pusi06
03.07.06, 13:37
od raz napiszę, ze nie mam teraz stałego dostepu do komputera, więc nie wiem
kiedy przeczytam odpowiedzi.
mam klopot, bo nie przyznali dla mojej 7-letniej córci zasiłku.
Jestem wciekła, bo mała jest od zawsze chora, a stany zapalne gardła i drug
oddechowych sa takie, ze często 1 atybiotyk nie pomaga, a jak stawałam na
komisję, to akuat miała na to antybiotyk w szpitalu, bo okazało sie , że
tylko szpitalny antybiotyk pomoże.Ona stale choruje, stale bierze leki,
migdał stale sie powiększa, ma leki na astmę i rtefluks na stałe oraz inne
leki.I niestety nadal jest chora.
Tak choruje, ze w ciagu roku miała klopoty z chodzeniem do zerówki, gdyby to
była I-wsza klasa, to by jej roku za nieobecności nie zaliczyli i tak
musiałam sie tłumaczyć.Jeżdzimy do przeróżnych specjalistów, staram sie
ograniczyc te wyjazdy, bo mnie nie stać na to.
Skoro lekarze widzą kłopot, i to, ze jest chora, to czemu mi nie dano zasiłku.
Sami mi współczują, ze tyle mnie kosztuje leczenie, i to, ze nie wiem co
pow\oduje to, ze ona nadal jest chora
Jak mam sie odwołac by mi przyznali zasiłek, bo dla mnie te 170 zł, to duże
pieniażki