Dodaj do ulubionych

łapanie moczu 7mc-y

21.08.06, 14:27
wiem, że było sporo na ten temat, ale nie mogę trafić na porady jak złapać
siusiu u dziewczynki...
Próbuję już parę dni, z pomocą woreczków (wiem, że nie powinno sie używać do
posiewu, ale do ogólnej analizy moczu chyba mozna?). Przyklejam małej ok. 4tej
rano i potem jak zaczyna się kręcić ok. 6tej spradzam - siuski były (są
kropelki w środku), ale uciekły z woreczka sad
W ogóle ona o 4tej juz ma pełną pieluszkę siusiów.
Poradźcie proszę jak Wy pobieracie mocz u swoich córeczek. Lekarka
powiedziała, że jeśli nie damy rady z woreczkami, to można ewentualnie
posadzić ją rano na chłodny talerz (wcześniej oczywiście wyparziony).
Ale to też nie działa - córcia płacze, bo zimno w dupkę, ale nie siusia.
Zdradźcie mi PROSZĘ swoje patenty...
Obserwuj wątek
    • czarna_maruda Re: łapanie moczu 7mc-y 21.08.06, 14:32
      Pewnie zapinasz pieluszkę?
      Przeczytaj ten wątek, polecam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=47124284
    • edelka Re: łapanie moczu 7mc-y 22.08.06, 11:14
      Może ktoś jeszcze cos podpowie?
      Dzisiaj nie udało mi się nawet spróbować złapać siusiów, bo mała obudziła się
      wcześniej niż zwykle smile
      Jutro będę musiała wszystko wcześniej przygotować. Mam nadzieję, że nie będę
      musiała długo czekać, bo do pracy nie zdążę big_grin
      Czekam na Wasze sposoby.
      • dusialodz Re: łapanie moczu 7mc-y 22.08.06, 13:50
        Wiem co czujesz. MIałam taki sam problem. Doktorowa kazała "łapać mocz z góry".
        Ale jak złapać u kilku miesięcznego dziecka? Niestety jedynym rozwiązaniem są
        te nieszczęsne woreczki. Ja przyklejałam rano i kładłam ją na łóżku. Delikatnie
        zapinałam pampersa. Sprawdzałam co jakiś czas, bo jak przytrzymałam woreczek
        dłużej to faktycznie wszystko wylatywało. Poza tym w takim długo trzymanym
        moczu w woreczku mnożą się bakterie.
        Tak się męczyłam co 2-3 miesiące. W końcu (nie pamiętam ile wtedy miała)
        stawiałam ją rano w wannie, myłam jej dokładnie cipcię i puszczałam wodę. Nie
        myśl sobie, to też nie było takie proste, bo ona się bała jak zobaczyła
        probówkę. Zagadywałam ją, a w ręku już trzymałam probówkę i czekałam jak
        zacznie sikać. Pamiętaj, że jak dojdziesz do takiego sposobu to żeby łapać mocz
        ze środkowego strumienia, nie od początku.
        Strasznie Ci współczuję takiej zabawy. My teraz będziemy robić badania w
        październiku ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie OK (już dawno nie robiłyśmy).

        Życzę powodzenia i przede wszystkim wytrwałości.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka