Dodaj do ulubionych

boję się o synka....

17.04.06, 21:04
Nie często udzielam się na forum, raczej wpadam zeby poczytać. Teraz piszę, bo ostatnio mam jakiś dziwny niepokój o synka. Wiktor ma dwa lata i był operowany jak jeszcze był noworodkiem. Całkowita korekcja złozonej wady. Teraz kontrole ma co rok. Ostatnio był badany we wrześniu i wszystko było w porządku. Doktor umówił się na kolejną wizytę za 1,5 roku. Tymczasem minęło dopiero pół roku, a ja się boję czy wszystko w porządku. Nachodzą mnie straszne myśli. Jak nigdy. Nie żeby działo się z małym coś niepokojącego. Poprostu jakoś tak wewnątrz, intuicja?....A może wy też tak macie? Może to normalny niepokój...
Wiem ze doktor, który opiekuje się synkiem to świetny specjalista ale czasem nachodzi mnie myśl czy nie zrobić badania prywatnie dla świętego spokoju. Bo chyba państwowo to niemożliwe, dopiero za rok... A może się mylę? Jakbym zadzwoniła i poprosiła o wcześniejszą wizytę? NIe wiem...Jak myślicie? Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • anja_d Re: boję się o synka.... 17.04.06, 21:38
      Ja myślę, że to dobry pomysł... Ja mam 24 lata a przed moją operacją mama też
      miała taki przeczucie, że coś jest nie tak. Okazało się później że miała rację.
      Miesiąc później byłam po operacji... Zadzwoń i powiedz o swoich niepokojach.
      Przesuną wizytę na pewno smile Życzę wszystkiego dobrego i spokojnej nocy. Ania
    • kalpa Re: boję się o synka.... 18.04.06, 03:16
      Diara,
      matka ma intuicję. Lepiej się nawet narazić na drwinę lekarza, niż coś
      przegapić. Zadzwoń, zrób badania nawet na własny koszt. Będziesz spokojniejsza.
      Pozdrawiam ciepło
      kalpa
      • monikakonieczka Re: boję się o synka.... 18.04.06, 14:09
        Myślę,tak jak moje poprzedniczki.Lepiej upewnić się teraz,że nic się nie dzieje
        złego niż później mieć wyrzuty,że mogłaś coś zrobić i nie zrobiłaś.Pozdrawiam
        Monika,Kinga,Mateusz(HLHS),Tomasz
    • i.w.a Re: boję się o synka.... 18.04.06, 14:09
      Dzież dobry rozumiem jak każdy tutaj twoje obawy mnie też często one nachodza
      czasami są bezpodstawne ale mimo to zawsze staram się to sprawdzic proponuję ci
      zebys wzięła od swojego lek.rodzinnego skierowanie do poradni kardiologocznej w
      waszym mieście jezeli Wiktor był operowany w innym mieście tam kardiolog zrobi
      wam echo i ekg to twoje wątpliwosci zostaną rozwiane.tylko że na taką wizyte
      można czekać do 2 m-cy przynajmniej tak jest u nas.ja poprostu dzwonie do
      naszego kardiologa i za 2 dni mam wizytę niestety płatną ale spię
      spokojniej.życze zdrówka wiesz czasami po tych naszych przejsciach szukamy
      dziury w całym ,ale zawsze lepiej to sprawdzić.pozdrawiam Iwona i Wiktoria TGA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka