alfa36
10.05.06, 12:30
Dzis rano mój 8 miesieczny synek bawil sie poduszką, ktorej poszewka była na zamek. Nagle jakby sie zakrztusił. Cały czas byłam przy nim i zobaczyłam , że nie ma kawałka tego zamka (tego kawałka od zamykania). Nie wiem, czy tego nie było wczesniej, czy synek to połknął. Próbowałam wywołać wymioty, ale nic to nie dało. Mały tylko się popłakał. Poszlam do pani doktor. Ta mnie uspokaja, że powinno wyjsc z kupą. Synek jest pogodny (od zajścia mineły jakieś dwie godziny). Ponieważ maly ma kłopoty z zaparciami, pediatra poleciła dawanie czopków, a z diety ryż i marchew (czyli to, co zapiera). Nie wiem, co robić. Strasznie sie boję.