pomocy!!!!
Mój synek 1 maja zaczął 14 miesiąc i w dalszym ciągu sam nie chodzi.Porusza
się przy meblach i chodzi za jedną rączkę ale gdy tylko go puszczam
momentalnie staje jak wryty.Puszczamy go z mezem miedzy soą i wtedy idzię ale
tylko 2-3 razy i koniec!!! Dodam,że synek nigdy nie upadł przy tych próbach
ani sie nie przestraszył.Mało tez mówi,a raczej wcale.Tylko swoje piski i
krzyki,jakieś bam,hał-hał,i tyle

((Dużo rozumie co sie do niego mówi i
reaguje na polecenia.Ale co z tym chodzeniem i mową?Wiem,że chłopcy sie
póżniej rozwijają od dziewczynek ale 14 miesiąć i nic??Błagam ,pomozcie bo
nie wiem sama co o tym mysleć??