zumaminka
11.02.06, 18:31
Błażejek ma 10 tyg w 2 tyg życia był operowany Tga VSD i kilka innych
rzeczy.Niestety po wyjściu za szpitala ciągle choruje.Najpierw jakiś wirus
żołądkowy potem oskrzela, wypis do domu i znowu oskrzela a teraz płuca.
Jesteśmy w naszym szpitalu rejonowym.Mały ma kiepską gazometrię i ma podawany
tlen pod takim plastkiowym namiotem albo trzymamy mu rurkę z tlenem pod
noskiem.Saturacja była dość niska jeszce dziś rano bo 85 tarza jest powyżej
90.Mam pytanie czy nic mu nie grozi w rejonowym szptalu czy powinien być
jednek w Prokociumiu i czy powinnam się skonsultować z którymś z kardiologów z
Krakowa??
W Wadowicach powiedzieli,ze narazie nic się nie dzieje,że gdyby jednak
gazometria zaczęła się jeszce pogarszać to wtedy będą go przewozić.Sama już
nie wiem co robić i czy to moje dzieciątko w końcu wyzdrowieje.ma już 10 tyg a
w domu był chyba niecałe 2 tyg.Ciągle szpitale czy kiedykolwiek przestanie
chorować i jak takie zapalenie płuc działa na jego serduszko.Proszę napiszcie
cokolwiek.