aleksandrynka
29.11.04, 12:46
Bardzo Was proszę o pomoc.
Zrobiłam dziś chyba straszną głupotę... Ale od początku:
Mój synek (11 mc) jest poważnie przeziębiony. Dopadł go jakiś wirus i dzisiaj
lekarka zdecydowała o podaniu antybiotyku. Do tej pory z innymi syropami nie
było lekko, raz udało się łyżeczką, raz specjalną pipetą... Teraz chciała mu
podać nowy lek, ale ponieważ nie udawało mi się spróbowałam na siłę... Efekt
był taki, że dziecko zwymiotowało i teraz boję się, ze moge w ogóle zapomnieć
o syropach, które przeciez podać MUSZĘ!
Wiem, kretynka ze mnie, taka niby mądra (?), a takie bzdury wyprawia... No
dobra, nie popisałam się. I CO TERAZ? Chwilowo dałam mu spokój, zasnął, ale
jak wstanie będę te nieszczęsne dwa syropy musiała podać. Oczywiście spróbuję
łagodnie, łyżeczką, ale jak się nie uda? Macie jakieś sposoby? Oszukaństwa?