Dodaj do ulubionych

zapalenie mięśnia sercowego

10.07.06, 14:10
Witam
Szukam rodziców dzieci które przeszły zapalenie mięśnia sercowego. Chciałam
popytać o stan serduszka u takich dzieci? Czy osłabienie takiego serca które
przeszło zapalenie m.s. ma wpływ na powiększenie ubytku między
przedsionkowego? Jakie są dalsze powikłania po tym zapaleniu? I czy
niemiarowość jest jednym z nich? Jaka jest profilaktyka ? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aska762 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 14:19
      Witaj,
      moja córeczka przeszła zapalenie mięśnia sercowego w życiu płodowym, to było powikłanie mojego przeziębienia w 6 mc ciąży. Zaowocowało wrodzonym blokiem przedsionkowo komorowym III stopnia - od urodzenia musi być na rozruszniku serca - zewnętrznym lub wewnętrznym. Podobno miała szczęście, zapalenie mięśnia sercowego w życiu płodowym potrafi baaardzo serce uszkodzić. Zresztą w Zabrzu poznałam kilkoro dzieci, które po wewnątrzmacicznym zapaleniu mięśnia miały po kilka wad serca. Rozpoznanie mojej córeczki też się niestety ostatnio rozrosło w skutek licznych infekcji poza blokiem serca ma teraz niedomyklaność zastawek (na szczęście piewrwszego stopnia i mam nadzieję, że tak zostanie) i ubytek międzykomorowy (FoA).
      Nie wiem czy to ma znaczenie ale moja Marysia zawsze baaardzo duzo chorowała, po licznych kuracjach podnoszących odporność udało nam się wyleliminować infekcje bakteryjne (i antybiotyki) teraz też choruje niestety często, ale są to infekcje wirusowe.
      W razie pytań śmiało pisz tutaj na forum lub na adres gazetowy lub gg 5136568.
      Asia
      • aneta0112 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 14:53
        Witaj Asiu
        dzięki za odpowiedź.Mój synek też przeszedł zapalenie mięśnia sercowego w życiu
        płodowym oraz wlokło się to jeszcze przez 5 miesięcy po urodzeniu. Miał
        przetaczane immuno i sandoglobuliny i został wypisany z poprawą głośności tonów
        po 5 miesiącach leczenia w CZD ( od urodzenia) i z lekkimi zaburzeniami rytmu
        serca. Dodam iż urodził się również z maleńkim ubytkiem międzyprzedsionkowym
        4mm. Dziś rozwój syna jest dość dobry. Ma 6,5 roku. Słabo jedynie rośnie i
        marnie z wagą > ma 110 cm wzrostu i 17 kg wagi, ale gorzej bywało. Niestety
        rozrósł się ubytek, dziś ma już 7 mm i jest spora niemiarowosć. Czekamy na
        Holtera i inne badania ale widzę sama że zdecydowanie bardziej się męczy niż
        dawniej, czasem sinieją mu usta jak dużo pobiega, a że jest dzieckiem
        baaarrrdzooo ruchliwym smile stale biegasmile. Też choruje bardzo dużo, ma poza tym
        astmę więc o infekcje jeszcze prościej. Dlatego czasem się zastanawiam czy to że
        choruje ciągle nie jest przyczyną powiększenia się tej dziurki sad. Martwię się
        ostatnio sporo.
        Asiu Kubusia zapalenie m.s też miało podłoże wirusowe > dziś owocuje również
        kłopotami ze stawami ( początki reumatyzmu ) . My trafiliśmy po zatrzymanej w II
        dobie akcji serca od razu do CZD i może dlatego nie skończyło soę rozrusznikiem>
        bo inaczej to kto wie. Asiu ile Twoja córeczka ma lat i jak sobie radzicie z
        rozrusznikiem?
        Aneta (mama Kubusia lat 6,5)
        • aska762 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 15:08
          Witaj,
          Marysia ma 5,5 roku, mam też zdrowego synka 3,5. Marysia również od zawsze się męczy, jest słaba dziecina podwórku o niej mówią - "Marysia co nie umie biegać" i nie ma w tym żadnej złośliwości - ona po prostu nie ma siły przebiec więcej niż 10-15 kroków, ale podobno to jest wina rozrusznika, tak mnie usakajają lekarze (czeka nas teraz kolejna wymiana, możesz moją historię przeczytać jeśli tylko wrzucisz mój nick do wyszukiwarki). Chodzi spać wcześniej od młodszego brata, często śpi w ciągu dnia.
          Od urodzenia ma sińce pod oczami, słabo przybiera na wadze (badania w kierunku alergii wykazały drobną alergię a i tak jesteśmy na baaardzo ścisłej diecie, żeby wyeliminować możliwe czynniki pogarszające jej przyrosty masy ciała). Dwa lata temu "wskoczyła" w końcu na 3 centyl i dzielnie się na nim trzyma smile Też jest mała, najmniejsza i najdrobniejsza w grupie. Ostatnio ktoś do mnie powiedział: "o jakie ma Pani ładne bliźniaki" ..... bo rzeczywiście synek jest duży - są tego samego wzrostu i wagi.
          Marysia po urodzeniu miała wdrożone to samo leczenie.
          Od lutego tego roku zmiemiliśmy ośrodek - teraz nie leczę go w Pozaniu tylko jeżdżę do Zabrza. Za miesiąc kolejna kontrola ...
          Napisz co lekarze ustalili po echu i holterze!
          Asia
          • aneta0112 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 15:26
            Kubuś też dopiero od roku wskoczył w 3 centyl. Z jego męczeniem się to dopiero
            od paru miesięcy (może jakieś 6-7 miesięcy) jest wzmożone i to wyraźnie. On jest
            wogóle dzieckiem nadruchliwym smile stąd jest łatwo rozpoznać zmianę. Ciekwi mnie
            wasza dieta> u Kuby wykryto nietoleranję frukitozy co miało być przyczyną
            również słabszej wagi i wzrostu , ale od 2 prawie lat jesteśmy na ścisłej diecie
            i nie widzę poprawy. Czy lekarze mówią że u Marysi wada serduszka była wynikiem
            zap.m.serc.?Wieczorkiem dogrzebię się do Twojego postu i Twojej historii bardzo
            jestem ciekawa i cieszę się że Cię tu poznałamsmile
            • aska762 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 15:38
              Marysia w miała uczulenie na jabłko, marchew i mąki pszenną i żytnią. Od 3 lat pomimo że testy skórne i z krwi pokazują iż wszystko jest ok, to Marysia jest nadal na ścisle bezglutenowej diecie (jest mi o tyle łatwiej, że młodszy syn jest silnie uczulony na gluten i musi być na takiej diecie). Dietę Marysi utrzymuję, bo gdy włączam gluten to boli ją strasznie głowa i źle sypia - prowokacje ma regularnie 2 razy do roku i reakcja jest zawsze ta sama - na początku sądzono że ma padaczkę skroniową, bo miała te napady bólu głowy, budziła się po 6 razy w nocy i miała brzydki zapis EEG - wszystko znika po przejściu na dietę bezglutenową ...
              Tak wada była wynikiem przrjścia zaplenia m. sercowego, bo 3 tyg wcześniej byłam na wizycie, też miałam robione USG przez tego samego lekarza i było wszysyko ok ...
              Czy w Waszym przypadku rozważają wszczepienie stymulatora?
              Napisz jak wygląda u Was leczenie i skąd jesteście?
              Życzę zdrówka i "do usłyszenia" w kolejnym mailu,
              Asia
              • aska762 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 15:55
                Tu opowiedziałam historię Marysi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=35799585&v=2&s=0
                • jukilop Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 16:20
                  cześć asiu
                  a jak oni wiedzieli że to zapalenie mięśnia sercowego - wiesz jakie badania to
                  potwierdzają?
                  • aneta0112 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 16:33
                    Witaj
                    U nas po prostu było widać od razu że coś jest nie tak, już w trakcie porodu,
                    potem po urodzeniu siny i osłuchowo głuche tony serca, niesłyszalny drugi ton
                    serca wogóle oraz zaburzenia rytmu serca. potem w drugiej dobie bnastąpiło
                    zatrzymanie akcji serca i reanimowali Kubusia. Potem troszkę na respiratorze. Po
                    za tym niedkokrwistość niedobarwliwa i padło wówczas podejrzenie. Potem pobrano
                    z krwi próby na obecność wirusa i okazało się że wirus paragrypy uszkodził
                    serce. Nam zrobili jeszcze coś takiego jak biobsję serca choć to trochę inaczej
                    się nazywa i okazało się juz w 100%. Teraz na badaniach widać jakie blizny
                    zrobiło to zapalenie no i jak widać nie jest bez komplikacji.
                • aneta0112 Re: zapalenie mięśnia sercowego 10.07.06, 16:34
                  Asiu smutna też Wasza historia. Trzymam za Was kciuki i za Twoje małe słoneczko
                  Marysię. Całuski.
                  • aska762 Do jukilop 10.07.06, 18:56
                    Dwa tygodnie wcześniej było wszystko ok, potem było moje przeiębienie i od razu powstał ten blok zaburzający rytm serca ... No niestety mieliśmy pecha ... Po uordzeniu Marysi przylgnęły do niej wszystkie możliwe komplikacje: zapalenie płuc, skrzepy w żyle głownej, niezrastająca się rana pooperacyjna, bakterie w ranie, potem ten rozrusznik "wyszedł" z Marysi i tak na prawdę przez te pierwsze 5 mc życia to zajomwali się operacjami i komplikacjami pooperacyjnymi, dlatego z tego co pamiętam zrobili Marysi jakieś badania potwierdzające czy wada ma podłoże zapalne, ale nie potrafię tak z marszu Ci wymienić nazw tych badań. Wtedy tylko modliliśmy się żeby już wszystko było dobrze, a ponieważ wada nie zniknie od świadomości jej źródła, więc wtedy nie przykładaliśmy do tego wagi.
                    Dopiero gdy zdecydowaliśmy się na drugie dziecko to musiałam lekarzom pokazać wypisy Marysi, ja miałam robione mnóstwo badań i orzeknięto, że wada Marysi to "dzieło przypadku" - po porostu tak się nieszczęśliwie złożyło ... Synek jak już pisałam ma serduszko zdrowe ...
                    Napisz kiedy jedziecie do Zabrza!
                    • jukilop Re: Do jukilop 10.07.06, 21:36
                      jedziemy 24.07/06 a zabieg (Ablacja) 25.07.06
                      bylismy 19.06. i jak zapewne już wiesz niestety nie udało sie zamknąć ubytku -
                      Marcin dostał 2 razy czestoskurczu i sie wycofano (moze to lepiej - nie wiem
                      lekarz mówiże tak ...potem
                      prawie umarłam jak dowiedziałam się że terminy ablacji 1-3 lat !!!!!
                      ale nam znowu się dzięki Bogu udało
                      Nie wiem jak będzie - boje sie jeszcze bardziej niż wtedy (sam nie wiem czemu -
                      moze dlatego że wtedy jechałam "obryta' i myślałam że moje dziecko to książkowy
                      przypadek - dzis wiem ze tak naprawdę jeśli chodzi o zdrowie tzn zabiegi i
                      operacje nigdy nie mozna być pewnym co sie stanie .A my to juz wogóle bo nie
                      wiadomo czy za jednym razem zrobią 2 rzeczy ablacje i zamkniecie
                      Bardziej chyba przeżyłam rozczarowanie niż sam fakt nie zamkniecia (nie wiem
                      czy mnie rozumiesz - po prostu nie mogłam uwierzyć że się nie udało byłam taka
                      pewna - odchorowałam to , także tym razem nie jadę sama - jedzie ze mną mąż -
                      po prostu sama nie daję rady
                      tzn jak jest ok to moge góry przenosić ale niepowodzenia mnie tak dołują że nie
                      umiem funkcjonować
                      Podróż pociągiem należała do jednych z najcięższych - dlatego tym razem
                      jedziemy jednak samochodem
                      Ogólnie wszystko nie tak (kwatera- bez mozliwości mycia się -remont łazienki- a
                      upały były jak dziś także chodziłam na dół do szpitala i za UŚmiech_słodki
                      czasem cos dobrego ....itd - jakieś gadżety które wzięłam z Firmy portierzy
                      pozwalali mi wziąć prysznic. Mam nadzieję że im nie zaszkodzę ???? tym
                      wyznaniem
                      poznałam Ulę z która miałam wcześniej kontakt telefoniczny - jej syna operował
                      dr. z Francji , poznałam Gosię - z Forum i jej Anusię (nota bene dziś juz po
                      zabiegu i jest ok) tez wtedy im sie nie udało zamknąć ubytku u Anusi bo był za
                      duży ,
                      stałyśmy tam z Gosią razem i ryczałyśmy i nawet nie umiałysmy sie wtedy
                      pocieszyć - ja w szoku ona chyba troszkę lepiej sie trzymała (ma wspaniałego
                      męża miałam okazje go poznać) ale najważniejsze że dziś już to mają za sobą
                      Ja się zryczałm dziś z radości jak zadzwoniłam i usłyszałm ze jest OK - i tak
                      wogóle mam ciężki dzień - bo cały czas jestem myślami z nimi czyli w Zabrzu i
                      tak bardzo im zazdroszczę ze juz są po wszystkim a ja znowu na końcu .....itd
                      dobra ale sie rozpisałam
                      zadzwonię do Ciebie Asiu napewno ale dziś nie mam już siły
                      Ucałuj córeczkę , mam nadzieję że wypoczęliście na wakacjach
                      • aga_i_oli Re: Do jukilop 11.07.06, 10:30
                        Mam pytanie ile lat ma Twoj synek? Moj ma ponad 4. Okolo dnia porodu(moze
                        pozniej nie wiadomo) przeszedl zapalenie miesnia sercowego i zaczal miec
                        czestoskorcze (do szpitala trafil w 13 dobie). Przez prawie cale swoje zycie
                        jest na lekach. Prawdopodobnie tak bedzie az do 17 roku zycia. A potem ablacja.
                        Leczymy sie w CZD w Miedzylesiu. Czy mozesz - jak juz bedziecie po zabiegu
                        dokladnie opisac, jak to wszystko przebiega? Moze byc na priv. Bede wdzieczna i
                        jeszcze pytanie dlaczego tak szybko lekarze chca przeprowadzic ablacje? No i
                        wracajce jak najszybciej smile
                        • jukilop Re: Do jukilop 11.07.06, 12:50
                          mój syn ma 16 lat i ubytek międzyprzedsionkami
                          19.06.06 w Zabrzu chcieli mu zamknać przezskórnie ,ale niestety nie mogli
                          dostał 2 razy czestoskurczu i stwierdzili ze najpierw muszą zrobić ablację
                          pytasz dlaczego tak szybko - nie wiem o co chodzi czy o to ze tak szybko udało
                          mi sie z terminem ?(miałam szczęście - pan Bóg jeszcze mi pomaga) a jeśli
                          dlaczego to myślę że muszą mu to zrobić żeby z kolei zamknac ubytek
                          jeśli masz jakieś pytania -pisz
                          dużo o samej ablacji przeczytasz na stronach - zaraz Ci podam nizej
                          a ja oczywiscie dla zainteresowanych opiszę Wam jak wrócę
                          • aneta0112 Re: Do jukilop 11.07.06, 22:43
                            Na czym polega zabieg ablacji?
                            • jukilop Re: Do ANETA 0112 12.07.06, 08:35
                              aBLACKJA - tak jak cewnikowanie tylko na końcówce maja coś czym wypalają
                              dodatkową droge przewodzenia w sercu(to sa właśnie częstoskurcze - dodatkowe
                              przewodzenie)nieraz trwa to 5-6 godzin
                        • jukilop Re: dla aga i oli 11.07.06, 12:51
                          users.nethit.pl/forum/forum/kardiologia/
                        • aneta0112 Re: Do aga_i_oli 11.07.06, 22:37
                          Cześć czy Twój synek miał jakąś wadę seruszka czy wszystko to powikłanie
                          zapalenia mięśnia sercowego?
                          • aga_i_oli Re: Do aneta0112 11.07.06, 23:37
                            Nie wiem czy to wszystko to powikalanie. Jednak nie wydaje mi sie. O WPW ktore
                            posiada moj synek jest duzo napisane. Tak wiec chyba to nie jest zwiazane ze soba.
    • aga_i_oli Re: zapalenie mięśnia sercowego 11.07.06, 10:38
      Moj synek rowniez przeszedl zapalenie miesnia sercowego. Nie wiadomo kiedy to
      sie stalo. W dniu porodu poszlam na KTG i okazalo sie ze serce bije bardzo
      szybko. Zrobili cesarke i bylo wszystko w porzadku. W czwartej dobie wrocilismy
      do domu. W 13 dobie podczas wizyty poloznej znowu serduszko bilo bardzo szybko i
      zostalismy skierowani do szpitala. Tam sie okazalo ze Oli ma zapalenie miesnia
      sercowego i czestoskorcze. Nie wiem czy sa one powiklaniem po z.m.s. Nie wydaje
      mi sie tym bardziej ze Oli ma czestoskorcze w przebiegu zespolu WPW. Teraz ma
      juz ponad cztery lata. Rozwija sie prawidlowo. Ladnie rosnie. Nie meczy sie
      jakos szybciej. Przez caly czas jest na lekach dostaje je 5 razy na dobe i tak
      pozostanie do okolo 17 roku zycia, wtedy lekarze planuja przeprowadzic ablacje.
      Jezeli dobrze pamietam to na zapalenie miesnia sercowego moze miec wplyw kazda
      infekcja.
      • jukilop Re: zapalenie mięśnia sercowego 11.07.06, 13:47
        users.nethit.pl/forum/forum/kardiologia/
      • aneta0112 Re: Do aga_i_oli 11.07.06, 22:40
        Jakie leki dostaje Twój synek?
        • aga_i_oli Re: Do aneta0112 11.07.06, 23:35
          Oli dostaje rytmonorm 150mg (propafenon) 3 razy dziennie po 1/4 tabletki oraz
          dwa razy metocard po 6 mg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka