10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy

14.08.04, 11:28
Witajcie, mam na imię Ela. Mój synek, który kilka dni temu skończył 10 m-cy
trafił do szpitala z bardzo wysoką gorączką (nawet 40,5), po zrobieniu
podstawowych badań (mocz, krew)usłyszeliśmy diagnozę zakażenie układu
moczowego, dostał antybiotyk, kroplówkę i miało się na tym skończyć. Gorączka
ustąpiła a po USG dowiedzieliśmy się, że mały ma ciemne plamy na nerkach i
bardzo powiększony prawy moczowód a lewego nie widać. Zrobiono mu również
cystografię i urografię, plamy są nadal a moczowodu jak nie widać tak nie
widać. Czeka nas wyjazd do Wrocławia do Kliniki Nefrologii Dziecięcej.
Lekarze nie wiedzą co to jest.
Proszę, jak któraś z Was spotkała się z czymś takim, napiszcie. Błagam, nie
wiem co robić.
Możecie pisać na GG 8374266
Pozdrawiam i dziękuję
    • elwlos Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 14.08.04, 11:50
      Możecie pisać również na elwlos@gazeta.pl
      Proszę niech mi ktoś pomoże.
    • amama2 Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 14.08.04, 23:05
      Witam!
      Nie mam wprawdzie pojęcia co może być twojemu synkowi ale chciałam ci tylko
      powiedzieć, żebyś się na zapas nie martwiła. Wiem, że to nie jest łatwe bo kiedy
      ja z moim synkiem leżałam w szpitalu na badaniach (miał złe próby wątrobowe) to
      też odchodziłam od zmysłów ale spróbuj myśleć pozytywnie. Dziecko wyczuwa twoje
      emocje i na pewno twoja nerwowość odbija się również na nim. Przecież nie
      wiadomo co to może być - może nic groźnego (miejmy taką nadzieję) a , jak mówił
      lekarz zajmujący się moim małym - na martwienie się będzie czas jak wyjdzie coś
      niedobrego.
      I taka moja rada: nie czytaj żadnych książek medycznych ani tym podobnych rzeczy
      bo objawy połowy chorób opisanych w tych książkach znajdziesz u swojego dziecka
      i jeszcze gorzej będziesz się martwić a może naprawdę okazać się, że twojemu
      malenstwu nie dzieje się nic poważnego.
      Będę trzymać za was kciuki. Wszystko będzie dobrze (bo musi być i nie ma innej
      możliwości)!!!!!!
      Pozdrawiam!
      Aneta
    • mamaifilip Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 15.08.04, 09:27
      Nie wiem jak pisać, aby cię uspokoić. Sama od urodzenia synka jestem przerażona.
      Podobny obraz do waszego usg układu moczowego Filipa uzyskałam jeszcze przed
      porodem. Lekarz, który zaopiekował się synem po porodzie, wyjaśnił mi jego
      przypadek i na podstawie jego opisu mogę tylko przypuszczać, że dzieje się to
      samo u twojego dziecka. Powiększony moczowód może świadczyć o problemie w
      odpływie moczu z pęcherza (mocz się cofa z powrotem do moczowodu, a potem do
      nerki). Co do niewidocznego moczowodu - normalnie moczowód ma bardzo małe
      rozmiary, tak więc kwestia oceny badającego. Ciemne plamy w nerkach mogą być
      objawem zastoju moczu (właśnie przez cofanie go). Nie rozumiem dlaczego po
      cystografii i urografii nie powiedziano nic więcej tzn. nie znaleziono
      przyczyny. U mojego synka przyczyną takiego stanu była przerośnięta zastawka
      cewki tylnej, stąd refluks i wodonercze.
      Nam udzielono pomocy w CZMP w Łodzi.
      Mam nadzieję, że pocieszę cię faktem, że zajęte moczem nerki można ratować,
      nawet bez zabiegu operacyjnego (przez podanie odpowienich lekarstw), wykonanie
      plastyki moczowodu lub odbarczenie nerek przez wykonanie czasowej nefrostomii.
      Mam nadzieję, ze skończy się na tym pierwszym. Życzę powodzenia.
      I jeśli będziesz mogła, daj znać co dalej.
    • elwlos Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 15.08.04, 11:47
      ziękuję za wszystkie słowa otuchy, troszkę mnie to uspokoiło, ale mimo to jest
      we mnie jakiś lęk. Wiem, że zamartwianie się na zapas nic nie da, ale nie umiem
      się nie martwić.Jak tylko będę coś więcej wiedziała to natychmiast napiszę.
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
      Ela i Kacperek
    • elwlos Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 17.08.04, 14:27
      Witam, nadal nie wiadomo co jest mojemu synkowi. Nie możemy dostać się do
      kliniki, bo nie mają miejsc. Możemy czekać tydzień a może nawet miesiąc lub
      więcej, nie wiem jak to zniosę.
      Pozdrawiam, Ela i Kacperek
      • anka1 Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 17.08.04, 14:50
        matko kochana ! ja wiem ze nie kazdego stac, ale jesli macie mozliwosci to
        leczcie Synusia prywatnie, nie czekajcie. bogowie co za durne panstwo, ludzie
        skladki placa i nawet Dziecka nie moga leczyc, chamstwo !
        trzymam za Was kciuki !!!
      • mamaifilip Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 18.08.04, 17:09
        Witaj Elu,
        nie wiem gdzie mieszkasz, ale skoro nie można we Wrocławiu, to spróbuj w innym
        ośrodku w Warszawie czy w Łodzi. Ten drugi polecam, bo sama tam leczę synka.
        Potrzebujesz skierowanie od lekarza specjalisty z twojego rejonu do poradni w
        takim ośrodku. W Łodzi w CZMP w środy od 9 do 11 przyjmuje nasz lekarz
        (poradnia urologiczna). Lekarz jest chirurgiem dzieciecym, ale zajmuje się
        układem moczowym. Na usg tam potrzebowałabyś skierowanie od niego lub od
        swojego lekarza (ale ci może nie dać - wszystko pieniądze). Ale za 30zł robią
        usg bez skierowania. Może w waszym przypadku lepszy byłby nefrolog. Zadzwoń,
        dowiedz się, ale nie czekaj dziewczyno. W tym wypadku czas działa na niekorzyść
        nerek synka.
        Pozdrawiam,
        Mamaifilip
        • elwlos Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 19.08.04, 14:16
          Witjcie, nareszcie mamy termin. Jedziemy do kliniki już w poniedziełek (23
          sierpnia).Boże, jak ja się boję. Mój mąż zadzwonił tam i dowiedzieliśmy się, że
          na tym oddziale niemowlaki są w grupowej sali z innymi dziećmi, a mamy mają
          oddzielną salę (za którą oczywiście muszą płacić).To wszystko jest chore.Jak
          oni sobie wyobrażają opiekę nad takimi małymi dziećmi. Kto będzie zmieniał
          pieluszki, karmił, bawił się z nimi itp. Przecież pielęgniarki nigdy nie mają
          casu. Więc po co ta matka? Nie wiem jak ja to zniosę.
          Jak tylko wrócimy to dam znać co i jak.
          Pozdrawiam, Ela i Kacperek
          • anka1 Re: 10 m-cy i plamy na nerkach-pomocy 19.08.04, 14:29
            ale chyba bedziesz mogla byc z Dzieciatkiem na tej sali ? tez sobie nie
            wyobrazam ze siedzisz caly dzien oddzielnie a Synek zostaje sam. moze to tylko
            kwestia noclegu ? a gdzie akcja : szpital przyjazny dziecku ???
            trzymam za Was kciuki, napisz jak tylko bedzie cos wiadomo !!!!
            • elwlos Re: Wróciliśmy z okropnej kliniki! 19.09.04, 13:41
              Witajcie, niedawno wróciliśmy z tej okropnej kliniki. Po zrobieniu kilku badań
              lekarze stwierdzili, że jest to wodonercze (czyli zalegający mocz w nerkach).
              Lewa nerka jest bardziej zajęta, prawa trochę mniej. Na razie mamy podawać
              Furagin i obserwować Kacperka, czy np. nie puchnie, czy normalnie siusia itp.
              Kontrolę mamy 15 listopada. Całe szczęście, że jedziemy tam tylko na jeden
              dzień, bo chyba już nie zniosłabym dłuższego pobytu. Tam jest okropnie. Dzieci
              leżą w starych metalowych (trzęsących się) łóżeczkach, po kilkoro na sali.
              Matki w dzień mogą być z maluchem, a w nocy nie ma gdzie się położyć spać.
              Nawet podłoga z własnym kocem lub śpiworem nie wchodzi w grę.Mnie zaproponowano
              krzesełko (takie dla 3 latka)i za nie miałam zapłacić 5 zł za dzień. Do wc
              musiałam schodzić 3 piętra niżej. Łazienka była tylko dla starszych dzieci
              (matkom nie wlono wchodzić).Makabra, koszmar!Nie miałam gdzie się umyć. Brrr.
              Pielęgniarki - wredne małpy. Przy pobieraniu krwi małemu nie pozwoliły mi przy
              nim być (ale postawiłam się i z łaską pozwoliły). A jak podpowiedziałam, że
              najlepiej jest pobrać jemu krew z dłoni a nie na zgięci łokcia to piguła
              odpowiedziała, że ona zna się na swojej pracy, a taki ktoś jak ja nie będzie
              jej pouczał.
              Zamiast być wdzięczne, że jestem przy dziecku i one nie muszą go karmić ani
              przebierać, o bawieniu się już nie wspomnę, to ciągle były wściekłe, chyba, że
              muszą pracować. Moim zdaniem one się już wypaliły w swoim zawodzie. Nie mają
              serca.Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę tylu nerwów i łez ile ja tam wylałam.
              Pozdrawiam, Ela i Kacpuś (11 m-cy)
    • elwlos Re: Kolejna wizyta w Klinice 18.11.04, 15:57
      mamy kolejy termin na 22listopada.Ciekawe, czy do tej pory coś się tam zmieniło?
      Ale tym razem jedziemy tylko na jeden dzień, na scyntygrafię. Super, że nie
      będę musiał tam nocować, w tych okropnych warunkach.
Pełna wersja