aska762
28.01.06, 18:14
Po pierwsze chciałam się przywitać. Czytam Wasze (tzn. Nasze) Forum już od
dłuższego czasu - w końcu zdecydowałam się napisać.
Moje dziecko ma 5 lat, ma wszczepiony rozrusznik serca od urodzenia. Teraz
latem czeka ją ponowna (już czwarta) wymiana rozrusznika. Ponieważ trawi mnie
wiele pytań, poszukuję odpowiedzi tutaj - może ktoś z Was, albo Wasze dziecko
ma wszczepiony stymulator i dzięki temu umiecie odpowiedzieć na nurtujące
mnie pytania.
Może najpierw opiszę "naszą" sytuację. W 6 miesiącu ciąży przeziębiłam się,
niestety skończyło się to zapaleniem mięśnia sercowego u Marysi - zaraz po
urodzeniu musiała mieć wszczepiony rozrusznik, bo jej naturane tętno to 42
bicia na minutę. Po miesiącu rozeszła się rana - wszczeiono jej za duży
rozrusznik, w 2 mc życia kolejna operacja, kolejne komplikacje - zapalenie
płuc, zapalenie żyły głównej dolnej, niejałowa rana. Po dwóch latach
bateria się wyczerpuje i niestety kolejne wszczpienie - znowu komplikacja -
rana po zdjęciu szwów niezrosła się, paprała się ... Teraz po niespełna 3
latach niestety znowu czekamy na wymianę ...
I w związku z tym moje pytania:
- na jak długo u Waszych dzieci "wystarcza" bateria
- jakiego typu macie wszczepione rozruszniki. Nasza Marysia jednojamowy,
przez co bardzo szybko się męczy, niska tolerancja wysiłku, a chce się
zachowwywać jak normale dziecko - biegać, jeździć rowerem, niestety baaardzo
szybko się męczy ....
- czy rozrusznik jest wszepiony pod obojczyk? U Marysi za każdym razem
wszepiali pod mięśnie brzuszka, co wiąże się z każdorazowym rozcinaniem
mostka. Ma już niestety mocno zdeformowaną, zapadniętą klatkę piersiową,
mostek opiera się na sercu, mocno je spłaszczająć, liczne zrosty na mostku.
Będę wdzięcza za odpowiedzi, podpowiedzi,bo tak naprawdę to intuicja (i
zdobyta wiedza) podpowiadają mi, że mogłaby być lepiej prowadzona: powinna
mieć rozrusznik dwujamowy, wszczpiony pod obojczyk, że stymulator powinien
starczać na troszkę dłużej ....
Acha, dopiero roku temu włączono jej funkcję, że przy wysiłku tętno jej
troszkę wzrasta do zaprogramowanego poziomu - dzięki temu czuje się troszkę
lepiej, lepiej znosi upały i wisiłek. Ale nadal jest w kółko zmęczona, często
się kładzie żeby odpocząć i w domu i w przedszkolu ....
Będę wdzięczna za odpowiedzi ...
Pozdrawiam,
mama Marysi