wilkowaona 08.11.14, 16:04 My sie męczymy juz ósmy dzien... Nie wiem, kiedy to cholerstwo sie odczepi od nas. Inhaluje cały czas i zero poprawy. Moze czas do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 16:44 U nas to samo, byliśmy u pediatry, bo doszedł kaszel rano... Ale podobno tak ma być (mokry zdrowy kaszel po spanku). Koniec zaczyna być myślę widać. Katar gęsty i już nie cieknie ciurkiem. I jakby mniej . Dziś 10-ty dzień Odpowiedz Link Zgłoś
lunkalinka Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 19:08 Dziewczyny wiem co czujecie, my też niedawno przez to przechodziliśmy. Dokładnie 14 dni trwał katar i było ciężko. Stosowałam sól morską hipertoniczną w dzień a na noc nasivn soft i maść depulol. Wietrzyłam mieszkanie i spacerowaliśmy sporo. Nie ma super leku, który z dnia na dzień pomoże niestety Trzeba przetrwać Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:23 Ja tez stosuje nasivin soft, tylko juz dobre pare dni, orientujecie sie jak długo mozna to stosować? Bo w ulotce bodajże jest jakieś ograniczenie, stosujecie sie do tego? Odpowiedz Link Zgłoś
lunkalinka Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:29 stosowałam 3xdziennie przez pierwsze trzy dni a potem już tylko 1raz na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
lunkalinka Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:31 ten jeden raz na noc wkraplałam przez kilka dni, jak była już poprawa to przestałam. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:32 A u nas synek budzi sie rano o dziwo bez kataru, zaczyna sie jak przychodzi czas pierwszej drzemki potem w ciagu dnia w miarę ok, a na wieczór najgorzej, masakra. Nasivin podaje raz dziennie, tylko na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:52 Wiem, ze różne są opinie ale ja ściągam katarkiem kilka razy dziennie. Często jest tak,ze katar nie schodzi z góry (czyli fridą nic by nie zeszło), a idzie z dolnych zatok. Mimo,że tylko kaszel i katar (po konsultacji telefonicznej podajemy flegamine) i katar (fenistil w ciągu dnia, nasivin na noc) nie korzystamy ze spacerów Mały jest całkiem do rzeczy, ale byle ruch i był cały mokry. No i chorzy oboje z mężem też byliśmy, więc pierwszy katro-kaszel przesiedziany w domu i jak się jutro wyrwę to chyba wrócę po 12 h Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:57 Jutro chyba kupię ten katarek, bo zwykły aspirator jest do bani. Właśnie! Flegamina, muszę kupic! Ps. jutro jedziemy do lekarza, niech obejrzy dziecie, nos, uszy i gardło. Długo juz to trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 21:18 wilkowaona napisał(a): > Jutro chyba kupię ten katarek, bo zwykły aspirator jest do bani. Właśnie! Flega > mina, muszę kupic! Ps. jutro jedziemy do lekarza, niech obejrzy dziecie, nos, u > szy i gardło. Długo juz to trwa. Nie wiem jak syn i reagował na ściąganie ale mój katarku nie znosi. No właściwie to jest wrzask, ale w momencie wyłączenia odkurzacza jak pociąga nosem zaraz jest uśmiech. Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 19:51 Podbijam temat jakieś zmiany u Was? My jutro równe dwa tygodnie. Zasypianie wieczorem - masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 20:08 Miałam właśnie pytać Cie tola. My w poniedziałek byliśmy u lekarza. Był to 10 dzien kataru. Powiedział, ze wyglada to na infekcje wirusowa, gardło zaczerwienione. Do tego co juz stosowalismy, dodał tylko Flegamine. Tego samego dnia po południu, wszystko minęło. Nie zdążyłam podać Flegaminy, kataru brak. I tak juz zostało. U was rzeczywiście długo. A jest choć jakaś poprawa? Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 20:23 Lepiej jest. Nie kaszle tak jak na początku, nie leje jej się tak bardzo z nosa. Rano to prawie wcale. Najgorzej wieczorem - ssie smoka jak zasypia i się wkurza. Zwykle zasypiała 5 10 minut, dziś 40 !! Szkoda mi jej, bo się umorduje. Nosek zatkany, nie może zjeść też tak jak zwykle, tylko przerywa co jakiś czas na oddech. Z każdym takim wieczorem mam nadzieję, że to już ostatni W nocy się budzi kilka razy, a tak ładnie już spała kilka miesięcy (hehe szybko się przyzwyczailiśmy do dobrego). No nic, mam nadzieję, że i u nas minie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 20:33 Oj, doskonale cie rozumiem. Najgorzej przy jedzeniu i zasypianiu, masakra! No ale juz tak długo trwa to u was, ze zaraz pewnie minie. U nas koniec mnie bardzo zaskoczył, jeszcze u lekarza był tak zatkany, nie mogl wogole nosem oddychać, a ze tak małe dziecko głownie nosem oddycha to nie umiał zamienić tego na sprawne oddychanie buzia, jak dorosły. Męczył sie strasznie. Minęło nagle. Życzę wam zdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 20:40 Dzięki, mam nadzieje, że koniec tuż, tuż. Odpowiedz Link Zgłoś
leminia Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 20:56 U nas 8 dzień i już prawie koniec. Ale pierwszy katar młodego trwał 10 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Jak tam katar u was? 08.11.14, 21:06 my po katarze zaklejającym i zielonkawym mamy wodę z nosa smaruję go maścią koperkową na wardze i korzystam z fridy a na noc maść 'eukaliptusowa" Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Jak tam katar u was? 12.11.14, 20:42 Na sam katar super sprawdza się basen, koleżanka właśnie poszła ze swoim synkiem i już następnego dnia kataru nie było a na basenie lało się z nosa hektolitrami. Odpowiedz Link Zgłoś
kopiko-lol Re: Jak tam katar u was? 13.11.14, 10:09 A potem inne dzieci w tych glutach musza sie kąpać. Średnio fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 27.11.14, 18:55 My korzystamy z nawilżacza z mgiełką + krople olbas (poleciła mi sąsiadka lekarka). Puszczam na noc przy infekcjach a przy ząbkach (często zasypia to wszystko jest ok i jak dopiero po paru godzinach zaczyna mu furczeć) nawet w środku nocy nie ma problemu żeby włączyć inhalacje. Mnie się też wtedy lepiej oddycha. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Jak tam katar u was? 27.11.14, 22:31 Z założenia basen to miejsce, gdzie przychodzą różne dzieci i ich rodzice, poza tym tam gdzie ja chodzę woda jest na bieżąco filtrowana. Wolałabym raz pójść na basen i mieć spokój z katarem niż podawać dziecku te wszystkie specyfiki przez tydzień albo i dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 28.11.14, 08:59 U nas jest i dramat...Córka nie może oddychać. Bylismy u pediatry i navisin dwa razy dziennie i trzy razy sól fizjologiczna i ściąganie. Ale ja mam wrażenie ze to gdzieś z dolnych zatok idzie ten katar bo nic nie cieknie a furczy i kaszle. Jak jej pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 28.11.14, 09:13 Już pisałam parę razy,że katarek ściągał dużo z dolnych zatok (fridą nigdy się to nie udało). I tak jak wyżej nawilżacz ( akurat z eldomu) plus te krople olbas (na poczatku nawet do 10 bo mam duży pokój)- to na noc. Nasivin to tak ostrożnie bo po kilku dniach pojawiło się czerwone zabarwienie kataru. Było też tak ,że synowi furczało przy zębach i nic nie schodziło nawet katarkiem, więc to nawilżanie pokoju ratowało nam zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 28.11.14, 12:06 Nasivin bardzo wysusza wiec i podrażnia delikatne bloki stad pewnie katar z krwia. Musze zatem pomyśleć nad zakupem tego katarku i nawilżacza. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 28.11.14, 14:05 Kocyk doszedł Nawilżacz mam ten www.mall.pl/nawilzacz/eldom-nu5?gclid=CjwKEAiA1-CjBRDOhIr_-vPDvQYSJAB48SmEr8YGWTTuQdun8L3eMd7OM50jzjhcVHK6ATy1jGuMixoCdsvw_wcB Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 18:43 Ten kocyk co podałam link? I jak gruby? Mi naprawdę pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
jafree_hey Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 17:16 U nas się zaczął w piątek i masakra i w dzień i w nocy. Mały ma 6 Mc i jestem przerażona myślą że może się z tego coś gorszego zrobić. Byliśmy u lekarza i kazał ibum dawać i inne. Poradźcie co jeszcze można. Mały nie daje sobie dotknąć nawet nosa. Napiszcie czy u was w nocy tez taka masakra była i co pomagało na spanie w nocy. Jestem po drugiej ciężkiej nocy i jak pomysle ze to będzie dłużej niż dwa tygodnie Lub ze zrobi się z tego coś gorszego to mam dola. Po ilu dniach u was nastąpiła poprawa. Pocieszenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 17:47 U nas katar trwał równo 10 dni. Była masakra i w dzien i w nocy. Dawalam nasivin soft, odciagalam fridą, smarowalam pod nosem mascia majerankową. A zeby cokolwiek zrobic przy nosie synka, musieliśmy byc we dwoje z mężem, ja trzymalam a on aplikowal, odciagal lub na odwrót. Wszystko oczywiście okupione płaczem dziecka ale nie było wyjścia. Jakbym była sama- nie zrobilabym nic, tak sie synek wyrywal. U nas skończyło sie tylko katarem, nigdzie na szczęście nie zeszło. Musicie sie niestety przemeczyc i przeczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 18:46 U nas 6 dzień i tez Nasivin soft i odciagac ie, na noc maść i jeszcze sól morska w ciągu dnia. Poprawa jest ale jeszcze furczy w nosie ale tak głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś
szymciowa Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 19:20 U nas też katar dziś 6ty dzień. Ściąganie go katarkiem to jakaś masakra nie wychodzimy z domu od środy bo mamy też zapalenie krtani. Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: Jak tam katar u was? 30.11.14, 20:23 Ja zaczęłam kupowac solankę z Rabki. Małemu rozcieńczam z sola fizjologiczną, starszemu daje nierozcieńczoną. Nebulizacje oraz wlewam do kąpieli. Na podusie lub gruby szef ubranka olejek herbaciany z apteki. Dziecko z rzadkim katarem klade na brzuchu najlepiej,ale u nas akurat gesty. Lekarza zalecił nam płukanie nosa ampulkami Isonasin. No i muszę nawilżacz w końcu kupić . Główka musi być wyżej pod kątem 30 st. U nas najgorsze pierwsze noce z katarem potem juz w miarę Odpowiedz Link Zgłoś
jafree_hey Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 08:35 I jak dziewczyny polepszyło sie coś u waszych pociech? U nas jeden dzień lepiej tzn mały mniej marudzi a na drugi gorzej. Juz sama nie wiem. Chyba jutro znów do lekarza pójdę. Napiszcie czy u was przeszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 08:48 U nas katar trwał 2,5 tygodnia. Potem pięć dni przerwy i złapała jakiś kaszel wirusowy od mojego męża (tym razem bez żadnych leków - tylko inhalacje, jeśli się w ogóle udało zrobić). Przeszło Szczerze polecam spacery. Po powrocie od razu jej się nosek odtykał Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 10:45 U nas 10 dzień i juz nie leci ale nadal gdzieś w środku jest. Robie inhalacje mama może robie to za dużo powiedziane, staram się bo córka nie lubi i wyrywa się strasznie. Spacery faktycznie poprawiają ale spacerujemy krótko bo jeszcze kaszel jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 10:53 U nas drugi katar. Przy pierwszym nic nie stosowalismy i minal po 7 dniach. Przy drugim (byla tez goraczka) lekarka przepisala krople do nosa, ktore stosowalismy 5 dni (maksymalny czas stosowania kropel wedlug ulotki) i powiem wam ze katar trwa dluzej niiz pierwszy. Dopiero teraz okolo 10 dnia przechodzi, ale jakby byl, zmienial sie na gestszy, potem znowu na bardziej cieknacy, potem znow na gesty. Szczerze to chyba nie bede stosowac zadnych kropelek do nosa. Pomagaly spacery na powietrzu. Dziecko nie toleruje odciagania, wycierania nosa, wiec za duzo tutaj nie robilismy. Odpowiedz Link Zgłoś
jafree_hey Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 13:53 Hej sorki kobitki ze mecze ale jak było u was przy tym Katarze? U nas lekarz stwierdził że jest do tego przeziębiony i kazał dawać przez 3 do 5 dni i ibum . Wczoraj był 4 dzień dalam mu na noc i w nocy Oki. Rano mu nie dałam po obudzeniu i maruda straszna i płacz. Jak po 2 godzinach mu dałam lek to ok. Gardło wykluczam bo apetyt ma jak nigdy. Nie kaszle wiec płuca i oskrzła tez nie. Ucho Oki. Jedyne co to może zeby bo górne dziąsła ma opuchnięte . Ale ma już dolne jedynki i dwójki i nie było takich problemów. Juz sama nie wiem. Napiszcie proszę czy wasze maleństwa tak bardzo marudane były przy tym Katarze czy było gorzej ale nie aż tak strasznie. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 17:19 U nas najgorsze były trzy czy cztery pierwsze dni. Też dawaliśmy Ibufen ale tylko raz na noc. W ciągu dnia nic oprócz wody morskiej i kropli przed drzemkami, które moim zdaniem i tak niewiele dawały. Wydaje mi się, że może Twojego synka głowa boleć przy katarze. Do tego zatkany nos. A nie widzisz żadnej poprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 20:43 A moze to wlaśnie zęby i stąd goraczka oraz katar, bo obniza sie wtedy odporność. U nas katar c.d. Przerwa w chorobiach trwala jakieś 4 dni i nastepna infekcja. 5 miesięcy i 5 razy chory. Najgorsze są teraz megaataki kaszlu aż do wymiotów i łapania powietrza,ale pediatra nie zgodzil się na diphergan. Dal krople robione na bazie srebra. Dają radę. Uzywam w nocy olejku herbacianego - troszke na pieluszce przy nosku i otrywin na noc. W dzien inhalacje, te robione krople i calcium. Juz mam dość. Wasze dzieci też tak strasznie kaszlą jak maja kataru?😞 Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 20:43 Kupilam dzis nawilżacz powietrza Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 21:04 Odkąd syn w okolicach 2 m-ca dostał kataru, który zdążył spłynąć i pojawił się kaszel bo nie zdążyłam odciągnąć, walczę z katarkiem. Choć niestety młody tego wyjątkowo nie znosi, jak już włącze odkurzacz to zaczyna płakać Jak jest gorzej to czopek na noc. Zostaje w domu , jak syn mimo dobrego samopoczucia w ciągu dnia się poci, ma takie wilgotne ciało. Do tej pory infekcje zawdzięcza dzieciom z przychodni i nam - Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 21:31 Tez tak kaslala jak miala katar. Najczęściej rano po jedzeniu, taki mokry kaszej przez pierwsze dni konczyl sie wymiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: Jak tam katar u was? 04.12.14, 20:50 U nas tez katar i zeby na raz i dziecko marudne. Do tego byla goraczka i to dosyc wysoka, wiec bylo to raczej przeziebienie niz zeby (ponoc od zebow goraczka moze byc ale nie bardzo wysoka). Lekarka kazala nam nic nie dawac, poza tymi kroplami do nosa, o ktorych juz pisalam ze jakby wydlzyly czas trwania kataru. Powiedziala mi zeby dawac cos przeciwgoraczkowego tylko gdy temperatura siega 39-39,5 stopni! Ewentualnie gdyby mala budzila sie w nocy nieszczesliwa. Ale noce dzielnie przesypiala, za to w dzien byla bardziej marudna niz zwykle, ale tez nie bylo tak zle. Zeby minely, katar jeszcze nie, ale chyba mijja. Tyle ze ja teraz dostalam katar i boje sie ze mala znowu ode mnie zalapie Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 13:34 A kiedy mija kaszel? osłuchowo czysta i wszytsko ok, ale kaszle sucho strasznie....a w nocy najgorzej i się wybudza., Ogólnie przez ten katar i kaszel noce są tragiczne(. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 14:53 U nas taki suchy w nocy utrzymywał się jakieś cztery dni. Potem pojawił się mokry nad ranem - to jest już ten "zdrowy" kaszel po katarze Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 15:15 u nas poprzedni kaszel 2 tygodnie. Ten trwa juz tydzień ale jest juz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 16:24 Od pediatry wiem,że do 3 tyg. może się utzrymywać kaszel. Z tym,że młody miał do tej pory tylko mokry kaszel. Ostatnio nawet go lekarz nie badał. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 16:30 A macie coś na kaszel? Czy samo minie? Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: A kaszel kiedy mija? 05.12.14, 16:40 Na mokry flegamina. Z suchym, gdyby się pojawił mieliśmy przyjechać do pediatry, Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: A kaszel kiedy mija? 12.12.14, 11:18 Dziewczyny polecacie jakiś nebulizator? ew. co dajecie do inhalacji. Przy jonizatorze z kroplami olbas świetnie się nam wszystkim oddycha (ja po raz pierwszy nie budzę się z wysuszonym gardłem w nocy) a u małego jest katar nieporównywalnie mniejszy (dużo rzadziej muszę używać katarka max 2, 3 razy dziennie). Tyle,że krople są dla dzieci pow. 3 r.ż bo nasilają kaszel ech jak nie urok to przemarsz wojska Odpowiedz Link Zgłoś
pomi-dorka Re: A kaszel kiedy mija? 31.01.15, 22:05 u nas po flegaminie jakoś mocnego szału nie było, poza tym młodemu smak nie podpasował, w końcu zmieniliśmy za namową znajomej pediatry na fosidal, bo on nie tylko pomaga się pozbyć kaszlu, ale też działa przeciwzapalnie i efekty był dużo lepszy. tylko, że ten fosidal jest od 2 rż. Na katar ciągnący, zalegający gdzieś z tyłu nosa polecam też mukolityk, mucofluid. Odpowiedz Link Zgłoś
alexmax34 Re: A kaszel kiedy mija? 30.04.15, 21:30 Co do fosidala to ja bym uważała bo on w składzie ma żółcien pomarańczową a wystarczy wpisać w googla tą nazwę i od razu wyskakuje, że to prawie trutka. Ja korzystam z fenspogalu, który jest wolny od żółcieni i tak samo, a nawet bardziej skuteczny od fosidala. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 14:17 Nadal kaszle...Ne mija wcale. Jak długo tak moze? Wizyta w poniedziałek u pediatry bo juz się martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 15:47 To i ja wracam u nas znowu paskudny katar, dziecko osłabione, oczy szklące i malutkie, takie chore... Dzisiaj u nas piękna pogoda, ale nie wychodzilam z synkiem bo właśnie taki ciagle upocony, a wieje bardzo. Tata wziął na górę a ja na dole wietrzylam godzinę. Gosza, myślałam o tych kroplach Olbas, dobre sa? Ja mam nebulizator Medel Family, nie wiesz czy do nebulizatora moge ich użyć? Wydaje mi sie, ze nie ale nie jestem pewna... Zeby u nas idą, ze ho ho, rozpulchnione dziasla i przeswituja biale kreseczki, moze ten katar to od tego, ale kto to wie... Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 17:17 Nie olbas, tzn. nie w tym wieku. Dopiero od 3 rż -tak jak pisałam wyżej na katar są super ale u niemowląt powodują nasilenie kaszlu. Zadzwoniłam do pediatry bo małemu nasilił się kaszel (ale nie mocno odrywający tylko jak u palacza), ale jednocześnie wygrał z temp.(kilka dni czopki) więc stwierdziła, że to ozn. to że infekcja nie idzie głębiej wtedy zapytała o inhalacje, powiedziałam o olbas i nawilżaczu. Wtedy się wyjaśniło dlaczego nasilił się kaszel U nas wiało ale jeszcze nie mocno i było słońce więc wypuściłam z go bratem na spacer i biegiem wietrzyłam mieszkanie. Udało mi się przynajmniej przez to zamieszanie umyć okna.. Niestety to poniekąd nasza wina. Miesiąc temu w porę nie zahamowałam choroby u siebie i go zaraziłam. Teraz dokładanie tak samo tylko mąż. - Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 17:42 Tak w ogóle to do tego przeziębienia mamy w pakiecie zęby i skok z 42 tyg. Żyć nie umierać Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 20:16 Olbas są mocne. Nie dla maluszków. Same nebulizator sola pediatra kazała robić i ma mnie nać. Tylko u nas już ponad dwa tygodnie ten kaszel. Katar odpuścił juz. Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 20:34 tu cyt z ebobasa "Pytanie : Na co będzie chorować dziecko, które przebywa w zbyt suchym mieszkaniu, a jakie objawy będą u malucha, który mieszka w pomieszczeniach zbyt wilgotnych? Odp: U tego pierwszego częściej będzie dochodzić do zapaleń gardła i górnych dróg oddechowych. Zwracać może uwagę utrzymujący się przewlekle katar, mowa nosowa oraz chrząkanie. U dorosłych pojawiać się będzie suchość w jamie ustnej i potrzeba częstszego picia. Te objawy trudno zauważyć u dziecka. Dziecko nie potrafi nazwać dolegliwości typu drapanie w gardle, a częste picie nie może być miernikiem suchości w jamie ustnej, bo dzieci przeważnie wypijają dużo więcej płynów od dorosłych. Suche powietrze powoduje także wysuszanie skóry. Może być ona bardziej szorstka, pękająca, swędząca. Zbyt wilgotne powietrze też nie sprzyja zdrowiu. Malec będzie częściej spocony, bo wytwarzany pot nie zdąży odparować. Szczególne niebezpieczeństwo dotyczy dzieci alergicznych. Częstymi alergenami są grzyby, które w wilgotnym powietrzu będą się obficie mnożyć. Dziecko będzie więc miało często napady kaszlu, a nawet duszności wywołane reakcją zapalną oskrzeli." Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 12.12.14, 21:27 w wątku były poruszane różne problemy zw. z kaszlem i katarem . Może komuś ten fragment coś podpowie. Nie kierowałam do nikogo konkretnego Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 13.12.14, 08:34 Ok. Jak w nie zrozumiałam do czego to było. Odpowiedz Link Zgłoś
jafree_hey Re: Jak tam katar u was? 16.12.14, 09:55 W poprzedni wtorek byliśmy u lekarza bo po Katarze trochę kaszlał lekarz stwierdził że to koniec infekcji. W środę faktycznie wszystkie oznaki przeziębienia, kataru i kaszlu minęły. Dziś niespodzianka - znów katar. Przez cały czas siedzimy w domu. Nigdzie nie chodzimy. Starszy syn ma lekki katar , my z mężem zdrowi wiec skąd znów to się przyplątało? ciekawe czy do wieczora znów dojdzie przeziębienie i mega marudzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 16.12.14, 10:17 Katar lubi powracać. Inhalujcie i będzie lepiej. U nas tez juz po katarze i kaszel tez mija. Jeszcze czasami pokasluje. A dlaczego siedzicie w domu? Jak nie ma gorączki to na spacer i katar szybciej minie bo dziecku lepiej się oddycha na zewnątrz. Tylko aby nie było bardzo wilgotno. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkowaona Re: Jak tam katar u was? 16.12.14, 11:28 A powiem ci, ze chciałam wypróbować czy niewychodzenie z domu cos pomoże i pomogło. 3 dni nie byliśmy na dworze, inna sprawa ze wilgoć i plucha na zewnątrz, ale po katarze ani śladu. Dużo wierzylam w domu. Nie włączalam grzejnikow. Dziecko juz zdrowe. Przy poprzednim katarze wychodziliśmy codziennie i po spacerze było jeszcze gorzej, pewnie przez różnice temperatur. Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: Jak tam katar u was? 16.12.14, 12:07 Pnie różne bywa. Jak plucha i córka ma katar to też nie idę. Ale jak ładna pogoda to owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
jafree_hey Re: Jak tam katar u was? 16.12.14, 12:52 My nie wychodziliśmy bo do tego był przeziębiony. Marudził przez kilka pierwszych dni tez. No cóż może tym razem też jakoś mu przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Jak tam katar u was? 02.02.15, 10:53 Dolaczylismy do szacownego grona... Noc z głowy. Jak spać to na naszych rekach i to tez z trudnościami. U mnie była od 1 do 3 a potem od 5 do 6. Biedulka wymeczona ze hoho. A ze ze smokiem w nocy i tak się nie chce rozstać to jest problem. No nic, zebrałam specyfiki z Waszych rozmów i będziemy dzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 12:49 To samo, mąż sprzedał Młodej jej pierwszy katar. O tyle dobrego, że śpi i je w miarę normalnie, ale odciągam fridą, a dalej jej coś chrobocze. Wysłałam teścia w PL do apteki po katarek, bo z fridą mi ciężko, a dwa, mam wrażenie, że tak to ja się zaraże i czekam na paczkę. W Irlandii uważa się, że katar to naturalny stan organizmu. Czy są jakieś przydatne specyfiki z polskiej apteki, które polecacie? Na przyszłość chociaż? Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 13:13 Sambucol baby, sterimar baby, nasivin (ale to juz silniejsze) masc depulol do smarowania klatki piersiowej, masc majerankowa/eukaliptusowa pod nosek, olejek herbaciany/eukalipt dodać do kapieli, kilka kropel na ręcznik mokry i powiesić na kaloryfer, inhalacje, nawilzacz powietrza no i może do posiłków dodawać dużo natki pietr (wit c). Apropos profilaktyki slyszalam dużo dobrego o herbacie/ziołach z czystka? Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 18:11 Inhalacje robię. Ale - mąż wysłany do apteki kupił sól morską w sprayu. Mogę tego użyć? A w ogóle jak ja sobie płuczę nos (wdycham wodę nosem i wypluwam, wiem, brzmi okropnie, ale działa, zwłaszcza jak coś zalega) to po prostu w ciepłej wodzie rozpuszczam sól, tak żeby była lekko słona. Mogłabym tego użyć do inhalacji? Nawilżacz powietrza - tutaj, w Irlandii, to bardziej popularne są osuszacze Ale może po prostu pranie na noc przy grzejniku powieszę. Natka pietruszki - chętnie, ale raczej dla siebie, Młoda 2,5 miesiąca Maść majerankową mam - to pod nosem się smaruje, tak? A teraz - odciąganie... najchętniej bym nie wypuszczała fridy z rąk i tylko jej ciągle odciągała z nosa. Ale wiem, że zbyt często się nie powinno. No właśnie - jak często? Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 20:49 Aaaaaaa to taki maluszek. To ostrożnie, ja bym tylko wodę morska, sol fizjologiczna zapuszczala. Gile ładnie wychodzą gdy się zakropli i bobas poleży na brzuszku chwile. Niech się mamy wypowiedzą, ja pierwszy katar zwalczam u 8.5m bobasa. Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 21:00 No niestety, małe to to jeszcze. Ale chorobę znosi dzielniej niż tatuś Odpowiedz Link Zgłoś
gosza26 Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 21:32 Takiemu maleństwu wg mojej pediatry można tylko ściągać katar i nawilżać pomieszczenie. U nas się to sprawdziło. Tak na marginesie załatwiła młodego wtedy pielęgnirka w przychodni zapisując nas na te same godz. co dzieci chore( jedna poczekalnia). Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 05.02.15, 23:32 Ciekawe, ja się spotkałam z opinią, że inhalacje też można. Nic innego jej nie podaję, katar ściągam, powinno być ok. Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 08.02.15, 19:42 Więc... Młoda nauczyła się nowych rzeczy przez ostatnie kilka dni: odpychanie fridy z przed nosa łapkami (bo głowę trzymam). Zrywanie matce okularów z twarzy i rzucanie nimi w kierunku bliżej nie określonym (lub w matkę). Rozpoznaje przygotowania do odciągania i zaczyna ryczeć na etapie zbliżania się w kierunku jej nosa............... Przy inhalacjach się śmieje. Problem jest taki, że inhalacje mało co dają, zakraplanie i kładzenie na brzuchu też, Nic samo z nosa nie wypływa, wszystko siedzi gdzieś głęboko i jest gęste. Białe, ale gęste. Nie mam siły, żeby to odciągnąć, boli mnie w klatce piesiowej a i tak ciągle coś tam zostaje. Odciągam rano, po nocy i wieczorem. Czekam na paczkę z tym ustrojstwem do odkurzacza, ale się aż boję.... Bieniewicka, jak u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Jak tam katar u was? 08.02.15, 20:18 Kryzys był 4 dni po rozpoczęciu kataru giganta, mała zaczęła kaszleć, zaczęły bardziej łzawić jej oczka i była cała taka biedniutka... Poszliśmy na wszelki wypadek do lekarza, dostaliśmy flegamine w kropelkach i smarowalismy klatke piersiowa mascią depulol. Na spacery zostało nałożono embargo. Ale już następnego dnia było lepiej W tydzień się więc uwinęliśmy bo dzisiaj jest już ok Odciąganie to tragedia... Ja na razie "katarkowi" mowię nie, no ale rodzice sobie chwalą... Natomiast sterimar baby bardzo fajnie udrożnia nosek, na pewno lepiej niż spay nosefrida. Odpowiedz Link Zgłoś
terefere134 Re: Jak tam katar u was? 08.02.15, 21:13 Ja widziałam katarek w użyciu u znajomych. Byłam przerażona pomysłem, ale oni mówią, że im ratuje życie, bo mały ciągle coś łapie i kończy z zapaleniem uszu/zatok. Ja z kolei mam nadzieję, że u mnie sprawi, że cały proces odciągania będzie krótszy przez co mniej traumatyczny... dla nas obu. Odpowiedz Link Zgłoś