Dodaj do ulubionych

stulejka u 2,5 roczniaka

29.10.05, 23:49
witam
ostatnio lekarz stwierdził u mojego synka stulejkę, w przyszłym tygodniu mamy
iść z synkim na konsultacje do chirurga, prosiłam bym o informacje, jeśli
ktoś na forum ma jakąś wiedzę jak wygląda wizyta i czy konieczny zawsze jest
zabieg dziękuje z góry
Obserwuj wątek
    • tygrysiatko1 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 29.10.05, 23:57
      u tak małego dziecka siusiak potrzebny jest wyłącznie do siusiania jak nazwa
      wskazuje... napletek odklei sie sam jak zaczną występować nocne wzwody... w tym
      wieku nie należy ani odciągaćnapletka ani nic przy nim kombinować... chirurg na
      początku zapewne da Ci specjalną maść do smarowania albo powie to co ja
      napisałam... dodam że moja mama jest chirurgiem dziecięcym więc wiem co mówię ;-
      )
      • edimar1 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 30.10.05, 08:39
        dzięki za informacje, trochę mi ulżyło
        • tygrysiatko1 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 30.10.05, 11:55
          jeśłi jesteś z warszawy to pojedź do szpitala na działdowskiej... tam chirurdzy
          bezpotrzebnie nie odklejają napletków...
          • misia695 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 30.10.05, 12:26
            my też jezdzimy na działdowską,polecamy dr stefanka.
            mały ma 6,5 smarujemy,masujemy i jest ok.pozdrawiamy misia695
    • hania72 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 02.11.05, 16:25
      W piatek nasz syn (3 lat) mial zabieg BEZ ZNIECZULENIA. Okolo 2 godziny przed
      wizyta w szpitalu uzylismy masci Emla i tyle. Sam zabieg trwal ok 15 sekund
      polegal na odklejeniu napletka. Ile bylo placzu i krzyku mozecie sobie
      wyobrazic. Trzymal go ojciec i dwie pielegniarki. Ja plakalam na korytarzu.
      Przez te kilka dni po zabiegu mielismy w domu koszmar. Maly bal sie sikac.
      Przez pierwsze 2 dni sikal raz na 24 godziny (ze strachu i troche z bolu). Na
      sile 2 razy dziennie musielismy moczyc sisiaka w Riwanolu i uzywac olejku
      Bambino. Dzisiaj mija 5 dzien moj syn sika ze strachem, ale moze sie juz skupic
      na jedzeniu i zabawie.
      Moj wniosek na przyszlosc: uwazam, ze zrobilismy ten zabieg wyjatkowo za pozno.
      Od urodzenia bylo widadomo, ze skorka sie sama nie odklei. Lekrze roznie nam
      radzili np. w kapieli odciagac skorke lub smarowac mascia Ecomer. To jednak nie
      przynosilo oczekiwanych rezultatów. Doradzam wykonywania takiego zabiegu w
      mlodszym wieku.
      W maju urodze drugiego syna i nie zamierzam z tym czekac do jego 3 roku zycia...
      Pozdrawiam i zycze odwagi
      Zabieg wykonywano w Krakowie w szpitalu Zeromskiego
      • iwek33 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 02.11.05, 18:56
        Ostatnio byłam z moim 2,5 latkiem u czterech lekarzy z powodu przyklejonego
        napletka, dlatego, ze podczas kąpieli mąż zbyt mocno chciał naciągnąć skórkę i
        w jednym miejscu napletek się odkleił i pękł. Ból dla małego przeogromny, nie
        chciał siusiać, krzyczał, lekarze ( wszyscy) mniej lub bardzie nas ochrzanili,
        że tak to możemy dziecku zrobić krzywdę i mamy juz wiecej nic na siłę nie
        robić. W miejscu gwałtownego odklejenia i peknięcia mogą powstać blizny, które
        w przyszłości doprowadzą do tego, że trzeba będzie dziecko obrzezać.
        Wiedzieliśmy o tym, ze przy siusiaku nie należy majstrować, bo mamy starszego
        syna, u którego teraz ( 6 lat) napletek jest już odklejony, a my nic mu w tym
        nie pomagaliśmy. Dlatego ze zdumieniem czytam tekst poprzedniczki: zrywanie
        napletka w wieku 3lat??? Na żywca, na siłę???? Szok.
        • tabaluga0 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 02.11.05, 20:28
          my dostlismy masc, po 6 tyg mamy sie zglosic na kotrole, a masc to zwykły
          hydrokortizon
          • tygrysiatko1 Re: stulejka u 2,5 roczniaka 02.11.05, 21:20
            hydrokortizon jest właśnie maścią sterydową której używa się w tym celu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka