OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:(

05.05.05, 19:56
Witam serdecznie.
Czy ktoś moze mi udzielić odpowiedzi na następujące zagadnienie?
Moj 4 - letni synek został zakażony ospą wietrzna .Dziś ma pierwszy wykwit na
skórze. Ja taka ospe przechodziłam mając 16 lat. Choruję na depresję
lękową,co za tym idzie już panicznie boję sie!!! Czy to jest możliwe, zeby
mój synek zaraził mnie tym wirusem, wynikiem czego mogę zachorować
na "półpasieć"????
Jeśli ktos ma doświadczenie w tej sprawie, lub wie więcej niż ja proszę o
odpowiedz.
    • bognarek4 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 20:22
      Nie jest to możliwe. Jeśli przechorowałaś ospę, nie możesz się nia drugi raz
      zarazić.
      Półpasiec to inna sprawa - po przechorowaniu wiatrówki jej wirusy mogą pozostać
      w formie przetrwałej tak jakby "ukryte" w zwojach nerwowych. W chwili im
      sprzyjającej (np. przy obniżenu odporności) mogą się uaktywnić na obrzasze
      unerwianym przez dany zwój. I to jest właśnie półpasiec. Na pewno wiec nie
      mozna się nim od nikogo innego zarazić.
      Pozdrawiam
      bognarek
      • gosia2021 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 20:44
        Ślicznie dziękuję za odpowiedź smile Strasznie się boje (jak to w lękowej depresji
        bywa z resztąsad )Przeczytałam coś, ze mając słaby uklad nerwowy mozna sie
        zarazić półpascem i dla mnie to juz jest armagedonsad
        Dlatego każda informacja jest dla mnie cenna.
        Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękujęsmile
    • gaja24 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 22:07
      Ospą już się nie zarazisz, ale półpaścem możesz.
      Ja chorowałam na ospę jako dziecko, więc na ospęjestem odporna. Problem w tym,
      że osoba, która chorowała na ospę mam w sobie jej zarazki, które oczywiście
      ospy nie wywołają. Mogą (ale nie muszą)natomiast wywołać półpasiec, jeżeli
      osoba miała kontakt z osobą zarażającą ospą, a przy okazji miała osłabioną
      odporność. Przecież ospę i półpaśca wywołują te same zarazki. Tylko w
      zależności od tego czy dana osoba przeszła już ospę czy nie, dają różne choroby.
      • gosia2021 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 23:14
        "Przecież ospę i półpaśca wywołują te same zarazki. Tylko w
        > zależności od tego czy dana osoba przeszła już ospę czy nie, dają różne
        choroby"

        Właśnie tego się bojęsad((
        Niktnie może mi zagwarantować, że nie zachoruję sad

        Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
        • mami7 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 23:35
          Wiem, że się łatwo mówi, ale pozytywne myślenie potrafi zdzialać cuda wink))

          Pozdrawiam
          • gosia2021 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 05.05.05, 23:56
            "> Wiem, że się łatwo mówi, ale pozytywne myślenie potrafi zdzialać cuda wink))
            >
            > Pozdrawiam"

            Zgadza się, ale to taakie trudnesad(
            Nie od zawsze mam lęki, więc pamiętam , że było kiedyś prosciej myśleć
            pozytywnie.

            Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
    • karola_28 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 06.05.05, 19:02
      Droga Gosi, z przykrością musze Cie poinformować że w naszej rodzinie ospa
      panuje od kilku tygodni. Mój mąż już wyzdrowiał ale zaraził naszego 10 msc
      synka. Na temat ospy wiem wszystko wink. Niestety zdaniem lekarzy można zarazić
      się wirusem - nawet po przebytej ospie - w formie półpaśca lub opryszczki w
      wyjątkowych sytuacjach również można ponownie zachorować na ospe. Ale głowa do
      góry prawdopodobieństwo nie jest duże.....
      • gosia2021 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 07.05.05, 14:24
        Wielkie dzięki moja drogakiss
        Czekam na ewentualne "efekty". Pogodziłam się z tym. Wiem, że nie ja jedna mam
        taki problem i nie będe panikowała.
        Tak jak piszesz "głow do góry" jest uniesiona smile))
        Pa, pa,pa....
    • rzasia Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 07.05.05, 18:13
      Gosiu. Chorowałam na półpasiec już 4 razy. Nie było tak strasznie. Dwa razy
      będąc w dwóch kolejnych ciążach. Organizm przyjął je jako zmniejszoną odporność.
      Dzieci urodziły się zdrowe.
      Nie musisz bać się na zapas. Spróbuj szczególnie teraz dobrze sie odżywiać,
      jedz owoce, witaminy, pij soki, nie przemęczaj się.
      Ja na ciele miałam dwa "placki"z krosteczkami lekko swędzące. Smarowałam je
      vratizolinem (to samo co zovirax tylko koztuje 4zł) i doustnie heviran - lek
      przeciwwirusowy. Zero bólu czy czegokolwiek. Po dwóch tygodniach wszystko
      zniknęło bez śladu. Ty masz w sobie ten wirus skoro chorowałaś na ospę, Twoje
      dziecko też już go będzie miało, ale to nie znaczy, że musisz (ono w
      przyszłości zachorować na półpasiec).
      Trzymajcie się i myśl tylko pozytywnie. O półpaścu po prostu zapomnij.
      • gaja24 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 07.05.05, 19:14
        Ja chorowałam na półpaśca raz. Dla mnie było to bardzo przykre doświadczenie.
        Miałam 2 ogniska chorobowe umiejscowione na plecach. Okropnie swędziało a przy
        tym niemiłosiernie bolało. Dzień był jeszcze znośny, ale noce nie do
        wytrzymania. Bolało tak, że nie mogłam spać, nie mówiąc o znalezieniu wygodnej
        pozycji do spania. Najgorszy stan utrzymywał się przez tydzień, później było
        coraz lepiej. Dodatkowo musiałam na tydzień przerwać karmienie dziecka, bo leki
        przenikały do mleka. To odciąganie pokarmu - nic przyjemnego. Po tygodniu
        powróciłam do karmienia naturalnego. Mała jadła, ale już z mniejszym zapałem
        niż przed przerwą. Po prosty przyzwyczaiła się do picia mleka z butelki.
        Karmienie dociągnęłam do roku,ale pod koniec nieźle musiałam się namęczyć, żeby
        mała zechciała jeść. W końcu doszłam do wniosku, że nie będę męczyć i siebie i
        jej. Teraz pije bebilon i jest w porządku.
        • gosia2021 Re: OSPA WIETRZNA..NIBY NIC TAKIEGO:( 07.05.05, 23:25
          rzasia i gaja - jestescie kochane!!! Potrzebna była mi ta informacja, bo
          wyobrażenia o półpaśćcu miałam horrorystyczne. Teraz mniej więcej orientuję się
          dzięki Wam. Bardzo wiele w życiu przeszłam tragedii i boję się już wszystkiego
          praktycznie. Ale teraz wiem, ze choćbym zachorowała, to poradzę sobiesmile
          Za jakiś czas dam znać jak się to skończyło.
          Całuskikiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja