isia_k11
18.02.05, 17:43
witam,
Od jakiegos tygodnia synek ma straszne problemy ze zrobieniem kupki. Meczy
sie pol dnia, placze, prezy sie. Juz nie wiem co mam robic. Wczoraj po 6
godzinach meczarni postanowilam podac mu czopek glicerynowy. Nie minelo piec
minut, a z niego wystrzelilo. Zabrudzil konkretnie dwie pieluchy. Jest
karmiony wylacznie piersia i nic nie zmienialam w mojej diecie. Jem
lekkostrawne i "zalecane" pokarmy. W przyszlym tygodniu mamy wizyte u
pediatry, ale do tego czasu nie wiem jak mu pomoc.
Dodatkowo uspokaja sie tylko przy piersi i bledne kolo sie zamyka, najada sie
tak, ze jeszcze bardziej go meczy. Mam wrazenie, ze zaraz peknie od tego
jedzenia i niemoznosci zrobienia kupy.
Nie spi przez to prawie caly dzien, a ja nie wiem co zrobic.
Zaznaczam ze masaze i cieple oklady nic nie pomagaja. Tlko ten czopek, ale
nie wiem jak dlugo mozna podawac. Wolalabym cos bardziej nieinwazyjnego.
Dziewczyny pomozcie!!!!
dziekuje serdecznie i pozdrawiam
ps. wczesniej robil kupy bez problemu, nawet kilkakrotnie na dzien. A i kupki
sa rzadkie wiec to nie zatwardzenie.