Dodaj do ulubionych

Krwiaczek na główce

22.04.04, 22:11
Cześć,
jakoś tydzień po porodzie małej zrobił się na główce krwiaczek. Tak ok. 0,5
na 0,5 cm. Pediatra stwierdził, że wszystko jest ok. i krwiaczek zapewne się
wchłonie i należy go tylko obserwować.
Niestety ostatnio (mała ma teraz 2 miesiące) zaczął się powiększać - ma teraz
tak ok. 1 cm. i na dodatek zrobił się wypukły (fakturą przypomina malinę).
Wymogłam na lekarzu skierowanie do onkologa ale wizytę mamy dopiero za 2 tyg.
Nie wiem jak wytrzymam do tego czasu. Łapię się na tym, że co chwila wykręcam
dziecku główkę żeby sprawdzić czy się nie powiększa. Paranoja. Nie wiem jak
przetrwam te dwa tygodnie.
A jeszcze mój mąż, któremu onad 2 godziny tłumaczyłam, że onkolog nie zajmuje
się tylko rakiem i nasze dziecko jeszcze nie umiera.
Chyba oszaleje.
Jeżeli miałyście podobny przypadek to napiszcie parę słów jak to się u Was
skończyło

Pozdrawiam
Anka i Karolinka

-----------------------------
www.obrusy.nuclear.pl
Obserwuj wątek
    • monika_lwo Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 08:38
      Nie martw się to naczyniak jamisty. U mojej córci pojawił się na ustach. Ma
      teraz 8 mies. i nadal jest. One niestety początkowo sie powiększają, ale potem
      często zanikają. Dobrze że nie zrobił się w miejscu widocznym i narażonym na
      otarcia.
    • black-cat Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 10:14
      Nie martw się, naczyniaki jamiste tak mają. Moja mama umierała ze strachu kiedy
      u mnie pojawiła sie na brzuchu i zaczął się powiększać (oczywiście ja tego nie
      pamietam ale znam z opowiadańsmile Wchłonął się, ale do dzisiaj mam niewielki,
      blady ślad na bruchu. Nie przeszkadzasmile
      • monika_lwo Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 11:13
        Zapomniałam napisać, że trzeba na niego uważać, żeby nie krwawił. Gdyby tak się
        zdarzyło to trzeba pojechać na ostry dyżur chirurgiczny-gdyby mocno krwawił.
        Oprócz tego należy go smarować natłuszczającymi maściami np. linomagiem, co
        zmniejsza ryzyko urazów.
    • beatak Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 13:41
      Nie martw sie, mojej sasiadki dziecko miało takiego krwiaczka i tez sie
      wchlonął. ALe doskonale Was rozumien, ja przezywam każdą krosteczkę... a może
      wizyta prywatna (pewnie szybsza) rozwiązałaby Wasze wątpliwości?
      • monika_lwo Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 18:05
        Nie ma sensu chodzić prywatnie, bo to strata pieniędzy. Każdy lekarz powie to
        samo. Ja próbowałam i tak i tak i nic z tego. Jedynie na Czerniakowskiej mogą
        usunąć, ale z powodu że moja ma go w niebezpiecznym miejscu. Raczej czekają aż
        się sam wchłonie lub do czasu przedszkola. W IMiDz w Warszawie to samo. Czas...
        • tjoanna Re: Krwiaczek na główce 23.04.04, 18:14
          Nasz dwumiesięczny synek też ma na główce taki naczyniak. Martwiłam się
          straszliwie, ale obajrzała go chirurg i stwierdziła, że nie ma się czym
          martwic, jeszcze się trochę powiększy, a potem będzie się wchłaniał. Do
          onkologa można iść (stwierdziła) bo gdyby się za bardzo powiększał, trzeba go
          będzie potraktować laserem. Ale nie jest to nic naprawdę groźnego!
          Pozdrawiam!
          Joanna
    • ako416 Re: Krwiaczek na główce 24.04.04, 10:52
      Dzięki, już mi trochę lepiej.
      Co nie znaczy, że przestanę się martwić. Ale ten typ tak ma wink)

      Pozdrawiam
      Anka

      www.obrusy.nuclear.pl
    • moniuszko1 Re: Krwiaczek na główce 24.04.04, 20:07
      Jeszcze ja coś dorzucę: sama mam takie znamię na głowie do tej pory (a "stara
      baba" już ze mniewink). Podobno urodziłam się z nim, w dzieciństwie mama też
      prowadzała mnie po lekarzach, ale nic to nie dało. Znamię trochę zmalało, ale
      nadal jest i cały czas jest wypukłe. Przyzwyczaiłam się, tylko muszę czasem
      przypominać fryzjerom, żeby na nie uważali.
    • zzztop Re: Krwiaczek na główce 24.04.04, 21:06
      spróbuj homeopatycznego leku ARNICA MONTANA 6CH, do dostania w aptece, jeśli
      nie będzie, to jakikolwiek numerek, byle nie więcej, niż 12CH. Granulkę rozpuść
      w pół szklanki przegotowanej wody i podawaj dziecku po troszeńku, może być i po
      kropelce, przez 2 dni, nie musi, oczywiście, wypić wszystkiego. Oczywiście,
      zakładam, że dziecko już dostaje wodę do picia.
      Mam nadzieję, że pomoże, na pewno, na pewno nie zaszkodzi, o to się nie martw.
      Arnica jest lekiem ogólnie stosowanym w homeopatii na wszelkiego rodzaju
      zasiniaczenia i obrzęki, a o coś szczegółowego przez internet trudno, chyba że
      chcesz się zobaczyć z homeopatą. Jakieś pytania, pisz na maila.
      Jeszcze raz powtarzam: nie zaszkodzi. Leki homeopatyczne jako jedne z niewielu
      zostały zaakceptowane przez WHO jako bezwarunkowo bezpieczne dla kobiet w ciąży
      i niemowląd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka