pysienka
23.07.05, 18:20
Dziewczyny mam takie pytanko. Jak lezałam w szpitalu to zanim małego wypisali
dostał żółtaczki. Nie był bardzo żółty ale pozik biliburyny był 17 przez 3
dni maiał naświetlania. Dziwiałm sie strasznie bo inne dzieci były bardziej
żółte a miały poziom o wiele niższy i wychodziły ze szpitala. Jak spadł
ponizej 13 - na 11 z czymś wypisali nas do domu.
Teraz się martwię bo położna powiedziała że mały zaczął żółknąć troszkę i
kazała dawać mu do picia glukoze. Boję się że wrócimy z powotem do szpiatala
a chciałabym tego uniknąć bo to był koszmar dla mnie - małego miałam tylko na
karmienia a on biedny tam sam leżał pod tymi lampami. Może któraś z Was taka
miała że samo przeszło i nie mam się czym martwic. Prosze napiszcie jak to u
Was było. Czy znajdzie się dla mnie pocieszenie nie wyobrażam sobie znowu
szpitala. Dziękuję za odpowiedzi