Dodaj do ulubionych

służba zdrowia

06.07.06, 14:39
Witam was bardzo serdecznie
Przyznam szczerze, że zupełnie przez przypadek weszłam na to forum i nie
miałam pojęcia, że coś takiego istnieje. Poczytałam kilka spamów. Jestem
obecnie studentką pielęgniarstwa w Łodzi. Za dwa lata skończę studia i
powinnam rozpocząć pracę w spitalu. Jestem przerażona tym co przeczytałam.
W wątku zatytułowanym"zachowanie mamy pewnego chłopca" przeraził mnie
stosunek pacjentów, bo w moim przekonaniu rodzic też jest pacjentem, do
pielęgniarek. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, że pielęgniarka nie
jest w pracy tylko na służbie, że zakichanym obowiązkiem obowiązkiem
pielęgniarki jest warowanie przy łóżku pacjenta, itd, itd. Zastanawiam się
nad sensem mojej nauki. W szkole uczą mnie, że moja praca to nie służba,
tylko niesienie pomocy osobom potrzebującym, ktoś słusznie zauważył, że
dzisiaj już nie ma służby zdrowia tylko jest opieka zdrowotna. Dochodzę do
wniosku, że niezależnie od tego czy się dwoisz czy się troisz to i tak cię
skwitują, że nic innego nie robisz w pracy tylko oglądasz telewizję. A wynika
to z tego, że gdzieś znajdzie się zawsze osoba, która komuś zajdzie za skórę,
tylko sęk w tym, że pacjenci nie pamiętają ogromu dobra tylko zawsze
pamiętają nawet najmniejszą krzywdę. Czy jest więc sens być dobrym i
cierpliwym, nieść pomoc i ulgę, jeśli po jakimś czasie człowiek dowie się, że
jest na służbie i jest to jego zakichanym obowiązkiem. Podłe pielęgniarki nic
sobie nie zrobią miłe Panie z tego wszystkiego co wypisujecie na ich temat,
ale te które naprawdę wkładają w swoją pracę całe swoje serce poczują się
przez was ogromnie urażone i napewno zostanie zachwiana ich wiara w sens
niesienia pomocy, pamiętajmy, że nikt z nas nie będzie ciepły i dobry jeśli
będzie się czuł że jest na SŁUŻBIE. Współczuję, już wiem co będę robiła kiedy
skończę studia, zacznę pracować na rzecz uzdrowienia stosunków pielęgniarka -
pacjent, choć bardzo kocham to co robię w tej chwili,bo prawie wszystkie
zajęcia mam w szpitalu, uwielbiam kontakt z pacjentami, cieszy mnie każdy ich
usmiech, ale nie zniosłabym gdybym przeczytała o mojej klinice, że pracują
tam wyrobnice, które są na słuzbie. Ciekawe jest również to, że negatywne
opinie na temat pielęgniarek przeważają w szpitalach pediatrycznych, tylko
dlaczego?
Pozdrawiam wszystkie mamy bardzo serdecznie, życzę waszym dzieciaczkom dużo
zdrowia.
Obserwuj wątek
    • monawk Re: służba zdrowia 06.07.06, 15:14
      Letycji, jak słusznie zauważyłaś - w każdym gronie znajdzie się czarna owca. Analogiczą stosunek można zaobserwować do księży.
      Powiem Ci, że gdybym miała taką moc lekarzom i pielęgniarkom, których spotykam na swej i mojego dziecka drodze, spełniłabym po trzy życzenia.
    • pura1 Re: służba zdrowia 06.07.06, 23:20
      puki możesz rezygnuj z tego zawodu to chyba najbardziej niewdzięczny zawód
      świata.
    • blinucha Re: służba zdrowia 06.07.06, 23:56
      Droga letycjo12

      jako mama po stracie mogę ci tylko napisać, że po upływie 8 lat od śmierci
      mojego dziecka nadal pamiętam te pielęgniarki, które były dla nas dobre,
      wyrozumiałe, cierpliwe (długo by wymieniać) notabene w Łodzi, ale pamiętam
      również i te,które nie powinny przekroczyć progu jakiegokolwiek szpitala,
      dziecięcego w szczególnosci. I to nie jest tak, że się można dwoić i troić i
      człowiek nie ma szans, aby zostać docenionym. Ja cenię te osoby, pomimo upływu
      lat. Wspomnienie o ich postępowaniu jest właściwie jednym z niewielu pozytywów
      z tamtego okresu. Więc jeśli rzeczywiście wybrałaś ten zawód z powołania, życzę
      wytrwałości. I - nie chcę tutaj sobie absolutnie pochlebiać - życzę ci również
      tego, aby rodziny pacjentów, nawet tych których nie udaje się uratować, miło
      wspominały ciebie i doceniły twoją pracę.

      Pozdrawiam
      • jasama3 Re: służba zdrowia 07.07.06, 10:38
        życzę Pani wytrwałości w powołaniu jeśli będzie się Pani kierować sercem i nie
        popadnie w rutynę to napewno będzie pani tą dobra pielęgniarką a takie są
        bardoz potrzebne zwłaszcza do obcowania z cierpiącymi dziećmi
    • basikrzy Re: służba zdrowia 07.07.06, 10:57
      letycja12 ma żal o określenie swej pracy jako "służba" a przecież sama tak
      zatytułowała swój wątek - to tylko słowo, a jeśli pielęgniarka obraża się o
      takie drobnostki, to boję się, że zanim nabierze doświadczenia i rozwinie w
      swym powołaniu skrzydła, będzie jedną chodzącą urazą,
      śmieszyło mnie w szpitalu, że na tym samym korytarzu można było spotkać w
      jednym miejscu rodziców obgadujących pielęgniarki, a w innym miejscu stały
      pielęgniarki obgadujące rodziców, nikt tu nie jest bez grzechu,
      nie można jednak budować barykady i traktować rodziców i pielęgniarki jako dwa
      wrogie obozy - to powinni być sprzymierzeńcy w procesie leczenia dziecka,
      można mnożyć przykłady uchybień ze strony zarówno pielęgniarek jak i rodziców:
      na moich oczach pielęgniarka swoją niefachowością doprowadziła do śmierci
      wcześniaka leżącego w inkubatorze, ale też na moich oczach inna pielęgniarka z
      pełnym poświęceniem uratowała życie dziecku skutecznie prowadząc reanimację do
      przyjścia lekarza - to są obrazy, których się nie zapomina i to są zdarzenia,
      które mają miejsce w szpitalu niemal na codzień,
      do takiej pracy pielęgniarka, oprócz wykształcenia i chęci, musi mieć odporną
      psychikę i silny, ale pogodny i życzliwy charakter,
      jej opanowanie i wyrozumiałość dla różnych zachowań i sytuacji świadczy o jej
      profesjonaliźmie i pomaga uzyskać większą satysfakcję z wykonywanej pracy,

      rodzice i pielęgniarki - nie traktujmy się nawzajem jak zło konieczne, bo dla
      dziecka jesteśmy tak samo potrzebni i okażmy sobie nawzajem trochę szacunku i
      życzliwości, a sytuacji drażliwych będzie mniej

      pozdrawiam i życzę wszystkim udanych wakacji i pogody (ducha) smile
      • gosiap10 Re: służba zdrowia 07.07.06, 11:03
        Basiu,
        Podpisuje sie pod kazdym slowem, ktore napisalas smile)))
        • d.tyszka Re: służba zdrowia 07.07.06, 12:01
          Ja również się zgadzam z tym co napisała Basia
    • aaparzoch1 Re: służba zdrowia 07.07.06, 11:47
      Może troszeczkę odbiegam od tematu, ale w swojej bliskiej rodzinie mam
      pielęgniarkę, pracującą na Ochojcu na jednym z najcięższych oddziałów IOM po
      operacjach serca. I wiem jak wielkim stresem jest dla niej ta praca, w która
      wkłada maksimum wysiłku, wiedzy,serca. Kiedy wraca do domu po dyżurze jest po
      prostu wykończona nie tylko fizycznie ( jest b.drobnej postury) ale i
      psychicznie. Wiem doskonale, że ona w stu procentach zdaje sobie sprawę jak
      wielka odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjentów na niej spoczywa.
      • klago Re: służba zdrowia 07.07.06, 16:13
        Może już przyszła pora, aby się odezwać. Drogie mamy w każdym zawodzie zdarzają się przysłowiowe "czarne owce", choć fakt, w niektórych profesjach takich być nie powinno. Z pewnością nie raz wściekałyście się na urzędniczkę na poczcie, czy lekarza w przychodni,który zrobił sobie przerwę na kawę. To jest nasza rzeczywistośc, która ma prawo nam się nie podobać, ale to jeszcze nie powód aby KAŻDEJ pielęgniarce patrzeć na ręce i traktować jak wroga publicznego nr.1 Odzywa się na naszym forum dziewczyna, która jak sądzę ma swoje wizje i ideały tego pięknego zawodu, a my próbujemy ją zniechęcić? Kto będzie się opiekował naszymi dziećmi jak pozostaną tylko zgryźliwe, znudzone życiem pielęgniarki? Nie zauważacie jak mało jest "młodej krwi" w tym zawodzie. Dziewczyny uciekają za granicę, gdzie lepiej płacą i mają zdecydowanie mniej pracy. To nie jest zawód dla każdego, a my rodzice nie wszystko możemy robić sami. Miło, że nie wszystkie mamy uważają tak jak PURA1.
        Droga LETYCJO12 mam nadzieję, że uda ci się skończyć naukę( a jest jej naprawdę bardzo dużo )i zostać jedną z tych pielęgniarek, które rodzice chorych dzieci będą wspominać z uśmiechem. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Gosia( mama i pielęgniarka- mam nadzieję, że jedna z tych o których rodzice moich podopiecznych złego słowa powiedzieć nie mogą )
    • ewire Re: służba zdrowia 07.07.06, 14:53
      Basiu - lepiej tego ująć nie da rady...Święte słowa, poprostu.

      Ewa
    • kingan75 Re: służba zdrowia 07.07.06, 17:22
      Forum zostało założone, między innymi w celu wsparcia osób dotkniętych chorobą
      dziecka, którzy nie radzą sobie z problemem, którzy potrzebują informacji o
      opiece nad takim dzieckiem, o placówkach z dobrymi specjalistami, jak i
      potrzebują w chwilach zwątpienia "usłyszeć" dobre słowo. Po wielu przeżyciach,
      my jako rodzice możemy opowiedzieć o wszystkim co przeżyło nasze bezbronne
      dziecko i jakie są tego efekty - zarówno pozytywne jak i negatywne. A niestety
      bardzo głęboko zakorzeniają się te przykre doświadczenia z pobytów w szpitalach.
      Każdy rodzic a zwłaszcza chorego dziecka stara się "chuchać i dmuchać" na to
      swoje małe dzieciątko i każdy krok w postępowaniu i pielęgnowaniu jego jest
      delikatny z miłością i troską. I trudno się dziwić aby takim uczuciem obdażył
      personel medyczny każdego pacjenta. Jednak jeśli się widzi, że ta nasza
      bezbronna istota, która nie może wnieść skargi pisemnej, która nie zna lepszej
      metody przeprowadzania zabiegów na zabiegówce, która tylko może krzyczeć i
      bronić się bez efektu, to aż serce ściska jak się patrzy na to wszystko. Czasem
      chciałoby się wykrzyczeć wszystko, bo przecież można zająć czymś dziecko,
      odwrócić uwagę od strzykawki, że można znieczulić wcześniej miejsce wkłucia aby
      tak nie bolało i żeby pobyty w zabiegówkach byłu mniej stresujące, bo zasiniałe
      dziecko od płaczu i mające problem z oddechem złożone na ręce mamy często wymaga
      interwencji lekarza i lekarstw, żeby przewijać dziecko po karmieniu a nie przed,
      bo kiedy zaraz po posiłku zapełni się pieluszka to potem tak trzeba wytrzymać do
      następnego karmienia, a pupa odparzona bardzo boli, i że podparte pieluchą u
      brody butelki z piciem nie zawsze zdają egzamin, bo zawartość butelki wylewa się
      często w poduchę a w karcie widnieje zapis o zajedzonym posiłku, i że zbyt
      szybko tłocząca pompa rozpycha rączkę aż boli, i że kąpiele w zbyt gorącej lub
      zimnej a nawet i wspólnej wodzie nie są zdrowe i przyjemne. Niestety rodzice
      takie rzeczy widzą i pamiętają. Ale pobyty mimo zabiegów i badań odbywają się w
      rodzinnej atmosferze o czym rodzice również na forum piszą i gorąco dziękują za
      tak wspaniałą opiekę. Jako rodzic chorego dziecka, po wielu pobytach w szpitalu
      mogę powiedzieć, że wielu osobom, opiekującym się na oddziałach w szpitalu mogę
      pogratulować wspaniałego podejścia do dzieci, wyczucia i profesjonalizmu i o
      nich zawsze będę pamietać i ich bedę innym rodzicom polecać. Tak samo mam
      ulubionych lekarzy jak i pielęgniarki.
      • nina1236 Re: służba zdrowia 08.07.06, 08:31
        kingan75 ,zgadzam się z tobą w 100%!!!!szczególnie z tą butelką na poduszce,pielęgniarki oszukują z bilansem ,jest to potwierdzone,przecież bilans musi być wyrobiony,nie mówie że wszystkie są takie ale pare się znajdzie,przy mnie siostra karmiła moje dziecko i połowa wylewała się na pieluchę ale wpisano całość,coś nie tak ,prawda?poza tym obwija się dzieci w kocyki lub beciki i zostawia same z butelką,a dziecko poci się jak w saunie,też potwierdzone
        • pola963 Re: służba zdrowia 24.07.06, 15:34
          Potwierdzone to jest to, że ludzie sa różni zarówno pacjenci jak i
          pielegniarki. Nie rezygnuj Letycjo, zwłaszcza, że masz tak piekne i
          niespotykane imię. Zgadzam się z Tobą, że bycie pielegniarką czy lekarzem nie
          jest służbą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka