Poradzcie mi bo sama nie wiem co zrobic, moja 3,5 letnia corka 2 tyg. temu
miala katar i lekki suchy kaszel. Dostala wtedy spray do noska i wyksztusny
kaszel, brala to przez tydzien. Po czym puscilam ja znow do przedszkola, ale
caly tydzien miala rano chrypke i lekki kaszel. W sobote dostala temp. w nocy
38,5 i zaczela kaszlec ,,na mokro,,
Bylam z nia u lekarza w sobote ale pluca ani oskrzela nie sa zajete.
temp ciala miala caly weekend 37,2-37,5
dzis pojechalsmy do naszej Pani doktor, osluchala ja, pobrala wymaz z gardla
i przepisala Mucosolvan na kaszel i kropelki homeopatyczne.
Ponoc wymaz wykazal zakazenie wirusowe a nie bakteryjne
Teraz na godzine 17 temperatura skoczyla jej na 38
boje sie czy moze jej sie pogarsza?
ale zbadalo ja w ciagu ostatnich dni, dwoch lekarzy.
Martwi mnie jedynie ta temp. teraz, bo od niedzieli utrzymylwalo jej sie na
37,2...a teraz akurat po wizycie u lekraza rosnie znow
prosze napiszcie co o tym myslicie, mam glowe pelna niepokojow i mysli

pozdrawiam Ania