majer555
15.11.11, 20:30
Kilka dni temu pisałam, że jestem zaniepokojona zdrowiem syna, bóle głowy, itp. Dostałam kilka namiarów na dobrego neurologa, przy okazji dziękuję tym osobom, od których je dostałam, a dziś uświadomiłam sobie kolejną rzecz. Syn od połowy września chodzi na zajęcia modelarskie 1 raz w tygodniu - 2 h, które uwielbia. Nie uświadamiałam sobie, kiedy go zapisywałam, że oni tam używają tyle kleju (sama nie wiem jakiego, ale na pewno nie jest to klej ekologiczny). Jak go odbieram, to cała sala śmierdzi. Syn mimo wysokiej inteligencji (była badana) ma kłopoty z nauką, trudno się koncentruje itp. Do neurologa mam termin dopiero na koniec grudnia. I teraz mam dylemat i to okropny, bo to są jego ulubione zajęcia i dopiero teraz sobie to uświadomiłam, że dziecko z takimi problemami nie powinno mieć takiego częstego kontaktu z chemikaliami, prawda?