Dodaj do ulubionych

kolejna choroba....to mnie wykańcza:-(

19.01.05, 23:28
nie mam już sił,nie będę się uśmiechać,bo jest źle.
Kuba znowu chory,az się boje co będzie rano.Moje niechorujące dziecko po tym
jak poszło do żłobka w sierpniu 2004 choruje raz za razem.Od połowy
października do stycznia był w domu,teraz poszedł do przedszkola.Od razu po 4
dniach chore gardło,antybiotyk,10 dniw domu.Poszedł w poniedziałek,dziś
środa a on kaszle jak traktor i ledwo mówisad.Opadam z sił,bo sama muszę się
nim zająć i nie mam już za co kupować kolejnych leków.Co robić jeśli on tak
choruje?za przedszkole muszę płacić a dziecko w domu,załamana jestem sad
iza
Obserwuj wątek
    • allija Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 08:47
      Zostaw dziecko w domu. Zamiast płacic za przedszkole i wydawać na lekarstwa
      zatrudnij opiekunkę /jeśli pracujesz/. W dodatku przestaniesz się denerwować.
      Same plusy, dlaczego tego nie zrobisz?
      Ja wytrzymałam z przedszkolem tylko pół roku. Potem zrbiłam to co napisałam
      powyżej. Dzieci przestały chorować a ja odzyskałam spokój.
    • lola211 Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 09:02
      Z moja cora mam tak samo.Teraz musi juz chodzic do przedszkola, bo jest w
      zerowce, non stop choruje(alergiczka), 2 lata temu rozpoczela sie jej przygoda
      z przedszkolem,zapisana byla raptem 3 miesiace, z czego w przedszkolu spedzila
      moze 2 tygodnie, reszta w domu.Zabralam ja po tym, jak przelezala w szpitalu na
      zap. pluc.
      Ponoc jak sie wychoruje, to potem juz sie uodporni, ale ja wolalam nie czekac,
      bo dostalabym nerwicy.A tak byl spokoj.
      • kasiula.m Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 09:45
        Ja też nie wierzę w to, że przechorowanie uodparnia. Podobno im później - tym
        lepiej.
        Przedszkole jest dobre, bo min. rozwija dziecko społecznie, itd. Jeśli z
        jakichś powodów nie możesz lub (jak ja) nie chcesz zrezygnować z przedszkola,
        koniecznie porozmawiaj z dyrekcją, jak wygląda sprawa przyprowadzania chorych
        dzieci. To prawda, że człowiek zaraża przed wystąpieniem objawów i po ich
        ustaniu jeszcze parę dni, ale w niektórych przedszkolach chore, nawet
        gorączkujące dzieci są normą. I wtedy to, że inne dzieci będą chore jest prawie
        pewne. Polecam wątki na ten temat na forum "Przedszkola" min. p.t. "Bandyctwo!".
        To prawda, że często sytuacja zmusza rodziców do tego, ale prawo jest po Twojej
        stronie, bo płacisz za to, żeby Twoje dziecko było bezpieczne w czasie gdy
        pracujesz.
    • madziulaw Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 09:48
      Iberka, a moze homeopatia??? Jest tu gdzies takie forum.
      Aha, od tych chorób się nie umiera. Marne pocieszenie, ale zawsze stawia mnie
      na nogi. Ja tez zawsze histeryzuje do kwadratu. Ja jako dziecko chorowałam na
      anginy przez 1,5 roku non stop. Dopiero wyjazd do Jarnołtówka mnie uodpornił na
      całe życie.
      Będzie dobrze.
      Saluti
    • iberka Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 11:56
      dziękuje za pocieszeniesmile
      Kubek w nocy przestał kaszleć ale jednak coś tam rzęzisad.Podałam mu
      esberitox,stodal,nurofen i zaprowadzialam.Mam dziś zakręcony dzień, jutro ważny
      egazamin na uczelni a ja lecę z nóg kiedy mam się uczyć w nocy.Poza tym dziś
      dzień babci mają i jasełka,Kuba bardzo lubi przedszkole, ja nie pracuje więc
      mógłby być w domu ale ja siedzę albo nad książkami albo w sieci nad
      ogłoszeniami pracą.Nie mam z kim zostawić Kubeczka więc kiedy gdzieś muszę
      jechać to wszędzie targam go ze sobą a to go nie cieszy.
      Co do homeopatii to chcialam nawet bardzo ale lekarz którego mi polecono w
      Krakowie bierze 120 zł za wizyte,to niestety kompletnie nie dla mnie.Dlatego
      daje stodal,euphorbium do noska i mamy kuleczki mercurius solubilis oraz
      oscillococcinum.Kuba dostał też "buccalin berna" specjlanie z Austrii
      sprowadzalam,bo po wywiadzie wsrod lekarzy polecali wlasnie to jako najbardziej
      skuteczne a tu guziksad Kubek jak był w domu ze mną to nie chorował,nie bylo
      antybiotyków< jeden raz brał w ciągu prawie 3 lat> a teraz od sierpnia brał
      antybiotki juz 6 razysad
      iza
      • franticho Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 15:28
        kochana iberko!
        moj 3,5 letni synek tez mial ciezka jesien w kwestii przeziebien. nie jest to
        co prawda zw z przedszkolem, bo ostatecznie nie poszedl od wrzesnia, ale z tym,
        ze po pierwsze alergik, a po drugie okazalo sie, ze 3 migdal lekko przerosl i
        stad ciagle infekcje. ja lecze go w 80% homeopatycznie, a tylko w ostatecznosci
        bierze bactrim (to jest sulfonamid),a antybiotyk najrzedziej, jak sie da. teraz
        odpukac od 3 mies nie choruje. stosujemy jednak caly czas kuracje kroplami
        hmeopatycznymi:notakhel d5, quentakhel d5 i sankombi. bierze sie je w cyklu po
        5 dni:sankomb 2/dz po 4 krople, potem kolejne 5 dni rano notkhel 4 krople, a
        wieczorem quentakhel 4 krople i po 5 dniach znowu sankombi itd az przez 3 mies.
        Kazde z tych kropli to koszt ok 40 zl, ale sa b wydajne, bo ten zestaw starcza
        na cala kuracje.polecam ci, choc muszisz wiedziec, ze to oczywiscie lekarz
        powinien zaordynowac srodki najlepsze dla kazdego pacjenta. nasza homeopatka
        jest naprawde madra, wiec sprobuj. moj maly do tego luka jeszcze tran w
        kapsulkach - ecomer.
        buziaczki i zycze zdrowia
        marta i franek
    • mamahuberta Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 12:21
      cześć
      Czytając Twój post wydaje mi się , że piszesz o moim dziecku. Od września
      poszedł do przedszkola i zaczęło się, dawałam mu bronchowaxum, w zeszłą zimę
      działało nie miał ani jednej infekcji. A od wrzesnia już czwarty antybiotyk,
      drugie zapalenie oskrzeli i wieczny katar!!!!!!!!!!!!!!!!Makabra ,2 tygodnie w
      przedszkolu, ewentualnie tydzień, teraz ta opcja jest częstsza i miesiąc w
      domu. Hubercik bardzo lubi przedszkole, udało mu się wystąpić w jasełkach,
      niestety na dzień babci i dziadka się nie załapał, bo znowu infekcja i siedzimy
      w domu. Dziś będzie miał stawiane bańki.
      Hubi jest alergikiem i jeszcze bierze wziewne środki odczulające i masę
      syropków itp.
      ja też jestem z Krakowa. Do jakiego pediatry chodzisz, ja do dr Rompel,
      prywatnie ale ostatnio finansowo już nie wyrabiamy i chodzę do państwowego
      lekarza dr Sobczyk , bardzo fajna.
      u nas jest jeszcze powiększony 3 migdał, sprawdzałaś czy u Twojego synka też,
      bo częste infekcje bardzo czesto się wiążą z powiekszonym trzecim migdałem .
      Pozdrawiam i zdrówka życze
      Kinia i Hubi
    • majeczka13 Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 17:38
      synek mojej siostry tez tak chorował w przedszkolu, co chwila łapał jakieś
      paskudne chorubska, na dodatek przeszedł wszytski choroby zakaźne, typu
      ospa,różyczka..itp, ale ona nie miała za bardzo innego wyjścia - dziecko
      musiało chodzic do przedszkola jak było zdrowe oczywiście - efekt jest taki że
      dziecko(teraz ma 7 lat) od dwóch lat nie miało nawet kataru, może się uodpornił
      na wszelkiego rodzaju infekcje.
      Pozdrawim Cię cieplutko.
      Maja
      • zuzia_i_werka Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 19:38
        Rany dziewczyny jakbym czytała o swoim dzieckusad Weronika poszła w listopadzie
        do żłobka.Praktycznie od tego czasu nie była zdrowa ani jednego dniasad Katar
        non stop,uszy,kaszle,cuda wianki,ostatnio wymioty i biegunka.Ja mam dośćsad Nie
        mam pomysłu jak ją leczyć i jak ulżyc wiecznie zasmarkanemu bidakowisad Ręce
        opadają...Zuza
    • iberka Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 19:52
      może to nie bedzie na miejscu ale ciesze sie,ze nie jestem sama z takim
      klopotem...dzieciaki sie mecza widze,a ja sadzilam,ze to akurat nam tak sie
      zdarzylo.Kubek poki co nie ma temperatury <puk,puk oby nie mial>,za to katar
      leci jak szalony wiec podałam mu nasivin i euphorbium.Poza tym syropki i licze
      po ichu,ze to nie bedzie nic groźnego.kazde jego kichniecie mnie przeraza,to
      jakas paranoja ale kiedy zbliza sie sroda to ja wlasciwie czekam czy zacznie
      kichac,czy kaszlec czy cos innego,bo to juz tradycja ze w srode zaczyna sie
      choroba,ehhh
      iza
    • jasiulkowa Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 22:23
      Witaajcie kochane w klubie. Boże to nie tylko mój synek choruje tak często
      odkąd poszedł do żłobka. Az boję się wchodzic do gabinetu pani doktor, która
      traktuje mnie jak wyrodną matkę targającą biedne dziecko dożłobka, mimo,że onmo
      ma ta w/w alergię - słowa lekarki. Jasio od września brał antybiotyk sześć
      razy, teraz też jest chory, ma katar i kaszel i jutro idziemy do lekarza (już w
      myślach układam sobie co powiem pani doktor jak znów zacznie psioczyć na wirusy
      w żłobku. Nie chcę zostawiać Jasia z opiekunką, bo pracuję w żłobku i mam synka
      ciągle na oku, szkoda, że tak rzadko jesteśmy razem w żłobku, a częściej w
      domu.Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamusie.
    • akve Re: kolejna choroba....to mnie wykańcza:-( 20.01.05, 23:59
      Cześć Iza,
      nie wiem czy to Cię pocieszy ,ale Julek tez zaczął chorowac choc nie poszedł do
      przedszkola( zeby nie zarazic młodszej siostzyczki - a zaraża sad.
      Na razie choruje miesiąc z małymi przerwami i...mam dość!
      Moje dzieci nie chorowały.
      Nie znam nawet nazw lekarstw.Leczyłam starszych homeopatycznie i pomagało.Ale
      na Julka nie działa homeopatia, mimo wielokrotnie zmienianych srodków.I
      czestych wizyt u lekarza.
      Zauważyłam ,ze czesto dzieci mniej chorują ,gdy ida do przedszkola jak skończą
      4 lata.Nie dotyczy to oczywiście wszystkich np. alergików.
      wiadomo tez ,ze antybiotyki "wyjaławiaja" organizm, po ich podaniu pozbywamy
      się niestety nie tylko choroby...Organizm dziecka jest podatniejszy na kolejna
      infekcje jezeli nie damy mu troche czasu ,zeby po antybiotyku sie zregenerował.
      Idzie znowu do przedszkola i ...znowu choruje , znowu antybiotyk i ..koło sie
      zamyka sad.
      A przyprowadzanie chorych dzieci do przedszkola...no ,cóż,od kogos się taki
      łańcuszek chorób zaczyna.Wiem,wiem- praca, nie ma z kim dziecka zostawić ...

      Będzie lepiej smile Byle do wiosny smile
      A jak się juz wychorujemy wszyscy( u mnie teraz choruje 5 z 6 osób w rodzinie,
      buuu) to się spotkamy !
      Pozdrawiam serdecznie.
      • iberka do Ewy:-) 21.01.05, 10:00
        Ewo,
        cy mogłabys podać jakiś namiar i cene wizyty u waszego homeopaty?Dziś dzien 2 u
        nas,katar po podaniu kropli spada na dół więc dobrze,ale inaczej to nawet
        gruszka go nie wyciągasad.kaszel jako tak Kuba ma tylko rano i bardzo
        sporadycznie w ciągu dnia.Nie poszedł do przedszkola,bo dziś byłby tam tylko 4
        h a tak posiedzi w domu bez zarazków a ja będę spokojniejszasmile.Nie dzwonię
        nawet do lekarza póki nie ma temperatury i mam opanowaną sytuacjęsmile.Dziś
        Kibeczek jedzie do babci i mam nadzieję ,że poradzą sobie przez te 2 dni.
        Iza
        • ewa2000 Re: do Ewy:-) 21.01.05, 13:44
          Odpowiada inna Ewa. Uważaj z homeopatią! W Warszawie jest centrum przy ulicy
          Miłej ( np. dr Magdalenia Welc-Wójcik - przyjmowała tam kiedyś, czy dalej nie
          wiem), ale jest także sporo szarlatanów i ludzi nieodpowiedzialnych, niestety i
          wśród lekarzy.
          Nie jestem zwolenniczka antybiotykow, ale są sytuacje, w ktrych trzeba po nie
          sięgnąć. Homeopaci-szarlatani wystrzegają się ich jak ogniarobiąc krzywdę
          pacjentowi. Homeopaci sensowni wiedzą kiedy trzeba sięgnąć po silniejszą broń.
          A problem chorób - ja uważam, że gdy dziecko permanentnie jest zainfekowane (
          nawet bez gorączki, choć w przypadku malucha idzie to w parze) to zwyczajnie
          nie nadaje sie (jeszcze) do przedszkola. Jeszcze to nie znaczy nigdy. Może po
          wakacjach nad morzem, moze po przedwiosniu w górach, może za jakiś czas.....
          "Wychorowanie" sie dziecka nie jest dobrym pomysłem . Ludzie przyprowadzają
          chore dzieci , bo "katarki" i "kaszelki" to według nich nie choroba, a tu jedno
          kaszle, drugie kicha i wszyscy mają infekcje.
        • monika_5 Re: do Ewy:-) 21.01.05, 13:52
          zajrzyj na forum homeopatia, jest tam link z adresami
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12246275
          • akve Re: do Izy :-) 23.01.05, 00:13
            Iza,
            napisze Ci wszystkie szczegóły na priva;jutro, bo dzis padam.
            Napisze tez o moich watpliwościach dotyczacych homeopatii, bo je mam.Takie
            wiesz, mieszane uczucia dotyczace tematu.
            Pozdrawiam serdecznie.
            Ewa z chorymi( niestety) dziećmi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka