Dodaj do ulubionych

Dziurka w serduszku

30.07.04, 21:43
Moje dziecko urodziło się w sobotę, tj.24.07.04 i od razu została wykryta
wada serca. Wykryto ją poprzez szmery na sercu, a wada polega na tym, że
dziecko ma ubytek w serduszku, w lewej komorze, na 8 milimetrów (bardzo
duży). Jestem znerwicowany, nie mogę spać, cały czas czuwam nad dzieckiem i
patrzę czy normalnie oddycha, gdyż w płucach ma za dużo krwi (2:1, a powinno
być 1:1). Może to spowodować niedotlenienie organizmu, co prowadzi do
kalectwa. Lekarze mówią, że zrośnie się to samo, kwestia czasu, dzidzia
dostaje tylko jakieś lekarstwo, które ma na celu odwodnienie organizmu i
zmniejszenie ciśnienia co powoduje że serce nie musi pompować tyle krwi.
Ponoć wiele dzieci rodzi sie z takimi wadami, i ich serduszka samoczynnie sie
zrastaja, jest to wada calkowicie wyleczalna. Czy to prawda ?? Czy mojemu
dziecku cos zagraza, czy ta dziurka sama sie zrosnie ?? Prosze o jakies rady.
Obserwuj wątek
    • wiiiki Re: Dziurka w serduszku 30.07.04, 22:00
      Witaj crrow! Pewnie będziesz zawiedziony moim postem bo nie udzielę Ci żadnej
      rady...
      Chcę tylko napisać, że będę mocno trzymała kciuki za Twoje maleństwo i Was
      rodziców! Niech Wasza kruszynka bedzie silna i zdrowa i niech jak najszybciej
      pokona chorobę! Trzymajcie się cieplutko!!!

    • polibius Re: Dziurka w serduszku 30.07.04, 22:05
      Witaj, mam ten sam problem. Otóż moja córeczka urodziła się z "niezamkniętym
      otworem owalnym", znajdującym się między przedsionkami. W pierwszych dniach
      otwór ten miał 8 mm. Po 4 tygodniach miał się zrosnąć. Ale niestety...
      powiększył się do 12 mm. Kardiolog powiedział, ze nie ma już raczej szans na
      zrośnięcie się. Po upływie roku Ania musi być poddana zabiegowi zamykania. Ja
      jestem z Worcławia, ale najprawdopodobniej pojadę z tym do Katowic/Zabrza ze
      względu na najlepszy sprzęt i specjalistów. Jedna z forumowiczek podała mi
      nawet namiary na b. dobrą kardiolog. Jeśli chcesz, to napisz do mnie na adres
      gazetowy, to również podzielę się z Tobą nr telefonu do tych lekarzy.
      Niestey na to lekarstwa nie ma. I z tego względu lekarze kazali mi traktować
      Anię jako zdrowe dziecko.
      NIe wiem, czy i Twoje dziecko ma tą samą wadę, ale w książeczce zdrowia jest
      zapisae, ze to ubytek. Ale słuchaj może jednak to się samo zrośnie. Synkowi
      mojego kolegi zrosło się jak dzidzia miała 3 miesiące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka