wiem, że było sporo na ten temat, ale nie mogę trafić na porady jak złapać
siusiu u dziewczynki...
Próbuję już parę dni, z pomocą woreczków (wiem, że nie powinno sie używać do
posiewu, ale do ogólnej analizy moczu chyba mozna?). Przyklejam małej ok. 4tej
rano i potem jak zaczyna się kręcić ok. 6tej spradzam - siuski były (są
kropelki w środku), ale uciekły z woreczka

W ogóle ona o 4tej juz ma pełną pieluszkę siusiów.
Poradźcie proszę jak Wy pobieracie mocz u swoich córeczek. Lekarka
powiedziała, że jeśli nie damy rady z woreczkami, to można ewentualnie
posadzić ją rano na chłodny talerz (wcześniej oczywiście wyparziony).
Ale to też nie działa - córcia płacze, bo zimno w dupkę, ale nie siusia.
Zdradźcie mi PROSZĘ swoje patenty...