Dodaj do ulubionych

SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA

11.12.05, 10:41
Czy, ktoś ma dziecko z tym defektem? Jak i gdzie leczył?. Może dziecko
przeszło operację?. Ktokolwiek coś wie i może napisać na ten temat - bardzo
proszę. Dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mama4dzieci Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 11.12.05, 20:00
      Moje dziecko ma taka klatke.
      Jest to taka uroda--przejscie pokrzywicze i tego sie nie operuje.
      • szuwary4 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 11.12.05, 20:15
        W tym wypadku jest to defekt uwarunkowany genetycznie. Dziecko nigdy krzywicy
        nie miało. Ta wada występuje od urodzenia. Pozdrawiam.
    • dd35 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 14.12.05, 11:50
      Mam 15 letniego syna z tą wadą.Byłąm w poradni torakochirurgicznej w
      Rabce.Lekarz stwierdził że operacja jest konieczna ponieważ serce jest
      przesunięte i nie wiadomo jak będzie dalej bo chłopak rośnie. Nie wiem co robić
      bo mnie to przeraża. Szukałam kontaktu z osobami które przeszły takie zabiegi
      ale nikt się nie odzywa. Również proszę o pomoc.Gdy zapytałam lekarza od czego
      to jest, odpowiedział że jednoznacznie nikt nie jest w stanie stwierdzić czy od
      krzywicy czy też genetyczne.
      • mamazuziitymka Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 15.12.05, 23:47
        witam.
        mój synek dziś prawie 19 miesięczny, urodził się z szewską klatką, tak mnie
        poinformowano, dla mnie to była dziura w klatce piersiowej i tyle. Nie
        denerwowałabym się nią gdyby nie fakt, ze wszyscy lekarze do jakich trafiliśmy,
        łapali sie za głowy, pytali skąd to, czy ktoś coś z tym robi, po czym robili
        dziwne miny i zajmowali się czym innym. Nigdy nie byłam głównie z tym problemem
        u lekarza, zawsze to było przy okazji. Nasz pediatra, zalecił 3 krople witaminy
        D3 i kazał obserwować dziecko jak oddycha, bo rzeczywiście czasami oddychał
        dość dziwnie, szybko, nerwowo jakoś tak niepokojąco. Popytałam sie tu i ówdzie
        i z wyciągniętych informacji wynikało, że należy czekać a jak się nie cofnie to
        trzeba będzie z dzieckiem wykonywać specjalne ćwiczenia i zapisać go na basen.
        Dziś mój synek nie ma tej dziury i nie wiem czy to dzięki wit D3, bo wcale jej
        nie podawałam wiecej niż trzeba, może ze dwa tygodnie, później wróciłam do
        zwykłej dawki a około roku wogóle zaprzestałam podawania, mimo nie zarośniętego
        jeszcze ciemiączka. Przedawkowanie tej witaminy jest bardzo niebezpieczne, więc
        nie chciałam ryzykować. Nie wiem jak duże jest twoje dzieciątko, ale może warto
        troche poczekać, posłuchać rad kilku specjalistów ale zachować zdrowy rozsądek,
        wiem, że obserwowanie nie jest łatwe dla rodzica, i czekanie co będzie, ale
        czasem warto zaczekać zanim z dziecka zrobią doświadczalne zwierzątko.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • emwu55 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 16.12.05, 10:48
          a jakie wykonywałaś ćwiczenia
          Bo mój lekarz nic mi nie każe robić z tą klatką a ja się boje bo mały ma 5 m-cy
          i druga infekcję i mam obawy, że to przez tą klatkę. Podaję 3 krople D3. Wydaje
          mi się, że oddycha normalnie. Na basen od kiedy?
          • mamazuziitymka Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 17.12.05, 12:33
            ćwiczenia rozciągające klatkę piersiową, oczywiście bez przesady, najlepiej
            położyć dziecko na podłodze i rączki odciągać na tzw żabkę, można mu coś
            podłozyć pod plecki np. zwinięty ręczniczek, żeby tułów był trochę wyżej niż
            podłoga. Jeżeli chodzi o basen to żeby ćwiczyć to trzeba poczekać do piątego
            roku życia, bo w tym wypadku najważniejsze jest pływanie na plecach. Z
            maluchami też można chodzić, ale tak dla przyjemności. Zresztą jeżeli miał już
            dwie infekcje to masz rację, że jest to związane z klatką, mój synek w zeszłym
            roku też częściej chorował, na wiosnę infekcje mu minęły a w tym roku jest dużo
            lepiej, może z basenem warto poczekać do cieplejszych dni. Na basen można
            przychodzić już z nimowlętami tylko musi to być basen przystosowany
            odpowiednio, czyli nie chlorowany za dużo i z odpowiednią temperaturą wody, w
            Warszawie jest kilka takich basenów, ale nie wiem skąd ty jesteś. Jeżeli chodzi
            o wit D3, to podawaj według zaleceń lekarza, ale obserwuj dziecko,
            przedawkowanie jest groźne, jeżeli twoje dziecko zajada już jakieś dodatkowe
            potrawy to jest bardzo prawdopodobne, że dostaje w nich również D3. Ja synkowi
            dodawałam do zupek masło, w którym jest ta witamina, poza tym w innych
            potrawach też jest. Jeżeli dziecko za bardzo sie poci to nie musi to być wcale
            objaw niedoboru wit D3, może to świadczyć też o zbyt dużej jej ilości. Zyczę
            powodzenia i jak najmniej zmartwień.
            • szuwary4 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 17.12.05, 21:24
              Moje dziecko ma już prawie 13 lat. Urodziła się z taka klatką a jej wada jest
              uwarunkowana genetycznie, po rodzinie ojca. Było to naprawdę bardzo nieznaczne
              odchylenie i w ogóle nic się nie działo, a lekarze nie postrzegali tego jako
              specjalnego problemu. Córka od 5 go roku zycia chodziła do szkoły baletowej
              gdzie wykazywała się ponadprzecietną sprawnością i wytrzymałoscią. To pozwalało
              mi ze spokojem mysleć o jej anomalii jako o nic nie znaczącym defekcie. Działo
              się tak do ubiegłego roku, kiedy to weszła w okres dojrzewania i gdzieś tak w
              okolicach kwietnia zaczęła coraz częściej odczuwać zmęczenie, a na odpoczynek
              potrzebowała coraz więcej czasu. Po konsultacji z pediatrą zrobiłam wszystkie
              zalecone badania, w wyniku których wykluczone zoatały anemia i przypadłości
              urologiczne, (im często towarzyszy takie osłabienie). Ostatecznie zostało
              ustalne, ze prawdopodobnie odpowiedzialna za ten stan rzeczy jest "burza
              hormonalna" i zmęczeniem kończącym się rokiem szkolnym. Myślałam,że po
              wakacjach jak odpocznie problem się rozwiąże sam. Nie rozwiazał się ale
              pogłebił. Dziecko nęka prermanentna ospałość, zmęczenie i brak wigoru, a
              ostatnio zaczęła skarzyc się ,że ma wrażenie jakby nie mogła wziąść głębszego
              oddechu. Powzięłam więc podejrzeni że być może ma to zwiazek z wadliwą budową
              klatki, która teraz mogła pogłębić się. A ponieważ mamy tu doczynienia z
              nieprawidłowym rozmieszczeniem zeber, byc może uciskane sa płuca co powoduje
              ograniczenie wydolnosci oddechowej i w rezultacie niedotlenienie. Lekarz
              pierwszego kontaktu potwierdził moje podejrzenia i jestem przed wizyta u
              terakochirurga. Natrafiłam w internecie na forum gdzie wypowiadały się osoby
              majace taki problem z sobą lub z dzieckiem. Wszyscy twierdzą, że cwiczenia
              gimnastyczne nic tu nie pomogają (potwierdzam), jedyne co pozostaje to albo
              pogodzić się z tym co jest (ale i wiedzieć, że klopoty w zwiazku z tym mogą
              pojawic się pózniej w róznym wieku), albo poddać operacji. Te z wypowiadajacych
              się osób które były operowane, wyrazały zadowolenie ze swej decyzji .
              Dowiedziałam się też, że istnieje jeszcze na rynku medycznym (kosztuje 500
              euro) urzadzenie -cos w rodzaju pompy- do podnoszenia takiej klatki, dające
              ponoć efekty po roku codziennych godzinnych ćwiczeń z tym urządzeniem.
              Pozdrawiam.
              • dd35 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 20.12.05, 11:17
                Ja jestem po wizycie u twrakochirurga i zalecił operacje z tego względu że
                serce jest przesunięte w lewą stronę. Syn nie odczuwa innych dolegliwości. Nie
                wiem czy to ma jakiś związek ale czasami zasłabł i to nie latem tylko kiedy
                jest duszno. Wszystkie badania krwi i neurologiczne są OK.
                Pozdrawiam
                • emwu55 Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 21.12.05, 15:53
                  to sie teraz lekko wystraszyłam, żby mojemu maluszkowi się nie stało cosik
                  później. Ale postaram się, aby chociaż ćwiczyć.
                  Pozdrawiam
                • marcusik89 Re: szewska klatka piersiowa 02.04.06, 11:10
                  Mam pytanie odnosnie tej pompki o co z nią chodzi? Mam 17 lat i mam właśnie
                  lekowatą klatke piersiową. Narazie coraz gorzejsie przez to czuje (kompleksy).
                  Proszę o jakieś informacje na temat tej pompy.
    • emaewa Re: SZEWSKA KLATKA PIERSIOWA 22.12.05, 16:27
      Synek ma pięć lat i od urodzenia lejkowata klatkę.Tak to nazywa lekarz z CZDz,
      do którego jezdzimy raz na dwa lata. Na razie defekt ani się powiększa, ani
      zmniejsza. Jest do obderwacji.Lekarz mówi,ze istnieje możliwośc operacji wieku -
      nastu lat z dwóch przyczyn: 1)ucisk klatki na narządy, 2) kosmetycznej.Na basen
      chodziliśmy od 10 miesiąca życia do 3 lat, ale syn boi się niestety wode.
      Zresztąbasen ma podobno sens jeśli dziecko samo pływa/Poczekamy za jakiś rok i
      znów spróbujemy.
      Acha córka ma normalną klatkę.
    • 19ika72 Re: Szewska klatka piersiowa 02.04.06, 17:44
      Moja córka - 8 lat - też ma szewską klatkę piersiową. Swojego czsu - jak była
      młodsz też odwiedzałam lekarzy z tego powodu bo strasznie mnie to " męczyło"
      ale kolejni stwierdzali - że dopóki nie ma fizycznych objawów tej wady - to nic
      się z tym nie robi. Trzeba tylko ćwiczyć żeby wzmocnć mieśnie - najlepszy jest
      basen. Córka od 3 lat chodzi na basen - ale tylko 1 raz w tygodniu - więc
      trudno mówic o jakiś terapeutycznych efektach . Póki co obserwujemy ja - nic
      nas narazie w jej zachowaniu nie niepokoi. Poczekamy, pozyjemy...Operacja to
      nic przyjemnego a rehabbilitacja po niej też wymaga czasu.
      Pozdrawiam
      ika
      • vv1234 Re: Szewska klatka piersiowa 19.04.06, 10:56
        mój syn - 9 lat - ma ten sam problem. Po wielu poszukiwaniach i wizytach u
        kolenych specjalistów - trafiłam na Mądrego Lekarza: 2 x w tyg. chodzi na
        ćwiczenia (wady nie zlikwidują, ale wzmocją mięśnie i zapobiegną pogłębianiu. I
        2 x na basen. Nie ma żadnych dolegliwości z tego powodu (wrecz w stosunku do
        swoich rówieśników jest wyjątkowo sprawny). Pozostaje obserwować jak dalej
        bedzie klatka sie rozwijac. Spotkalam po drodze lekarzy, ktorzy juz (rok temu)
        chcieli kłaść go na stół (metoda Nussa), informujac przy tym, ze po operacji
        nie wykluczaja nawrotu - i klatka sie znowu moze zapasc (!). Sa takze wyznawcy
        tradycyjnej metody operowania - ale jest ona b. traumatyczna - wiec do
        zastosowania gdy sa bezwzgledne wskazania medyczne!Pogodzilam sie z mysla, ze
        byc moze nie uciekniemy od operacji, ale mamy jeszcze czas, a mam przekonanie,
        ze cwiczac syn bedzie do niej znacznie lepiej przygotowany i po operacji wroci
        szybciej do siebie. Pamietajmy, ze operacja to dopiero poczatek - po niej
        trzeba wrecz cwiczyc i dbac o klatke (plywanie, rozciaganie, itd.). Znam mame,
        ktora po operacji (metoda tradycyjna) wyslala dziecko do szkoly sportowej (ku
        jego uciesze), aby moglo codziennie pływać i "byc w ruchu". Co do dziewczynek -
        sprawa jest prostsza, jeśli chodzi tylko o względy estetyczne (jesli nie bedzie
        dolegliwosci z powodu wady) - bo przestaje byc widoczna wraz z pojawieniem sie
        piersi.Pozdrawiam serdecznie. V-ika
    • sta.ania Re: szewska klatka piersiowa 19.04.06, 16:46
      powiedzcie prosze jak wygląda szewska klatka?
      czytam raz o lejkowatości innym razem ma miano dziury, też mamy mały problem
      zawsze przez każdego lekarza bagatelizowany - nie wiem czy to nie jset zbliżona
      sytuacja...
      • dd35 Re: szewska klatka piersiowa 20.04.06, 14:27
        Witaj, polecam strone www.pectus.pl
        tam jest wszystko na temat klatki lejkowatej/szewskiej.
        • gochagocha Re: szewska klatka piersiowa 20.04.06, 14:43
          Mam 35 lat i szewską klatkę piersiową. Nie jest prawdą, że gdy urosły mi piersi
          wada przestała być widoczna. Mostek jest zapadnięty i jest to widoczne.
          Sukienki i bluzeczki z głębokim dekoltem odpadają. Przyzwyczaiłam się do tego.
          Można z tym bezstresowo żyć. Można się tak ubierać, że wada jest faktycznie dla
          otoczenia niewidoczna.

          Zaliczyłam w życiu rehabilitacje, baseny. Klatka pozostała szewska.

          Ostatnio na badaniach kardiologicznych (szukano przyczyn szmerów na zastawce)
          dowiedziałam się, że wskutek szewskiej klatki moje serce jest nieco skręcone
          (musi się jakoś w tej klatce zmieścić i funkcjonować). Ale żyję normalnie i
          czuję się świetnie. Co więcej ani mój syn ani moja córeczka nie mają takiej
          wady. U mnie w rodzinie również jej nie było. Stwierdzono, że u mnie to efekt
          niezaleczonej krzywicy.

          Głowa do góry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka