Dodaj do ulubionych

Metody rehabilitacji

07.09.05, 12:32
Mam ogromną prośbę, wypowiedzcie się na temat takich metod rehabilitacji jak
Voyta i Bobath, którą ćwiczyłyście i czy są skuteczne - Mała ma drobne
problmy z rozwojem ruchowym, np. zdarza jej się zaciskać rączkę przy
podnoszeniu klatki piersiowej na brzuszku. Dodam że widział ją neurolog i nie
zaleciła rehabilitacji ale ja wolałabym dmuchać na zimne, czy waszym dzieciom
też się tak zdarza robić? Pozdrawiam. G.
Obserwuj wątek
    • patyk.od.zosi Re: Metody rehabilitacji 07.09.05, 14:23

      Bobath polecam, a od Voyty sie obecnie odchodzi.
      Rehabilitanta mozesz nalezc sama i umowic sie na jedna wizyte. Jesli bedzie
      potrzeba to sam Ci powie, czy dziecko potrzebuje rehabilitacji.
      Poszukaj w wyszukiwarce (na forum Niemolwe czy tez Zdrowie albo na swoim
      regionalnym) bylo sporo nt. metod jak i samych rehabilitantow.
      ________________________
      pozdrawiam,
      Patyk, mama Zosi i Rysia
      • mamaemmy Re: Metody rehabilitacji 07.09.05, 15:45
        patyk.od.zosi napisała:

        >
        > Bobath polecam, a od Voyty sie obecnie odchodzi.

        O-a skąd masz takie informacje-pytam z ciekawości,ponieważ jestem trochę obeznana w tych sprawach(byłam) i nic takiego nie słyszałam..

        Obie metody są godne polecenia,przy czym jednak Voyta działa znacznie szybciej.Za to Bobath jest dużo bardziej przyjazna maluszkowi-to bardziej taka zabawa..

        Słyszałam tez takie opinie,że Voyta działa bardziej do 3 miesiąca życia maluszka-ale niewiem na ile jest to prawdą.

        My ze względu na skrajne wczesniactwo Emki(asymetria) stosowaliśmy obie.
        Voyta polega ,krótko mówiąc,na uciskaniu pewnych punktów-my to robiliśmy co 3 godziny.Podziałało rewelacyjnie,asymetria minęła po półtorej miesiąca.
        Za to dzięki Bobath Emma szybko nauczyła się przewracać na brzuszek,pełzać,teraz prawie raczkuje i siedzi z podparciem.

        Ja akurat jestem zwolenniczką Voyty,ponieważ dzięki tej metodzie wyprowadziła dzieci z naszej rodziny z baaardzo złych stanów.Myślę,że Bobath by sobie z tym nie poradził.

