mawa73
26.10.04, 22:34
Za tydzien ide z córeczką (niecałe dwa latka) do szpitala na oberwację
(endokrynologia). Na razie wiemy tyle, że będzie miała założony wenflon, inne
badania będa zależały od wyników badania krwi. oczywiście bedę cały czas z
nią, ale mam wątpliwości: czy i w jaki sposób przygotowywać Małą do tej
wizyty? Bawić się z nią "w lekarza" i uprzedzać, co się może zdarzyć, czy po
prostu tego dnia powiedzieć, że nastepne parę dni spędzimy w innym miejscu?
Problem polega na tym, że ona bardzo duzo rozumie, duzo mówi, ale jest w
takim wieku, ze trudno jej cokolwiek wytłumaczyć, a na lekarzy reaguje wręcz
panicznie, nawet jesli zapewniam ją, że miła pani doktor tylko dotknie jej
brzuszka i nic nie będzie boleć - i rzeczywiście tak jest, to nic nie pomaga -
Julka płacze histerycznie przez całą wizytę. Zresztą w ogóle jest raczej
zdystansowana do obcych, długo się "oswaja".
Czy któraś z Was miała podobny problem? Proszę o rady. Marzena