Dodaj do ulubionych

Szmerki na sercu...

01.11.04, 21:55
Mój synek ma 7 m-cy i szmerki na sercu, które niestety mimo moich nadziei nie
zanikają tylko są nadal...Kontrolujemy to regularnie, ale poprawy nie ma.
Lekarze twierdzą, że to nie jest problem, jednak ja wolałabym usłyszeć, że
słyszalne są coraz mniej...Dodam tylko, że urodził się z ubytkiem w części
mięśniowej 0,25 cm....Czy może któraś z mam ma podobny problem ? Pozdrawiam
Renata, mama Tomusia ( 22.03.2004 )
Obserwuj wątek
    • dentystka2 Re: Szmerki na sercu... 01.11.04, 22:28
      Same szmery nic nie musza znaczyc. Jesli wiesz o ubytku w przegrodzie
      miedzykomorowej, to znaczy, ze dziecko musialo miec ukg (echo serca), czyli
      jest pod opieka kardiologa. Jesli kardiolog mowi, zeby sie nie martwic, to
      czemu to robisz? Wiele tego typu ubytkow lubi zarastac sie samoczynnie w ciagu
      pierwszych miesiecy-lat dziecka, bez jakiejkolwiek operacji. O ile Twoje
      dziecko rozwija sie prawidlowo, nie meczy sie szybko, je i rosnie jak normy
      przewiduja, nie szukaj dziury w calym, postaraj sie zapomniec o tych szmerkach,
      a za kilka miesiecy okaze sie pewnie, ze po ubytku i szmerach nie ma sladu!
      Aha, miliony ludzi zyja z tak zwanymi szmerami niewinnymi. Zyja, czasem o nich
      wiedza, czasem nie, uprawiaja sporty, pracuja, zakladaja rodziny i dozywaja
      poznej starosci.
      • renata_s2 Re: Szmerki na sercu... 02.11.04, 10:47
        Trochę mnie uspokoiłaś....
        To nie jest tak, że się zamartwiam, wiem, że u nas w POZ diagnozują to bardzo
        dokładnie, a gdzie indziej tak, jak mówisz, dzieci mają to nawet nierozpoznane.
        Tylko, ze ostatnio jakaś pani alergolog go osłuchiwała i stwierdziła, że "oj ,
        bardzo słyszalne są szmery na sercu !!!!"Poza tym , kiedy moje dziecko się
        urodziło, lekarz neonatolog w taki sposób przedstawił mi ten problem, jakby
        rzeczywiście była to WIELKA WADA SERCA !!!
        Tomek rozwija się dobrze i ładnie przybiera na wadze...A jego matka jest juz po
        trzydziestce, więc lubi zamartwiać się trochę za mocno...smile))
        Pozdrawiam cieplutkosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka