ma jechać czy nie?

26.06.14, 22:32
Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
Dziecko dwa tygodnie przed terminem wyjazdu na obóz przeziębia sie. Objawy to: stan podgorączkowy około 37,2 stopni, zapchany nos i chrypka.
Po tygodniu, mimo przyjmowania leków (ibuprom, syrop, tabletki do ssania), stan nie poprawia się i trafia do lekarza. Lekarz ogląda i stwierdza, że to prawdopodobnie wirusowe zapalenie krtani i jeżeli temperatura przez dwa kolejne dni nie spadnie, to zaleca podać bactrim. Dziecko od razu dostaje to lekarstwo , bo nieubłagalnie zbliża się termin wyjazdu.
Po dwóch dobach przyjmowania leku stan nie poprawia się, a dodatkowo oczy robią sie mocno czerwone (lekkie zapalenie spojówek?). Zostało 5 dni do wyjazdu.
Czy ryzykowałybyście licząc, że jeszcze przez 5 dni dziecko się wykuruje i pojedzie zdrowe, czy też przekładacie wyjazd na inny termin?
Cały szkopół polega na tym, że miało jechać na obóz w gronie kilku bliskich kolegów, a w innym terminie będzie musiało być samo wśród obcych. Nie można też czekać z decyzją do ostatniej chwili. Trzeba się zdeklarować najpóźniej na pięć dni przed planowanym pierwszym terminem.
    • sonia-3 Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 22:40
      No cóż, w tym roku panowało wirusowe zapalenie spojówek. Syf to straszny i mega zaraźliwy. Jeśli to to, to możliwość epidemii na obozie bardzo prawdopodobne. Oczy są czerwone ok 2 tygodni. Charakterystycznym objawem, oprócz czerwonych oczy, jest silne " łzawienie" oczu- płyn intensywnie wycieka i to on jest głównym sprawcą zakażeń innych osób. No cóż sama bym miała dylemat, czy dziecko puścić. Jeśli nie poniosłabym całkowitych kosztów, a w grę wchodziłby tylko stracony zadatek, to chyba bym nie puściła.
      • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 23:27
        Dziecka chorego na obóz bym nie puściła.
        Ryzyko polega na tym , że jeżeli zdecydujemy się pozostać przy pierwszym terminie ze względu na towarzystwo kolegów, to w przypadku, gdy nie zdąży sie wykurować , zostanie w domu ( nie pojedzie już na rzaden obóz) i przepadnie 750 zł.
        W drugim terminie na 100% będzie zdrowy, ale bez towarzystwa (a raczej trudno nawiązuje nowe kontakty).
        Tak sie zastanawiam, czy jest szansa w ciągu 5 dni zwalczyć infekcję, która długo sie już ciągnie, żeby w pełni sił jechać na wakacje?
        • przystanek_tramwajowy Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 23:34
          Dużo zależy od tego, jaki to jest obóz. Jeśli wypoczynkowy, gdzieś w luksusie i ciepełku, to można jechać bezpośrednio po chorobie. Ale jeśli to spływ kajakowy, wspinaczka wysokogórska albo intensywny trening piłkarski, to organizm po walce z tak długą infekcją może nie dać rady.
          • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 23:41
            Tego się obawiam (obóz piłkarski nad Bałtykiem).
          • arwena_11 Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 07:38
            za 750 trudno luksusów oczekiwać.
        • annajustyna Re: ma jechać czy nie? 07.02.15, 18:33
          Wcale nie masz pewnosci, ze w drugim terminie ebdzie zdrowy - moze sie od nowa zarazic czyms innym...
    • misterni Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 23:44
      Bactrim nie działa na wirusy.
      • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 26.06.14, 23:50
        Była obawa, że infekcja wirusowa z tego względu, że tak długo trwa mogła zmienić się już w bakteryjną.
    • mary_lu Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 00:03
      W życiu nie puściłabym niedoleczonego dziecka, albo jeszcze osłabionego po dłuższej infekcji. Co sezon słyszę porażające opowieści o dzieciakach, które trafiły na oddział szpitalny na hardcorowe leczenie po tym, jak na wyjeździe rozszalała się choroba, która prawdopodobnie minęłaby spokojnie, gdyby dziecko kurowane było w domu, w łóżku i przed tv, obserwowane przez rodziców i konsultowane 2x przez lekarza. Potem rodzice dostają szału z poczucia winy, urządzają sceny, a personel nadaje im ksywy "narciarka", "surfer", "harcerzyki" tongue_out

      Większość infekcji dzieciaki zwalczają bez problemu, tylko muszą mieć domowe warunki.

      Sama niemal straciłam palec, bo rodzice puścili mnie na obóz z niedoleczoną raną. Pielęgniarka miała zmieniać opatrunki, ale jakoś jej się zapomniało...
      • andaba Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 00:12
        Ile lat ma dziecko?
        • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 00:16
          11
          • andaba Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 00:19
            Puściłabym, zwłaszcza nad morze.
            Zmiana klimatu może mu dobrze zrobić.
            • przystanek_tramwajowy Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 00:26
              andaba napisała:

              > Puściłabym, zwłaszcza nad morze.
              > Zmiana klimatu może mu dobrze zrobić.

              Zwłaszcza niedoleczonemu dzieciakowi dobrze zrobią kilkugodzinne treningi przy takiej pogodzie jak teraz nad Bałtykiem. A będą trenować bez względu na pogodę - choćby lało i piździło jak w kieleckim na dworcu.
              • czar_bajry Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 01:22
                teraz to trochę późno się ocknęłaś, trzeba było od razu zafundować dziecku kurację antybiotykową i nie miałabyś kłopotu.
                W drużynie mojego syna był chłopiec który pojechał na obóz z niewyleczonym rumieniem, wszyscy wiedzieliśmy a on przez kilka dni nie mógł trenować-takie było zalecenie lekarza.
                Nie wiem co bym zrobiła, może dogadałabym się z trenerem że dziecko dojedzie za 2-3 dni,może zdąży w tym czasie wyzdrowieć.
                Mój np. zawsze nad morzem zdrowiejesmile
    • nangaparbat3 Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 07:33
      Zmiana klimatu i treningi mogą spowodowac natychmiastowe uzdrowienie, mogą też podziałać zupelnie na odwrot. Nie ryzykowalabym.
    • arwena_11 Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 07:41
      Mam podobny dylemat, tyle że córka choruje od niedzieli. Katar troche kaszle. Dzisiaj mamy kolejną kontrolę, i zobaczymy czy lekarz puści.
      Jedzie na obóz konny. Na szczęście wykupiłam ubezpieczenie więc jest szansa na odzyskanie 2000.
      Ale cały czas mam nadzieję że się wykuruje.
    • q_fla Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 07:47
      Wszystko zależy od samopoczucia dziecka.
      Przy takich lajtowych objawach, ktore napisałaś na początku moje dziecko chodzi do szkoły, na basen i uczestniczy w zajęciach sportowych. Nie podaję też żadnych leków.
      Na zapalenie spojowek pomogą krople zapisane przez pediatrę.

      Znając swoje dziecko zapewne by pojechała.
    • lady-z-gaga Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 08:42
      Trochę zawaliłas sprawę, bo czekanie przez tydzien na poprawę to długo, zwłaszcza przed zbliżającym się wyjazdem.
      W obecnej sytuacji wyjazd byłby ryzykowny, bo nie wiadomo własciwie, co to jest i jaki może byc dalszy przebieg choroby.
      Może spróbuj ponegocjowac z organizatorem, aby dali Ci jeszcze ze dwa dni dyspensy? smile
    • cosmetic.wipes Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:00
      Może nie w temacie, ale po co dawałaś dziecku ibuprom?
      • lady-z-gaga Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:05
        ja bym raczej zapytała, po co syrop smile zwłaszcza 11-latkowi
        • beverlyja90210 Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:12
          nad morze to nie koniec swiata, ja bym powiedziała ze dziecko dojedzie za dwa dwa trzy dni i zawiozłabym juz zdrowe dziecko.
          • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:40
            Kiedy obóz trwa 11 dni z czego dwa przeznaczone są na dojazd i powrót, to strata dwóch, trzech jest stosunkowo duża.
        • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:32
          Syrop Herbapect ( przeznaczony zarówno dla dorosłych i dzieci)- działa wykrztuśnie przy kaszlu. Zawsze podaje w początkowej fazie choroby jak kaszel suchy, aby zalegająca wydzielina nie spływała do oskrzeli.
          Nie znam takiej teorii, że dziecku 11 letniemu nie podaje się syropu.
          • cosmetic.wipes Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:45
            jak kaszel suchy, ab
            > y zalegająca wydzielina nie spływała do oskrzeli.

            Bez sensu, jak kaszel suchy, to zadnej wydzieliny nie ma. Kaszel suchy jest najczęściej od podrażnienia śluzówki gardła i podawanie syropów wyksztuśnych tylko nasila ten odruch, co powoduje jeszcze wieksze podraznienie.
            Ibuprom tez był nieco bez sensu, bo 37,2 to nie goraczka.
            • isa1001 [...] 27.06.14, 09:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • cosmetic.wipes Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 10:02
                Ty mówisz o samopoczuciu. Wiem, że może być różne, bo ja przy 37,5 zdycham, a moja córka przy 39,9 funkcjonuje jakby miała ADHD.

                Ale określenie gorączki medycznie zaczyna się od 38 stopni wzwyż. Oczywiście może być inaczej, jeśli dziecko autorki ma fizjologiczna temperature na poziomie 35 stopni, ale nie sądzę, bo sama napisała, że to stan podgoraczkowy.

                W przypadku złego samopoczucia należy dużo odpoczywać, a podniesienie temperatury organizmu ma swój cel, dość istotny - jest nim zwalczanie przyczyn infekcji. Więc podając leki obniżajace gorączkę przy tak niewielkim poziomie wzrostu temperatury pozbawiamy organizm mozliwości samouleczenia.
          • lady-z-gaga Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:58
            kaszel suchy świadczy o tym, że żadnej wydzieliny nie ma smile
            i jesli juz cokolwiek podaje się wtedy, to preparaty przeciwkaszlowe, a nie wykrztusne
            Syrop nie może byc jednoczesnie na kaszel suchy i mokry, a jesli tak jest opisany (jak Herpapect) to jest to kit i shit jednoczesnie smile

            > Nie znam takiej teorii, że dziecku 11 letniemu nie podaje się syropu.

            nigdy nie czytałaś, co piszą lekarze na temat takich syropków składających się z samego cukru? smile może 3letniemu dziecku bym podała, ale 11latkowi nigdy, bo to klasyczne placebo
            • bambzgrozja o co podajecie dzieciom 27.06.14, 10:27
              ...gdy pojawia się infekcja, tak w pierwszych dniach?
              Właśnie gdy widzę, że dziecko jest niewyraźne: stan podgorączkowy (ponad 37 stopni), szkliste oczy, pokasłuje, jest apatyczne , skarży się na ból głowy lub gardła , standardowo podaje Ibufen (przeciwzapalnie i przeciwbólowo bardziej niż w celu zbicia gorączki) + syrop lub tabletki do ssania.
              Ale może się mylę? Może w takiej sytuacji nic nie podawać tylko czekać , aż infekcja sama przejdzie, albo się bardziej rozwinie (i wtedy antybiotyk)?
              • atena12345 Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 10:39
                bambzgrozja napisała:

                > ...gdy pojawia się infekcja, tak w pierwszych dniach?
                > Właśnie gdy widzę, że dziecko jest niewyraźne: stan podgorączkowy (ponad 37 st
                > opni), szkliste oczy, pokasłuje, jest apatyczne , skarży się na ból głowy lub g
                > ardła , standardowo podaje Ibufen (przeciwzapalnie i przeciwbólowo bardziej niż
                > w celu zbicia gorączki) + syrop lub tabletki do ssania.
                > Ale może się mylę? Może w takiej sytuacji nic nie podawać tylko czekać , aż inf
                > ekcja sama przejdzie, albo się bardziej rozwinie (i wtedy antybiotyk)?

                Faszerujesz dzieciaka lekami i jeśli robisz to od zawsze, to nic dziwnego, że w wieku 11 lat jego organizm nie radzi sobie z infekcją.
                Przy takich początkowych objawach ja zazwyczaj nie robię NIC. A w zasadzie zostawiam dziecko w domu i tyle. Przeciwgorączkowe podaję dopiero powyżej 38 - zwykle jak ma 38,5. Przeciwbólowe, gdy narzeka, że boli głowa. Ale najpierw każę się położyć i odczekać 15 minut, bo może przejdzie. Syropów nie stosuję praktycznie żadnych.
                Nie ma leków, które stosuję STANDARDOWO, bo standardowo infekcje przechodzą same po kilku dniach.
                • cosmetic.wipes Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 12:18
                  > Przy takich początkowych objawach ja zazwyczaj nie robię NIC.

                  Też nic nie robię. I zazwyczaj mija samo.
                  A jak boli gardło to robię napar z szałwii do płukania.
                  • q_fla Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 12:31
                    U nas na bolące gardło najlepiej działają pomarańcze z lodówki.
                    • atena12345 Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 15:56
                      q_fla napisała:

                      > U nas na bolące gardło najlepiej działają pomarańcze z lodówki.

                      o to, to i LODY!
                      • diademonde Re: o co podajecie dzieciom 07.02.15, 15:02
                        ja płuczę/smaruję jodyną - syf, ale pomaga
                • bambzgrozja Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 12:25
                  Generalnie nie faszeruję lekami, ponieważ rzadko choruje. Ostatnio chory był dwa lata temu pod koniec maja. Zaczęło się własnie w podobny sposób. Po około tygodniu niby lekkiej infekcji okazało się że ma wirusowe zapalenie oskrzeli, które słabo się leczyło i potem zapalenie płuc. Miesiąc siedzenia w domu.
                  Mam wrażenie , ze jego organizm lepiej sobie radzi z bakteriami niż wirusami.
              • thegimel Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 10:51
                To od dziecka zależy. Mój młody choruje krótko, ale intensywnie - dostaje bardzo wysokiej gorączki popołudniami- więc przeciwgorączkowe podaję zazwyczaj około 15-16. Rano i w nocy podaję ibuprofen jak młody się ewidentnie źle czuje - boli go głowa, nie może zasnąć etc. Syropków i innych badziewiów unikam jak ognia - chyba, że kaszel intensywny i mokry, wtedy dostaje syrop wykrztuśny- nie później jak o 15. Ogólnie system się sprawdza - młody gorączkę ma zazwyczaj dzień-dwa, potem normalnie funkcjonuje, a antybiotyk miał tylko raz - na potężną anginę ropną.
              • q_fla Re: o co podajecie dzieciom 27.06.14, 11:57
                Tak jak pisałam wyżej - nic nie daję, tylko obserwuję. Jeżeli źle się czuje - zostaje w domu, jeżeli dobrze - normalnie funkcjonuje. Infekcja zwykle mija sama po kilku dniach.
                Syropów aptecznych, sztucznych witamin moje dziecko nie zna. Syropów nie brała nawet przy silnym zapaleniu oskrzeli. Antybiotyk w swoim dziewięcioletnim życiu brała dwa razy przy anginie, a i to dopiero po wykonaniu szybkiego testu na obecność paciorkowca. Jedynie syrop z czosnku, cebuli i miodu lipowego - ale to tylko przy poważniejszych infekcjach.
              • agni71 Re: o co podajecie dzieciom 02.07.14, 14:02
                bambzgrozja napisała:

                > ...gdy pojawia się infekcja, tak w pierwszych dniach?
                > Właśnie gdy widzę, że dziecko jest niewyraźne: stan podgorączkowy (ponad 37 st
                > opni), szkliste oczy, pokasłuje, jest apatyczne , skarży się na ból głowy lub g
                > ardła , standardowo podaje Ibufen (przeciwzapalnie i przeciwbólowo bardziej niż
                > w celu zbicia gorączki)

                jesli nie ma wysokiej gorączki, to przy złym samopoczuciu (dziecko skarży się na ból) podaję w pierwszej kolejności paracetamol. Ibuprofen przy gorączce, podejrzeniu jakiegoś powazniejszego stanu zapalnego.

                >+ syrop

                nie ma takiego lekarstwa jak syrop, syrop to tylko forma leku. Jaki syrop i na co? Zdarza mi się podać rozrzedzający wydzielinę przy mokrym kaszlu.

                > lub tabletki do ssania.

                tak, przy bólu gardła


                > Ale może się mylę? Może w takiej sytuacji nic nie podawać tylko czekać , aż inf
                > ekcja sama przejdzie, albo się bardziej rozwinie (i wtedy antybiotyk)?

                U nas infekcje zazwyczaj przebiegają z katarem, więc u nas w domu podstawowym "lekiem" jest sterimar smile

                I tak, ja zazwyczaj czekam co się wykluje.
              • jolunia01 Re: o co podajecie dzieciom 02.07.14, 21:04
                bambzgrozja napisała:

                > ...gdy pojawia się infekcja, tak w pierwszych dniach?...

                Sok malinowy domowej roboty, napar z lipy, syrop z cebuli i podobne ingrediencje.
      • atena12345 Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:11
        cosmetic.wipes napisała:

        > Może nie w temacie, ale po co dawałaś dziecku ibuprom?

        gorączka wink
        • cosmetic.wipes Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:20
          Aha.

          big_grin
      • bambzgrozja Re: ma jechać czy nie? 27.06.14, 09:28
        Ibuprom obniża temperaturę, ale ma też działanie przeciwzapalne.
        • lacitadelle alergia? 27.06.14, 10:02
          Moim zdaniem równie prawdopodobna co taka dziwna długa, ale nie pogarszająca stanu infekcja. Katar, kaszel plus czerwone oczy - klasyczne wręcz objawy alergii na pyłki, np. traw teraz.
    • aka10 STARY watek! 07.02.15, 18:21

Pełna wersja