indiansummer81
13.07.15, 06:55
Witam, mój 4,5 latek w piątek skończył jeść antybiotyk - miał zapalenie gardła i gorączkę tak silną, że pomimo dawania na zmianę nurofenu i paracetamolu w dużych dawkach spadała jedynie do 39,2, już po 1 dawce antybiotyku gorączka zaczęła spadać, praktycznie po 1 dobie był zdrowy , ale cały antybiotyk wybrać musiał, w mojej ocenie antybiotyk był konieczny. W piątek zaczął się uskarżać na bol głowy, w sobotę zaczęło mu się typowe przeziębienie - katar po prostu lejący się wszędzie, kichanie, kaszel suchy, nad ranem mokry, ale kaszel nie większy niż zwykle ma, stan podgorączkowy. W niedzielę był u lekarza , który stwierdził zapalenie płuc i dał m.in. Klacid. Pojechaliśmy z nim do szpitala, lekarz tam potwierdził tą diagnozę , na razie mamy go leczyć w domu. Wiadomo, będę postępowała zgodnie z zaleceniami, ale pocieszcie mnie, że rzeczywiście antybiotyk i to tak silny jest konieczny - syn jest wesoły, nie ma gorączki, katar mu mija, kaszel w normie, nic mu nie słychać z klatki piersiowej, to ewidentnie wirus. Zapalenie płuc miał już 3 razy, miało zupełnie inny przebieg.