Dodaj do ulubionych

szczepionka na odpornosc...

26.10.05, 08:41
czy ktos podawal swojemu dziecku na odpornosc doustna szczepionka
Broncho-Vaxom? wczoraj mi mowil na ten temat i polecal lekarz pediatra
moich dzieciakow ,ale nie jestem zdecydowana,troszke poczytalam na necie i
sama nie wiem (slysze rozne opinie) a co wy myslicie na ten teamt? warto?
--
Obserwuj wątek
    • asmsdg1 Re: szczepionka na odpornosc... 26.10.05, 15:33
      Hej

      Ja podawałam swojemu synowi tą szczepionkę+leki homeopatyczne thymulina 9CH i
      Ecomer kuracja trwała 6 miesięcy,ale u nas się opłaciło,mój sym bardzo dużo
      chorował...od czasu kuracji nie wiemy co to katar...jednak na różne dzieci różne
      leki działają zwłaszcza uodparniające,my wcześniej stosowaliśmy
      rybomunyl,limphozil, i nic,dopiero Bronho vaxom pomógł.
      • maxim31 Stosowałam. 26.10.05, 15:39
        Było to co prawda dobrych dziewięc lat temu - jednak pamietam, że po kuracji syn
        o wiele mniej chorował.
        Teraz córce podaje Limphozil - jednak efektów jakos nie widzę. Problem w tym, że
        ona nie znosi brac jakichkolwiek specyfików do buzi - akurat te tableteczki
        polubiła. Zobaczymy.
        Bronchovaxom jest z grupy silniejszych leków na uodpornienie. Uważam, że jeżeli
        dziecko dużo i często choruje - trzeba mu tę odpornośc czyms stymulowac. Syn
        chorował po kuracji - ale rzadziej, a same choroby miały lżejszy przebieg.
        • kubusala MAXIM 27.10.05, 12:55
          A na co jest ten Limphozil? bo juz o nim słyszałam..
          • maxim31 Kubusalo:) 27.10.05, 13:18
            Jest to homeopatyczny specyfik w postaci malutkich, miekkich tabletek. Wzmacnia
            odpornosc - szczególnie polecany jest dla dzieci często chorujących na górne
            drogi oddechowe.
            Sa dosc dobre w smaku - nie ma więc problemu z zazyciemsmile)

            Mozna kupic w aptece. Efekty stosowania widoczne sa mniej wiecej po miesiącu -
            chyba - nie mam ulotki, ale wiem, że jakis czas trzeba je podawac. Najlepiej
            pewnie wtedy, gdy jeszcze nie ma okresu zachorowań. Ja zaczęłam podawac trochę
            późno, ale:
            1. mam nadzieję, że w okresie zimowycm córka bedzie mniej chorowała
            2. i jeżeli bedzie - to choroby będą miały lżejszy przebieg.

            Chciałam podawac BioaronC - ale córka nic z syropów dobrowolnie do buzi nie
            weźmie. I zdecydowałam się na Limphozil - gdyz jest to środek homeopatyczny.
            • kubusala Re: Kubusalo:) maxim 27.10.05, 13:31
              a ja myslałam,ze to jest syropeksmile
    • 18_lipcowa heh a kiedyś dzieci były odporne bez szczepionek 26.10.05, 15:36
      Nie przesadzacie?
      Rozumiem szczepienia profilaktyczne bo każdy takie miał w okreslonym wieku.
      Ale na odporność????? Niech samo się hartuje.
      Moze jeszcze na katar niedługo zaszczepicie?
      Przesada, a potem się dziwić że chorowite niezguły rosną...
      • maxim31 Lipcowa - nie zgodzę się z Tobą. 26.10.05, 15:43
        Pamietam moje starsze dziecko, które w okresie jesienno-zimowym chorowało
        średnio raz na miesiąc. I niestety - musiał dostawac antybiotyki, gdyż same
        syropki mu nie pomagały.
        A kiedy (było to w trzecim roku jego zycia) zaczął zażywac leki uodparniające -
        tych chorób było zdecydowanie mniej.
        Oczywiście - nie brał ich non-stop. I nie co roku. A potem odpornośc sama mu
        wzrosła - teraz nie choruje WCALE.
        • maxim31 Jeszcze coś mi się przypomnialo. 26.10.05, 15:51
          Syn wczesniej brał takie słabsze specyfiki np. Bioaron C, Limphozil. I nie
          pomagały mu.
          Nie było takiej sytuacji, że od razu miał podane silniejsze leki. Ale póxniej
          okazało się, że tylko one były skuteczne.
        • 18_lipcowa Re: Lipcowa - nie zgodzę się z Tobą. 26.10.05, 16:14
          Kurde serio?
          A kiedyś dzieci nie brały takich świństw i żyły. Mało tego, wdychały kurze i
          spaliny, taplały się w kałużach i błocie, zyły. Ja osobiście piłam wodę z
          kałuży, jadłam śnieg , całowałam kota, psa, latałam bez czapki zimą to kurde
          nie chorowałam.


          A teraz...szkoda gadać. Alergie, jakieś paskudztwa bezglutlenowe czy jakos
          tak...
          • inez21 Re: Lipcowa - nie zgodzę się z Tobą. 26.10.05, 16:29
            moje dzieci też wdychaja kurze i spaliny,taplaja się w błocie i kałuzach,zdaża
            się że napiją sie wody z kałuzy,całują koty i psy i lataja bez czapek,ale
            niestety chorują pewnie dlatego,że teraz jest o wiele wiecej zanieczyszczeń w
            powietrzu i chemii w zywnosci niż 20 czy 30 lat temusmile

            Mojemu 5latkowi podaję Broncho-Vaxom juz drugi raz.Nie zauwazyłam żadnych
            objawów ubocznych.Nie wiem czy to zwiazane jest z tym ale teraz mniej choruje a
            choroby przebiegaja lzej.Oprócz tego podawałam citrosept w kropelkach.
            Podawanie nie jest kłopotliwe,bo sa to kapsułki łatwe do połknięcia.podaje się
            po 10 dni przez 3 miesiace.Opakowanie na cała kurację kosztuje ok 70zł mozna tez
            kupować po 10 tabletek.

            Pozdrawiam!
            • mojuda do mam 26.10.05, 19:08
              u mnie jest taki problem ze corka przynosi chorobsko z przedszkola ,
              przechodzi w miare szybko chorobe(bez antybiotyku) ale niestety zaraza
              brata cztero miesiecznego i od wrzesnia maly juz drugi raz na antybiotykusad
              bardzo sie tym martwie...czy jest sens teraz podawac ta szczepionke? czy
              dziecko musi byc caly czas zdrowe??przeczytalam ze dopiero po roku odpornosc
              wzrasta...jak jest w praktyce?
              pozdrawiam!
          • goniag33 Re: Lipcowa - nie zgodzę się z Tobą. 26.10.05, 19:53
            Kochana zafunduj sobie najpierw dzieciątko i potem pogadamy.I nie życzę ci aby
            należało do tych chorowitych a ,nie daj Boże, alergicznych dzieci-co w
            dzisiejszych czasach jest niestety baaardzo prawdopodobne.
            • 18_lipcowa Re: Lipcowa - nie zgodzę się z Tobą. 26.10.05, 20:55
              łojejaa co cie tak poruszyło?
    • pirania211 Re: szczepionka na odpornosc... 26.10.05, 19:32
      Cześć ja podawałam synkowi przed zerówka i teraz przed I klasą. Uważam że
      naprawdę warto bo przez całą zerówkę chorował tylko raz ( i to w dodatku dlatego
      że zaraził się od młodszego brata)
      • inez21 Do mojudy:. 26.10.05, 19:39
        Jeśli chodzi o starszą córkę to mysle,ze warto podać,natomiast maluszek jest
        jeszcze za mały,bo podaje się takie szczepionki chyba dopiero od 3 roku .
        Do rozpoczecia podania tej szczepionki dzieco nie musi być zdrowe,mozesz ja
        rozpocząc nawet kiedy jest przeziebione.
        • goniag33 Re: Do mojudy:. 26.10.05, 19:50
          Ja też podawałam starszej córce i byłam zadowolona z efektów.
          • betty_julcia Co łączyć 26.10.05, 20:22
            Witajcie. Podawałam mojej Julii przez ok 8 mcy Rybomunyl i nie bardzo pomógł.
            Postanowiłam podac jej thymulinę i oscillococcinum, ale aby to podać trzeba
            odstawić Rybomunyl. Czy orientujecie sie którą szczepionkę uodparniajacą można
            podawać wraz z thymuliną? Pomijając Dolivaxil bo to na grypę.
            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
            • goniag33 Re: Co łączyć 26.10.05, 20:28
              Nie wiem jak ty ,ale ja zawsze konsultowałam moje pomysły lecznicze z pediatra.
    • madzia189 LIPCOWA 26.10.05, 20:04
      Lipcowa ty masz tak wogole dzieci??Pewnie koszmar z toba przezywaja!!!Taka
      zgaga z ciebie-we wszystko sie wtracisz z tym swoim nocholem!
      • 18_lipcowa Re: LIPCOWA 26.10.05, 20:56
        Mam 6 dzieci więc chyba wiem o czym mówię, no nie? wink))))
        Moje dzieci nie jedzą, nie spią, nie myją się, nie dostają szczepionek i leków
        i żyją!
        • mojuda hm 26.10.05, 21:46
          chociaz raz zignorujcie lipcowa,niech sobie dziewcze pisze ale po co
          reagowac?wink
          • 18_lipcowa Re: hm 27.10.05, 00:05
            stałam sie Twoją fanką!
    • zona_wojtka Re: szczepionka na odpornosc... 27.10.05, 11:06
      Ja podawałam to dzieciom rok temu.
      Jakoś nie zauważyłam większej odporności.
      Ale za to od kilku miesięcy podaję alitol - perełki czosnkowe. W wakacje
      choroby rzeczywiście zdarzają się rzadko, ale chodzą od września do przedszkola
      i, odpukać, wszystko ok.
      • goniag33 Re: szczepionka na odpornosc... 27.10.05, 12:51
        18_lipcowa 26.10.05, 20:55 + odpowiedz


        łojejaa co cie tak poruszyło?


        Mnie poruszyło?! Dziecko drogie a co mnie miało niby poruszyć ? To była tylko
        odpowiedż na twoje przemądrzałe wypowiedzi.Za nic nie mogę zrozumieć co na tym
        forum robi osoba nie mająca bladego pojęcia o sprawach tu poruszanych.
    • kubusala Kiedy Lipcowa po części ma rację 27.10.05, 13:06
      Duzo ostatnio czytam o odpornosci, gdyz moje dziecko od wrzesnia jest w
      przedszkolu i co tydzień chore. Wczesniej nigdy nie chorowało, gdyz własnie
      było zahartowane, czesto przewiane, rzadko kiedy przegrzane prędzej
      przemarznięte, w lecie w morzu siedział tak długo az był siny, wtedy siłą we
      dwójkę go z wody wyciągalismy i nawet kataru nie złapał. Miał własnie naturalna
      odpornośc poprzez hartowanie organizmu.
      Gdy jednak poszedł do przedszkola to niestety z siedliskiem wirusów i bakterii
      organizm, który nigdy nie miał z nimi kontaktu, nie poradził sobie. I tu
      własnie szczepionka na uodpornienie mogłaby pomóc, ale pod warunkiem że byłaby
      podana parę miesięcy przed tym zanim syn poszedł do przedszkola, teraz to nie
      ma sensu, organizm i tak jest osłabiony przez choroby.
      Ostatnio choruje jakby mniej, więc moze juz sie uodparnia,albo pomógł syrop z
      cebulismile staram się jakoś naturalnie go faszerowac witaminami: owoce do tego
      syrop z cebuli plus trochę czosnku. Poza tym poczytajcie na "Przedszkole" tam
      mamy przedszkolaków na rzęsach stają żeby dzieci nie chorowały i nie kazdemu
      szczepionka pomoże. Po prostu dziecko musi swoje odchorować, potem organizm sie
      uodporni i będzie dobrze.- sama się tak pocieszamsmile)
      • goniag33 Kubusala 27.10.05, 13:19
        Ależ nikt nie neguje zalet naturalnego uodparniania dzieci.smile Chodzi o to,że
        szczepionki uodparniające też mają swoje zalety i mogą pomóc.Mamy podające je
        swoim pociechom nie są jakimiś rozhisteryzowanymi ,przewrażliwionymi
        lekomankami faszerującymi z zapałem swoje dzieci czym popadnie.Niestety
        środowisko naturalne ,żywność mamy tak skażone,że oganizmy naszych milusińskich
        czasem mają problem aby poradzić sobie ze zwykłą jesienną infekcją i dlategoteż
        próbujemy im jakoś pomóc.
        Pozdrawiam i życzę jak najmniej choróbsk.big_grin
        • kubusala Re: Kubusala 27.10.05, 13:31
          zgadzam się.
    • ania.freszel Re: szczepionka na odpornosc... 27.10.05, 14:00
      Czy to jest na receptę, bo nie doczytałam...
    • kiti5 Re: szczepionka na odpornosc... 27.10.05, 21:14
      Ja w zeszłym roku podawałam mojemu 3-latkowi szczepionkę Luivac przez 28 dni po
      1 tabletce,potem miesiąc przerwy i jeszcze raz.Pdawałam mu ponieważ raz w
      miesiącu chorował na oskrzela,Od września gdy znów zaczęło się przedszkole nie
      zachorował ani razu.Chyba dzięki szczepionce.Pozdrawiam
      • myelegans Re: szczepionka na odpornosc... 28.10.05, 03:11
        Tak z ciekawosci, bo nigdy sie z takimi szczepionkami nie spotkalam, to co w
        nich jest? Atenuowane wirusy, antygeny wirusowe, toksyny bakteryjne i czy jedna
        jest na wszystko, czy kazda na inne przeziebienie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka