tymulek
19.05.06, 13:43
czy ktos wie...??
Skorzystalam niedawno z pomocy Pogotowia Ratunkowego w Prokocimiu (krakow) w
sytuacji jak mi powiedziano nie "ratunkowej". Udzielono nam pomocy ale
i "nagany slownej" za wykorzystywanie nie tego rodzaju pomocy co potrzeba. Wg
dyzurnej lekarki pomocy powinnismy szukac u petiatry, ktory bierze pensje
rowniez za wizyty domowe w godzinach "poza dniowka".
Czy ktos jest uswiadomiony bo wlasnie w rejestracji naszej przychodni przed
chwila odmowiono mi podania nr telefonu do lekarza. Istny metlik.