Dodaj do ulubionych

trzeci migdał

04.01.06, 13:37
Moje dziecko ma przewlwkłe katary, których w żaden sposóbnie da się wylwczyć,
żadne syropki,kropelkinie pomagają,najgorsze są nocekiedy nie może spać.
Ostatnio stwierdzono,że przyczyną może być trzeci migdał,badanie endoskopowe
wykazało,żemigdał jest średni.Lekarz laryngolog stwierdził: usunąć.Dodam,że
synek bardzo słabo mówi (ma trzy latka. Powiedziano mi,że migdał może być
tego przyczyną.Mam dylemat usuwać czy nie? Czy to pomoże?
Obserwuj wątek
    • bas1213 Re: trzeci migdał 16.02.06, 09:54
      Usunąć tak jak lekarz powiedział-po co dziecko ma się męczyć?
      a im wcześniej tym lepiej.
      Mój syn już jest po takim zabiegu.
      (tylko z tym mówieniem przed zabiegiem nie było problemów-myślę że to nie jest
      przyczyna 3 -ciego migdała)
    • danklaman5 Re: trzeci migdał 14.06.06, 16:00
      jak można zbadać czy jest przerośnięty trzeci migdał?
      • woda.lekko.gazowana Re: trzeci migdał 28.08.06, 12:39
        robiąc dziecku rtg.
        nawet niewprawne oko zauważy zwężony kanał oddechowy (czy jak to się tam
        nazywa) i narośl - im na rtg jasniejsza, tym twardsza w rzeczywistości.
        pozdrawiam,
        • pisi_pisi Re: trzeci migdał 20.11.06, 13:20
          dzis byłam z małym u laryngologa i na podstawie moich informacji: dziecko
          chrapie, furczy w nosie, nie ma widocznego kataru oraz temu, ze lekarka zajrzała
          mackowi do nosa i do "paszczy" stwierdziła ze to przerost 3 migdałka. Czy to
          ostateczna diagnoza, czy wypadałoby ja potwierdzic rtg lub innym badaniem??
          jestem zielona w tym temacie. Dziecko ma prawie 16mies. Wiem, ze podobne objawy
          towarzyszyc moga alergii na nabiał (z forum: alergie), ale nikt nie
          zdiagnozował ostatecznie u macka alergii na nabiał, choć maciek ma na twarzy
          niewielką ilośc krostek, jednak dziecko nie ma dolegliwości zołądkowych itp. Czy
          zwykłę badanie wystarczy? Dostalismy 30amp. aloesowych Biostyminy.
          pozdrawiam
          Gosia
        • nina984 Re: trzeci migdał 15.12.06, 19:31
    • alrada Re: trzeci migdał 14.12.06, 12:38
      Witaj.
      My mieliśmy kilka lat temu nieco inną sytuację. Moje dziecko bardzo często
      chorowało, sepleniło, miało zaczerwienione spojówki, brzydko pachniało mu z
      buzi, chrapało. Pediatra twierdził, że jest alergikiem. Wymienialiśmy poduszki,
      brało leki, choć nie zrobiono mu żadnych badań w tym kierunku. Dopiero logopeda
      w przedszkolu zwrócił nam uwagę na przerośnięte migdały. Laryngolog kazał
      usnunąc 3 migdał. Prywatnie trafilismy do kliniki gdzie dowiedzielismy sie., ze
      te wszytskie objawy to objawy przerostu migdałów i że samo usunięcie trzeciego
      bez pomniejszania bocznych nic nie da. Zabieg robiono w narkozie pod
      zamrożeniem ale i tak krwi było strasznie dużo. Wyzliśmy do domu na drugi
      dzień. Koszty pokrył NFZ. Ja płaciłam tylko zas wój pobyt. Niestety trzeba
      pamiętać, ze tak krwawy zabieg jak u nas jest obciążony ryzykiem uszkodzenia
      zastawek serca. U nas prawdopodobnie tak sie stało.
      Pozdrawiam i życze dużo zdrówka dla dziecka.
    • joanna9973 Re: trzeci migdał 04.01.07, 22:00

      Ja mam ten sam problem moja córcia ma 4 latka i w piątek idziemy do laryngologa
      na niekłańska w w-wie, ma podejrzenie przerostu trzeciego migdała, ciągle jest
      przeziębiona, oddycha buzią, itp.
      • dorina1 Re: trzeci migdał 06.01.07, 22:52
        Witajcie ponownie,

        Jestesmy juz po zabiegu, wszystko przebieglo szybko, bezproblemowwo w czwartek i
        Zuzka czuje się świetnie, co ja mowie czuła się świetnie już 2 godz po zabiegu
        kiedy musiałam ją uspokajać na korytarzu by nie biegała z kolezanka z pokoju,
        podczas zaleconego spacerku...Byłam z nią sama w Kajetanach, mąż nas zawiózł i
        odebrał w piątek.
        Trochę się obawiałam jak słyszalam opowieści o narkozie i dziecku przelewającym
        sie przez ręce, ale nie było tak źle - moja córcia najbardziej bała sie połozyć
        na łózku w sali operacyjnej, bo zobaczyła tam rózne narzędzia chirurgiczne i
        maszyny - ale uspokoiłam ją wraz z Panią doktór, że kłucia nie bedzie. No z
        załozeniem maski też trochę sie ociągała, ale przyszedł czarujący młody pan
        doktor w kolorowej bandamce na głowie i zaczął ją tak rozśmieszać, że śmiejąc
        się założyła maskę i od tej pory uśpienie trwało 2 minuty, po czym poproszono
        abym wyszła napić się kawy i wróciła za pól godziny. Potem poproszoono mnie na
        sale pooperacyjną, gdzie spało moje dziecię, niedługo potem sie obudziła,
        troche ją bolało gardło i chciała pić. Dostała taki mały kieliszek wody, do
        picia łyczkami i środek przeciwbólowy i za pól godziny wróciłyśmy już do pokoju,
        na własnych nogach. Czyli wróciłysmy o 14, a pielęgniarka powiedziala, że mała
        będzie mogła zjeść na kolację o 17-tej - bułeczkę z wędliną i popić normalnie
        ciepłą herbatką (oprócz tego miała wypić powoli 0,5 litra wody do kolacji).
        Przestrzegła mnie tylko aby dziecku nie dawać nabiału, zbyt gorących napojów,
        owoców i ogólnie rzeczy, które mogłyby podrażnić gardło.

        Ogólnie mogę polecić Instytut w Kajetanach. Wszystko nowiutkie, jak w prywatnej
        klinice - mieliśmy pokój trzyosobowy z łazienką, spokojnie każda z mam mieściła
        się z dzieckiem na łóżku. Wszędzie wejście na karty magnetyczne. Czyściutko,
        ładnie, przemiły personel, wyobraźcie sobie że Zuzia pytała mnie dzisiaj czy
        jeszcze tam kiedyś pojedziemy.
        A wszystko to za pieniadze z NFZ-u.

        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego ja jestem już spokojna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka