fidonga
07.01.06, 23:03
Drogie mamy starszych dzieci!
Tym razem piszę w imieniu mojej mamy (hi,hi) Tak się złożyło, że mam sporo
młodszego brata, który ma dziś 16 lat i 163cm wzrostu. Dla mnie to nie
tragedia bo zawsze to był "mały brat" ale dla niego i mojej matki tak. Ale od
początku:
Młody był leczony w CZD u alergologów i endokrynologów. Zawsze był "mikry"
ale cały czas ci drudzy twierdzili, że jeszcze jest czas, dorośnie itp. itd.
że zażywa sterydy i dlatego nie rośnie. A przy ostatniej wizycie okazło się
że klops - dojrzewanie zakończone, mutacja dawno temu już była, jakiś tam
proces związany z kośćmi zakończony też. Koleś na 99 % nie urośnie więcej niż
2-3 cm. PO takiej diagnozie moja znerwicowana mama (ktora co jakiś czas w CZD
biła na alarm żeby może mu coś dali bo ciągle był poniżej 3 centyla) poszła z
nim na Kasprzaka do Instytutu. Tam jej powiedzieli mniej więcej to samo.
No i teraz moje, a raczej mojej mamy pytania:
CZy może liczyć na to, że mikrus urośnie (jakie są wasze doświadczenia?)
CZy rzeczywiście teraz nie można już mu pomóc farmakologicznie? (makabreski w
stylu przdłużania kończyn nie wchodzą w grę - młody jest tancerzem)
I co wam jeszcze do głowy przyjdzie a co ja będę jej mogła przeczytać w
ramach terapii (bo ja uważam, że jest, jaki jest, a małe jest piękne!)
dziękuję, jeżeli ktoś zdecyduje się przeczytać ten dłuuuugaśny list!