ewas17
02.02.05, 20:11
Mój synek ma 1,5 roku. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że ma on za
krótkie górne wędzidełko. Jest ono na tyle krótkie, że przeszkadza w
czyszczeniu górnych jedynek. Czy ma wpływ na wymowę nie mam pojęcia, bo
dziecko dopiero zaczyna mówić. Stomatolog uspokoił nas, że u tak małych
dzieci nic się z nim nie robi i kazał czekać, aż urosną mu stałe ząbki.
Pediatra był jednak innego zdania - podcina się. Dostaliśmy skierowanie do
laryngologa, który miał wydać ostateczną decyzję. Jednak laryngolog
stwierdził, że on jest tylko od wędzidełek pod językiem. Potraktował mnie
niezbyt miło, tak jakbym nie wiadomo czego chciała i odesłał znowu do
stomatologa. Już trochę zgłupiałam. Chyba będę musiała znaleźć jakiegoś
naprawdę dobrego stomatologa. Jeżeli ktoś miał podobny problem u swojego
maluszka, proszę podzielcie się ze mną swoim doświadczeniem. Chodzi mi
głównie o to, w jakim wieku Wasze dzieci miały podcinane wędzidełka, jaki
lekarz wykonywał ten zabieg i czy robiliście to państwowo. Trochę się boję,
że zaniedbam tę sprawę, a potem okaże się, że jest już za późno. Z góry
dziękuję Ewa