        To niedobrze,że się odchodzi od starej i wypróbowanej metody rehabilitacji.
        • patyk.od.zosi Re: Metody rehabilitacji 07.09.05, 21:54
          Dowiedzialam sie tego od lekarza i rehabilitantki z duzym doswiadczeniem.
          Uwazaja, ze w sumie Voyta bardziej szkodzi niz pomaga i ze lepsza jest
          rehabilitacja Bobath, a nie uciskowa na nerwy Voyty.
          Ale moze byc roznie przy roznych dzieciach, jak i moze to nie byc sluszny
          poglad...
          ________________________
          pozdrawiam,
          Patyk, mama Zosi i Rysia
    • dorotka_p11 Re: Metody rehabilitacji 07.09.05, 21:02
      a ja powiem Ci jedno! Kobieto, nie panikuj!!!!
      Mój synek miał zaciśnięte piąstki przez większość czasu (jakieś 4 i pół
      miesiąca) i go nie rehabilitowałam. Teraz ma niecałe 8 miesięcy, sam
      siada,raczkuje, i jest wszystko super. A Ty piszesz, że TWojemu dziecku się
      zdarza... Daj mu spokój, to żaden powód do rehabilitacji, szczególnie, że
      neurolog powiedział, że wszystko gra. Przecież to neurolog jest lekarzem, nie
      rehabilitant smile)
      pozdrawiam
      • pampeliszka Re: Metody rehabilitacji 08.09.05, 08:48
        Tez mysle, ze przesadzasz. Jaki rehabilitant Cie sam z siebie zniecheci, skoro
        trafil na chetnego klienta? Po co w ogole do niego poszlas, jesli lekarz Ci
        powiedzial, ze wszystko ok? Idzcie na basen, a nie mecz dziecka niepotrzebnymi
        cwiczeniami.
        Moja znajoma swoje 11 letnie dziecko przez miesiac wakacji trzymala w szpitalu,
        bo sobie wymyslila, ze ma raka i robila wszystkie mozliwe badania. Dziecko jest
        zdrowe, wszystko w porzadku, a ona sie teraz zastanawia, czy teraz przypadkiem
        nie ma zapalenia pluc, bo sie kiedys czyms zakrztusila...
        • tuskas Re: Metody rehabilitacji 08.09.05, 09:50
          Moja Zuzka jest pod opieką neurologa (tutaj, to właściwie była) i ortopedy.
          Żaden z tych lekarzy nie zalecił rehabilitacji, ale rehabilitanci (z jednego
          szpitala, ale różni) stwierdzali, że przydałaby się rehabilitacja...
          Jakby nie było dzieci do rehabilitacji, to trzeba coś znaleźć, żeby
          rehabilitant miał co robić. Oni to po prostu uwielbiają.
          Na badaniu ortopedycznym w 3 mż Zuzki, kiedy już sztywno i ślicznie trzymała
          główkę dowiedziałam się od rehabilitantki, że Mala trzyma główkę w 1 stronę
          tylko i trzeba rehabilitować. Ortopeda, szczęśliwie, przystopowała całą sprawę
          i spytała spokojnie "a po co??". A teraz jest tak, że Zuzka macha główką w
          jedną i drugą stronę.
          Najlepiej słuchać lekarza, a nie rehabilitanta. Jeśli lekarz zaleci, to znaczy,
          że trzeba i warto. Jeśli nie, to rehabilitant szuka roboty i tyle.
          aha i też słyszałam, że od Vojty się odchodzi. Może jest to metoda szybsza, ale
          znacznie mniej przyjazna dziecku.
          • eryka11 Re: Metody rehabilitacji 08.09.05, 10:26
            A ja swoją małą rehabilitowałam Voytą.Fakt,płaczu było, ale przyniosła doskonałe
            efekty.To co, może lepiej zlikwidować rehabilitację w ogóle, przestać męczyć
            dzieci, niech same się rozwijają.Tylko jaki efekt to da???
            • pampeliszka do eryki11 08.09.05, 17:18
              Tak wlasnie mysle, pozwolmy sie dzieciom samym rozwijac. Dopoki nie bylo mody na
              cwiczenia Voyty, nie bylo placzu przy cwiczeniach. Skoro ludzkosc przetrwala, to
              mysle, ze efekt samorozwoju jest zupelnie zadowalajacy...
              • eryka11 do pampeliszki 08.09.05, 17:59
                Ale nie rozważamy tutaj ludzkości, nasze dzieci są dla nas poszczególnymi
                jednostkami.Medycyna powoduje, że przeżywają osobniki, które kiedyś nie miały
                szans na to.(Rozważam to traktując ludzi jako gatunek w przyrodzie).A kto i w
                imię czego zrezygnuje z ratowania swojego życia???
                • pampeliszka Re: do eryki 09.09.05, 18:57
                  No jasne, ze tak. Ale czym innym jest ratowanie zycia dziecka, bo wiadomo, ze
                  czlowiek nie zawaha sie przed niczym, a czym innym niekoniecznie potrzebne
                  mordowanie malucha w imie przyspieszania rozwoju. Bo synek kolezanki juz chodzi,
                  a moj jeszcze nie, mimo iz sa w tym samym wieku, to trzeba go zaczac
                  rehabilitowac... Wiem, ze sa przypadki, gdzie rehabilitacja jest rzeczywiscie
                  potrzebna, ale czytajac to forum, nie moge sie oprzec wrazeniu, ze w 70% to moda
                  i wyludzanie pieniedzy przez rehabilitantow. Nie mowiac o niepotrzebnym
                  stresie i lzach dzieciakow.
                  • eryka11 do pampeliszki znów 09.09.05, 20:32
                    OK, nie mówię tutaj o tym, żeby rehabilitować wszystkich jak popadnie, ja miałam
                    szczęście do wykształconego i mądrego rehabilitanta, a jego diagnoza zgadzała
                    się z diagnozą ortopedy.I nie naciągał mnie na kasę.I nie kazał robić ani
                    jednego ćwiczenia więcej niż trzeba było.Jak ustosunkować się do tego, że ta
                    "moda" przyniosła efekt? Nadmienię, że nie biegałam na rehabilitację, bo sobie
                    coś ubzdurałam, inni też widzieli dysfunkcję.A swoją drogą chyba dla własnego
                    sumienia lepiej wybrać się na o jedną wizytę lekarską za dużo niż później, gdy
                    coś się dzieje i to się przegapiło, robić sobie wyrzuty sumienia.
                    Faktycznie, dokładne porównania dzieci są bez sensu, wystarczą ogólne normy
                    rozwojowe.
                    Pozdrawiam
                    • misiabella Basen 10.09.05, 10:46
                      Ja też zgodzę się z mwufką,że basen to świetna forma wspomagania rozwoju u
                      dziecka.Chodziłam z małym od 3 mż co tydzień.W czasie wakacji nie
                      chodziliśmy,bylismy chyba z raz na początku.Teraz znowu zaczęliśmy i widzę
                      wyraźną różnicę.Przed wakacjami mały szybko się rozwijał,był silny i sprawny,a
                      w wakacje ten jego rozwój znacznie się zmniejszył,właściwie to co umiał
                      wcześniej to umiał i na tym poprzestał,zrobił się małym leniwcem.Teraz mały
                      jest znacznie ruchliwszy,energiczniejszy,silniejszy.Widzę to i jestem w
                      szoku.Basen naprawdę działa.
                      • tuskas Re: Basen 10.09.05, 11:19
                        Ale trochę co innego jest wspomaganie rozwoju poprzez stymulację na co dzień
                        (np. pokazywanie obrazków, śpiewanie, czytanie, miganie, chodzenie na basen, co
                        wszystko popieram), a co innego rehabilitacja. Ja naprawdę coraz bardziej
                        uważam, że rehabilitanci:
                        a) czują się niemal ważniejsi i mądrzejsi od lekarzy (często ze stopniem
                        profesorskim)
                        b) koniecznie muszą mieć pracę bez względu na stan zdrowia małego pacjenta (bo
                        tak, na wszelki wypadek, profilaktycznie zafundować maluchowi zdrowemu Vojtę, a
                        co będziemy mu żałować)
                        c) nie mówiąc o rehabilitantach prywatnych, którzy najnormalniej w świecie
                        naciągają.
                        Ciągle uważam, że na rehabilitację powinien kierować lekarz prowadzący, ale
                        specjalista (nie pierwszego kontaktu pediatra, który może jedynie stwierdzić,
                        że MOŻE BYĆ POTRZEBNA rehabilitacja, ale nie jest przecież w stanie powiedzieć,
                        czy na pewno), a nie rehabilitant!!
                        • eryka11 do tuskas 19.09.05, 14:07
                          a) czują się niemal ważniejsi i mądrzejsi od lekarzy (często ze stopniem
                          > profesorskim)
                          No, sorry, ale to, że ktoś ma przed nazwiskiem napisane prof., nie oznacza
                          automatycznie, że jego zdania nie może już nikt podważyć.
                          W moim przypadku arogancka pani profesor,badająca moje dziecko pomiędzy piciem
                          kawy i czytaniem gazetki, krzycząca na mnie, że za wolno rozbieram dziecko, a
                          badająca je w taki sposób, że wzięła do ręki i trzy razy nim przekręciła okazała
                          się konowałem, a nie rehabilitant.
                          NIE WSZYSCY REHABILITANCI TO NACIĄGACZE.
                    • pampeliszka Re: do eryki -polubowne rozwiazanie... 10.09.05, 12:44
                      I powoli osiagamy porozumienie...Jesli ortopeda zaleci rehabilitacje, to nie ma
                      wyjscia. Zwlaszcza, jesli jeszcze jeden lekarz to potwierdzi. Gorzej, jesli
                      lekarz mowi, ze wszystko w porzadku, a matka i tak chodzi i szuka dziury w
                      calym, a potem niepotrzebnie ciaga malca na cwiczenia.Pewnie sie rzeczywiscie
                      szybciej rozwinie.Ale do czego sie tak spieszyc? Czy juz w kolysce musi stawac
                      do wyscigu szczurów? Ja uwazam, ze wszystko przyjdzie w swoim czasie.
                      Moja mama sie chwali, ze zaczelam sikac na nocnik kiedy mialam 7 miesiecy. A
                      moja siostra twierdzi, ze moja opiekunka trzymala mnie na tym nocniku prawie
                      caly czas, kiedy sie miala mna zajmowac, wiec sie wcale nie dziwi, bo to byla
                      moja jedyna rozrywka przez te 5 godzin dziennie...
    • mrufka4 Re: Metody rehabilitacji 08.09.05, 11:48
      Ja w takich przypadkach jak twój(brak koniecznośći rehabilitacji)polecam
      wszystkim do znudzenia basen.Dzieciaczki uwielbiają zabawy w wodzie,wzmacnia się
      kręgosłup mięśnie, instruktorzy prowadzą ćwiczenia wzmacjające i koordynujęce
      dzieciaczki, efekty basenu widać po prostu z dnia na dzień.Chodzimy od miesiąca
      i Zosia naprawdę robi duże postępy (zaznaczam że nie wiem czy gdyby nie chodziła
      to by ich nie robiła : ))ale nie zaryzykuję i nie zrezygnuję z basenu, zresztą
      mamusi też się bardzo przydaje!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka