miomamamia 07.01.12, 11:50 Co myślicie o celowym zarażaniu niemowlaka ospą? Bo rodzina kręci nosem, że nie pojawimy się na spendzie., gdzie będzie chorujące dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzeka1 Re: ospa party:) 07.01.12, 11:54 Uważam, że lepiej jak choruje się na takie choroby w dzieciństwie;sama ospą zaraziłam się , gdy starszy syn był w przedszkolu, a ja w 8 miesiącu ciąży- gorzej to znosiłam niżon. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: ospa party:) 07.01.12, 11:54 Że to dziwne. U nas w domu od wczoraj panuje ospa, nabyta jak najprozaiczniej, w przedszkolu. Przy okazji, znacie jakiś sposób na swędzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
anecia88.net Re: ospa party:) 07.01.12, 11:54 dla mnie to głupota zarazić dziecko na siłę tym bardziej niemowlaka w tym wieku ospa jest niebezpieczna Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Ale to już było....i zupełnie nie tak dawno 07.01.12, 12:03 forum.gazeta.pl/forum/w,567,131646840,131646840,Ospa_party.htmlWyszukiwarka............ Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Ale to już było....i zupełnie nie tak dawno 07.01.12, 12:04 Poprawka, bo źle się wpisało. forum.gazeta.pl/forum/w,567,131646840,131646840,Ospa_party.html Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: ospa party:) 07.01.12, 14:15 Uważam, że to głupota. Sama modlę się żeby młoda nie miała (miała kontakt z dzieckiem chorym o czym nie wiedziałam). Pediatra twierdzi, że każda cvhoroba zakazna niesie za sobą duże powikłania, więc trzeba robić wszystko żeby dziecko się NIE ZARAZIŁO ! Sama znam kobietę, która straciła 8 letnią córkę w wyniku powikłań po ospie, tyle na ten temat. jak słyszę głupiutkie matki, które idą tam gdzie ospa "bo będzie z głowy" to aż mi żal tych dzieci !! U jednego dziecka ospa przejdzie łagodnie, a u drugiego mogą być komplikacje. Jedna z koleżanek ostatnio się chwaliła, że była z córką tam gdzie ospa i że akurat pogoda kijowa to przynajmniej mała nie będzie wyć, ze chcę na dwór "bo co by było latem". I teraz przychodzi do mnie codziennie i biadoli jak to jej córka ma krosty wszędzie, że płacze w nocy bo swędzi, bo temperaturę ma wysoką itd. powiedziałam jej swoje na ten temat, sama tego chciała w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: ospa party:) 07.01.12, 14:20 A nie lepiej zaszczepić? Jak zachoruje nawet, to przejdzie łagodniej. U nas szczepienie w wieku 3 lat, tylko jedną dawką, bo wtedy nie było jeszcze zalecenia na dwie. Młoda złapała ospę w wieku lat 6 - bez gorączki, jedyny objaw to 2 krostki na brzuchu i brodzie. Osobiscie uważam, że nie ma co dziecku fundować cierpienie w postaci przeokropnego swędzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: ospa party:) 07.01.12, 14:25 Nie zarazalabym dziecka specjalnie, a niemowlaka tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: ospa party:) 07.01.12, 15:17 Niemowlaka bym nie zaraziła, natomiast starsze dziecko jak najbardziej. Tyle że nie zimą a latem. Bo powikłania są głównie od przeziębienia ospy, a o to o tej porze roku nietrudno. Moje trzy dziewczyny przechodziły ospę w tym roku w czerwcu. Świadomie posyłałam średniaczkę do przedszkola, mimo że ospa szalała tam na całego, a był już czerwiec, siedziałam w domu i mogłam spokojnie jej nie posyłać, przeczekać - co zrobiło zresztą wiele mam. Od koleżanki pediatry dowiedziałam się, "co robić w razie", zakupiłam gencjanę, maść Antyvir, no i przede wszystkim przygotowałam Heviran (na receptę, ale koleżance zostało trochę). Wszystkie trzy przeszły leciutko, może właśnie dzięki temu, że byłam przygotowana, tabletkę Heviranu podawałam od razu, zaraz po pojawieniu się pierwszych krost. Wiecie zapewne, że po iluśtam godzinach (chyba 72, już nie pamiętam dokładnie) można nie podawać, bo i tak nie zadziała. W przypadku tego leku liczy się szybkość. A chciałam, żeby córki zachorowały, bo niemowlę mojej koleżanki zmarło na ospę. W szpitalu zakaźnym na Wolskiej robili co mogli, niestety, nie udało się małej uratować. "Za późno" powiedzieli lekarz. Gdyby wcześniej dostała Heviran, prawdopodobnie przeżyłaby, i to bez specjalnych komplikacji. Na szczepionkę nie zdecydowałam się, bo chciałam, żeby dzieciaki miały tę chorobę za sobą przez całe życie, a nie przez kilka pierwszych lat po szczepieniu. Oczywiście można powtarzać tak co kilka lat aż do śmierci, ale skąd ja mogę wiedzieć, co te moje baby będą robić za dajmy na to dwadzieścia lat? Dziesięciolatkę mogę zaprowadzić jeszcze do lekarza, ale trzydziestolatce mogę co najwyżej zrzędzić do znudzenia. A ja zrzędzić nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 Re: ospa party:) 07.01.12, 15:33 hanna26 napisała: > Na szczepionkę nie zdecydowałam się, bo chciałam, żeby dzieciaki miały tę choro > bę za sobą przez całe życie, a nie przez kilka pierwszych lat po szczepieniu. O > czywiście można powtarzać tak co kilka lat aż do śmierci, ale skąd ja mogę wied > zieć, co te moje baby będą robić za dajmy na to dwadzieścia lat? Dziesięciolatk > ę mogę zaprowadzić jeszcze do lekarza, ale trzydziestolatce mogę co najwyżej zr > zędzić do znudzenia. A ja zrzędzić nie lubię. Ja sama nie chorowałam - zaraziłam się od córki - ona miała 2 krostki - jak je dostała, poleciałam po Heviran i jako 30-latka ospę przeszłam jeszcze łagodniej niż młoda - miałam jedną krostkę Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: ospa party:) 07.01.12, 15:36 Zależy od wieku niemowlaka, przy 10-miesięcznym i starszym mogłabym zaryzykować. Mój niemowlak 4-miesięczny nie zaraził się mimo czterech osób chorych w domu, w tym matki, która go cycem karmiła. Odpowiedz Link Zgłoś
yula Re: ospa party:) 17.01.12, 19:12 Tak, módl sie , módl, a potem córka będzie ci wdzięczna kiedy zachoruje jako dorosła, mam w rodzinie 2 osoby które chorowały jako dorosłe, to był koszmar, i 4 dzieci które przez to przeszły pikusiem. Jak już pisały po ospie powikłania głównie po przeziębieniu i niestety odporność mocno spada po przebyciu choróbska. Małego niemowlaka nie ryzykowałabym zakazić, dziecko w przedszkolu już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: ospa party:) 07.01.12, 18:04 zależy jak duży niemowlak, ja miałam jechać do znajomych, którzy mają trzymiesięczniaka. Ale nasz syn dostał ospy i nie pojechaliśmy. lekarka wyraźnie powiedziała, że nie ma pewności czy zarazimy czy nie, ale taki maluch bardzo źle to przechodzi. Ma mała odporność własną, lepiej jak jest starsze. Fochy rodziny że nie chcecie iść z dzieckiem żeby go nie zarazić czymkolwiek sa po prostu głupie oraz wredne. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: ospa party:) 15.01.12, 14:19 Ja bym sie nie zdecydowala, chociaz moja pediatra nie potepia ospa party. Jesli masz niemowlaka to daruj mu takie wrazenia na razie. Moze beda nastepne ospa p[arty i sie zalapiecie. Sama przeszlam ospe w wieku 20 lat - fajnie ni bylo, ale 4 kilo wtedy schudlam, wiec nie mam pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
creolla Re: ospa party:) 15.01.12, 20:01 Uff...... Moja córka przeszła postać poronną ospy na początku grudnia(nie wiem gdzie złapała), zaraziła 6 letniego brata. on przeszedł nawet spokojnie, ale mała (niecały rok) nie nabyła w tak krótkim czasie odporności całkowitej, i..... wirus uderzył ze zdwojoną siłą masakra!!!!! krosty wszędzie: oczy, uszy, głowa, wargi sr., pupa, język i o zgrozo gardło. Do tego gorączka, kaszel, katar- nie demonizuje, ale wierzcie mi- tydzień wyjęty z życiorysu!!! Podawanie leków, jedzenie, picie- koszmar. Do tego pobudki co 15 min.... ehhh...... obrze tylko, że CÓRKA NIE BĘDZIE TEGO PAMIĘTAĆ. Ja niestety zapamiętam na długo............ Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: ospa party:) 16.01.12, 15:53 Głupota jakich mało. Jak można dobrowolnie fundować dziecku półpaścia do końca życia. Czasami warto się zastanowić, co będzie, jeśli to akurat moje dziecko dotkną komplikacje, a komplikacje przy ospie to nie przelewki. Sama choroba zresztą też, no i pamiątka po jej przebyciu - półpasiec. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: ospa party:) 18.01.12, 11:05 >Jak można dobrowolnie fundować dziecku półpaścia do końca > życia. coś Ci się chyba pomieszało półpasiec to choroba wywołana tym samym wirusem, to akurat prawda - ale niekoniecznie kazdy na półpaścia musi zachorować. ja akurat miałam, postać bardzo łagodną, ale nikt z mojej rodziny półpaścca nie dostał, wszyscy chorowali, każdy w swoim czasie. półpasiec nie jest do końca życia, po prostu - się choruje, się zdrowieje i tyle. czasem to trochę trwa, ale bez przesady. a w temacie - ospa party i świadome narażanie dziecka na chorobę uważam za debilne. Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: ospa party:) 18.01.12, 13:31 Przepraszam, ale to z pewnością ty nie doczytałaś ważnych informacji. Każdy, kto zachoruje na ospę jako pamiątka pozostaje mu półpasiec. Czy on się kiedyś uaktywni, czy nie to już inna sprawa, ale nie da się zachorować na ospę, która nie zostawi po sobie uśpionego półpaśca (wirusa tej choroby). Radze dokładnie zapoznać się z łatwymi do znalezienia informacjami na ten temat zanim napiszesz nieprawde. Faktem jest, że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Półpasiec jest do końca życia, niektórzy zachorują, inni nie. To nie katar - jest i go nie ma. "Półpasiec to wirusowe zakażenie nerwu wywołane przez wirusa ospy wietrznej herpes virus varicella zoster, który uśpiony od czasu wystąpienia ospy aktywizuje się na tyle, że powoduje nową chorobę" Odpowiedz Link Zgłoś
yula Re: ospa party:) 18.01.12, 17:00 Kobieto, to ty chcesz do końca życia drżeć przy każdej wysypce czy w tramwaju oglądać każdego czy przypadkiem nie ma ospy? Szczególnie że zakaża sie tydzień przed wystąpieniem wysypki? O ile dzieci w większości przypadków przechodzą to lekko, to dorośli na ogół bardzo ciężko. Półpasiec owszem dostaje sie w prezencie po ospie, ale nie każdy musi na niego zachorować i da sie go przeżyć. Też miałam. Najczęściej też choruje sie jeden raz. I sądząc po relacjach znanych mi dorosłych osobach, jednak się cieszę że jako dorosła miałam półpaśca a nie ospę. Szczepienie na ospę wietrzną za skuteczne nie jest niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: ospa party:) 18.01.12, 20:42 Kobieto (skoro już używasz takiej terminologii), ochłoń. Tramwaj to nie celowe przyprowadzenie dziecka w celu świadomego zarażenia go chorobą. Każdy ma prawo do swojego zdania. Ja zapobiegam, nie testuje, nie mówię o lekkich chorobach, bo powikłania zdarzają się i są to ciężkie powikłania - nigdy nie wiadomo na kogo trafi. Ale uwierz mi, życzę przejścia wszystkich niezbędnych chorób, zaliczenia wszelkich ospa i tym podobnych party. To twoja sprawa, jeśli właśnie dopiero wtedy dzieciństwo ma być spełnione... Każdy ma wybór i nie bardzo wiem za co mnie atakujesz, napisałam prawdę. A półpasiec jest straszną choroba, nie opowiadaj, że to pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
yula Re: ospa party:) 19.01.12, 00:56 Nie mówiłam że półpasiec to pikuś, a że jest do przeżycia. I wcale nie musi zaatakować jeśli sie ma dobrą oporność. Natomiast ospa w dorosłym wieku to naprawdę nic ciekawego. Szczepię dzieci według kalendarza szczepień i wcale nie mam ochoty na choroby dzieci, ale niektóre wcześniej czy później najczęściej sie łapie, i niektóre między innymi ospa lepiej wcześniej. Ze znanych mi osób w dzieciństwie nie chorowało 3 osoby, obecnie została jedna. Szwagier ciężko odchorował, znajoma ciotka w podeszłym wieku była chora przez ponad miesiąc, z tego co wiem bez powikłań, po prostu ciężki przebieg choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: ospa party:) 21.01.12, 14:50 O półpaśćcu mam złe zdanie - znam osoby z "wersją" oczną... Moja siostra miała na policzku - gdyby nie ściąganie plastrami miała by twarz jak Quasimodo Odpowiedz Link Zgłoś
yula Re: ospa party:) 22.01.12, 11:49 nie mówię że nie ma groźnych postaci choroby, czy że to pikuś, ale popytaj swoje otoczenie, ile osób znasz którzy uniknęły wirusa ospy? Szansa na półpaścia jest wielokrotnie mniejsza, a jak ktoś miał go więcej niż raz, oznacza że ma bardzo osłabioną odporność i powinien poszukać przyczyny tego stanu. Natomiast ospę na ogól łatwiej przechorowuje sie w dzieciństwie, i o tym był ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: ospa party:) 20.01.12, 13:11 Każdy, kt > o zachoruje na ospę jako pamiątka pozostaje mu półpasiec. głupoty piszesz półpasiec to jest choroba wywołana tym samym wirusem. po kazdej chorobie wirusowej w organizmie pozostaje slad konkretnego wirusa, dlaczego akurat wirus opsy miałby być inny? >która nie > zostawi po sobie uśpionego półpaśca (wirusa tej choroby). no własnie w tym problem, że półpasiec to choroba, a nie nazwa wirusa nie każdy kto przeszedł ospę musi zachorować na półpaścca. nie każdy, kto ma w sobie wirusa oryszczki, choruje miesiąc w miesiąc , albo od razu na opryszczkowe zap. mózgu na przykład. i rację ma koleżanka poniżej, bo na półpaścca z reguły choruje się raz, tak jak na ospę. przeszłam jedno i drugie, zyję i mam się świetnie nie demonizuj, bo przesadzasz Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: ospa party:) 21.01.12, 14:52 > i rację ma koleżanka poniżej, bo na półpaścca z reguły choruje się raz Z reguły pewno tak, ale ja znam kilka osób, kótre miały 2-3 razy półpasiec. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: ospa party:) 21.01.12, 15:50 ja też znam, ale to sporadyczne przypadki, więcej jednak jest takich, które przechodziły półpaścca raz, albo nawet wcale. w mojej rodzinie, nawet tej dalszej, wszyscy przechodzili ospę, a na półpaścca chorowałam tylko ja zachorowała też niedawno moja babcia, i to na paskudną postać -oczną. ponieważ miała 95 lat, leczenie było w szpitalu. . Odpowiedz Link Zgłoś
iwona335 Re: ospa party:) 19.01.12, 21:39 Mam dwoje dzieci, 5 letnią córkę i 16letniego syna. Córka przyniosła ospę z przedszkola i przechorowała ją łagodnie, parę krostek, dwa dni temperatury i po ospie. Syn natomiast przechodził chorobę tragicznie, był cały zsypany, krosty były dosłownie wszędzie, od stóp do głów. Krosty miał w uszach, w gardle, na podniebieniu i dziąsłach, w miejscach intymnych. Nie mógł jeść, do tego potworny ból uszu i gorączka ponad 39 stopni. Prawie miesiąc spędził w domu, do tej pory na skórze ma ciemne przebarwienia po krostach. Nie jestem zwolenniczką świadomego zarażania dzieci ospą, ale im wcześniej zachorują, tym łagodniej ją przejdą czego doświadczyłam na własnych dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: ospa party:) 21.01.12, 14:53 A moja 3 latka wyglądała dokładnie tak, jak Twój syn Odpowiedz Link Zgłoś