Dodaj do ulubionych

pyralgin w czopkach

04.07.05, 12:02
Witajcie, mam pytanie: Czym grozi przedawkowanie pyralginu w czopkach u 4-ro
letniego dziecka? i Czy 3 czopki w ciągu 12 godzin to już przedawkowanie?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź, ponieważ jestem zaniepokojona, gdyż w/w
dawkę otrzyma`l mój synek będąc na wakacjach z babcią. Pozdrawiam-Magda
Obserwuj wątek
    • izia30 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:02
      to chyba nie jest lek przeznaczony dla 4 latka!
    • mami7 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:06
      Wiem, że jednorazowa dawka da dzieci po 3 roku zycia to pół czopka.
      SJeśli dobrze pamietam to dorosłemu mozna podać 4 czopki w ciagu doby.
      Zdecydowanie powinnas zadzwonic do lekarza i spytac co dalej.
      A dziecku cos sie dzieje teraz?
      Na pewno na poczatku najbardziej niepokojace jest ryzyko wstrząsu.
    • mami7 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:07
      A zwykle podaje sie jednak dzieciom jak nic juz nie skutkuje, a goraczka jest bardzo wysoka. I robi się to jednorazowo.
      • magdziszon1 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:16
        Ryzyko wstrząsu chyba już poza nami gdyż cała akcja miała miejsce w czwartek,
        synek był z Babcią na wczasach i dostał wysokiej temp, najprawdopodobniej było
        to zatrucie, tak orzekł wezwany pediatra, wczesniej jednak Babcia podała mu
        wspomniane czopki, lekarz stwierdził, że rzeczywiście przesadziła i ma nie
        podawać żadnych leków przeciwgorączkowych, ale ja się martwię czy podana dawka
        nie zostawiła śladów w jego organiźmie,nie moge darować Babci, że sie ze mna
        nie skonsultowała telefonicznie. Ja również podaję pół czopka tylko wtedy gdy
        nie działa np Panadol
        • mami7 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:23
          Zadzwoń do pediatry dziecka i się dowiedz. Jest sporo działań nieporządanych. Przy takiej kobylastej dawce nie wiadomo czego sie spodziewac, a po co się niepotrzebni9e denerwować. ewentualnie możesz przedzwonić do sztitala, sa takie oddziały toksykologiczne i oni tam najlepiej się orientują w przedawkowaniach leków.
          Grunt to wiedzieć na czym się stoi.
          • magdziszon1 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:34
            Dzięki na pewno tak zrobię jak już opuszczę to kretyńskie miejsce co się pracą
            zwie, pozdrawiam
            • 19802302a Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:52
              a ja trochę w obronie Babci- fakt faktem troche przesadziła- ale napewno nie
              chciała zrobic dziecku krzywdy i napewno strasznie to teraz przezywa!!!!!!
              Sądze że działała w dobrej wierze- chciła pomóc cierpiacemu wnuczkowi!!! wiem
              że Ty też bardzo to przeżywasz- ale spróbuj zrozumieć Babcie( mamę czy
              teściową). Moje zdanie jest takie, ze jeżeli to było w czwartek i do tej pory
              nic się niedzieje nie ma co panikować- powinno być ok!!! oczywiście konsultacja
              z lekarzem jak najbardziej wskazana- po to również abyś mogła się uspokoić i
              Babcia też!!!!
              • mami7 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:53
                Czyzby to babcia?
                • 19802302a Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 13:56
                  Nie to nie Babcia! Stawiam się tylko na miejscu babci i mogę sobie wyobrazić
                  tylko co ona też teraz czuje!!! penie chciała dobrze!!!! Każda z nas kiedyś
                  będzie babcią- teściową!
                  • mami7 Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 15:09
                    Nie moja sprawa, ubawił mnie Twój post wink
                    Jak dla mnie, nigdzie nie padło złe slowo na babcię, tymbardziej nikt nie napisał, że to była tesciowa, a nie matka załozycielki wątku, chyba, że ja nie doczytałam.
                    W kazdym bądź razie ja sie skupiłam na pyralginie.
                    A biedna mama, byla zła, że babcia się z nią nie skontaktowała. To akurat rozumiem doskonale.
                    Nie rozumiem natomiast twojego postu.
                    • 19802302a Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 15:13
                      nie było napisane ze to teściowa!!! nie padło tez złe słowo na babcie!!!
                      poprostu czytając ten post zrobiło mi się szkoda babci- bo napeno to przeżywa-
                      a że Cię to rozbawiło- też dobrze!
    • anek.anek Re: pyralgin w czopkach 04.07.05, 18:34
      o ile się nie mylę, to pyralgina w czopkach występuje jedynie w dawce 750 mg -
      a więc jest to dawka dla dorosłych. Maksymalna dawka dla dorosłych to włąsnie 3
      czopki na dobę.
      Mój synek (4 l) też ostatnio miał b.wysoką temp. i żaden z "dziecięcych" leków
      nie skutkował, lekarz zalecił wic Pyralginę w czopkach. Jednorazowo kazał
      podawać ok 1/3 czopka, maksymalnie 3 razy na dobę. syn waży 18 kg.
      Jeśli jednak nie ma żadnych objawów przedawkowania, to chyba nie ma powodu do
      niepokoju.
      Jednym z najczęstszych objawów niepożądanych jest niedokrwistość, zmniejszenie
      liczby płytek krwi, i liczby białych krwinek. Ale to po zakończeniu leczenia i
      normalnej diecie powinno wrócić szybko do normy.
      Jeśli nie wymiotuje, nie ma biegunki, bóli brzucha, bólu lub zqawrotów głowy,
      wysypki to raczej dobrze stolerował taką dawkę.
      • magdziszon1 Re: pyralgin w czopkach 05.07.05, 08:43
        Dzięki, rzecz w tym, że młody gorączkował prawdopodobnie na wskutek zatrucia
        lub jakiegoś wirusa jelitowego i teraz nie czuje się dobrze jeszcze narzeka na
        bule brzuszka i z kupką też nie jest OK. Problem polega na tym że teraz jest mi
        trudno ustalić czy te utrzymujace się objawy są wynikiem zatrucia pokarmowego
        względnie wirusa czy też są skutkiem tej nieszczęsnej pyralginy. Dzis idę z nim
        do pediatry i będę chciała zrobić badania krwi.
        Dzięki za wszystkie posty, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka