Dodaj do ulubionych

Co robić z siusiakiem

07.09.06, 10:02
Witam.Proszę powiedzcie jak to naprawdę jest z tym odciąganiem skórki u
małego mężczyzny.Moja koleżanka ma synka w takim samym wieku co mój synek(11
miesięcy) i lekarka na siłę odciagnęła mu skórkę,tak że mały potem płakał
pzez całą noc.A ja juz sama nie wiem co zrobic czy iść do lekarza aby tez
odciągnął mojemu synkowi czy lepiej czekać az samo się
odkleji.Poradźcie.pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • justyhna Re: Co robić z siusiakiem 07.09.06, 10:14
      mialam ten sam problem przede wszystkim poszukaj w wyszukiwarce, moja lekarka
      mowiła absolutnie nie dotykać kiedy poszlam prywatnie do innej kazała zacząc
      odciągać codziennie po kapieli wczasie ubierania odciągam skórkę na tyle ile
      się da, czasem rzadko ale sie zdarzyło ze pękła skóreczka jak mały bardzo
      wierzgał.I tak po okolo m-cu doprowadzilismy siusiaczka do tego ze juz pojawia
      sie czubek teraz zrobiła mu sie mastka pod siusiakiem czyli taki osad ktory
      nie ma ujscia i pani dr kazala dalej odciagać az skórka sie odklei i mastka
      znajdzie ujście, ale wszytsko w ramach rozsądku nalezy ćwiczyć siusiaczka i
      bedzie ok! ale tzreba to tobić regularnie bo 2, 3 dni przerwy sprawiaja ze znow
      przyrasta.lepiej teraz niz potem isc i narazac dziekoc na zabieg. Acha oprocz
      tego smaruje siusiaka alantanem lub linomgiem zeby natłuścić skórkę.POzdrawiam!
      i nie martw sie!
      • doty22 Re: Co robić z siusiakiem 07.09.06, 10:24
        Dziewczyny!!! Ja też mam synka... czy to znaczy, ze każdemu trzeba to robić? I
        po co?
        • anetakrawczyk1 Re: Co robić z siusiakiem 07.09.06, 11:37
          właśnie ja też jestem przerażona tym co piszecie. Myślałam, że to samo się
          stanie, ale po tym co piszecie to już się boję
          • alfa0 Re: Co robić z siusiakiem 11.09.06, 00:31
            nic nie robić. wiem to z INSTYTUTU MATKI I DZIEKA nie można tego samemu
            robić !!! napisano mi to grubymi wołami w książeczce zdrowia żebym przypadkiem
            nie dała sobie wcisnąć innemu lekarzowi. Oczywiście, należy w ramach higieny
            wymyć od czasu do czasu dokładnie siusiaka chłopczykowi, ale to naprawdę nie
            można tego nadużywać, by czegoś nie uszkodzić, bo można bardziej zaszkodzić,
            niż pomóc. Nam się wydaje, że raczej zapobiec, ale wierzcie mi, przerobiłam ten
            temat swego czasu, przez to że jeden lekarz mówi tak, inny tak, jeszcze inny
            siak.

            Choć nic się nie działo u mojego małego, udałam się do specjalisty w IMiDz,
            gdzie wytłumaczono mi to dobitnie i dlatego dzielę sie z moim
            doświadczeniem !!!
            • mami7 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:44
              W innym renomowanym szpitalu dziecięcym piszą zupełnie co innego.
              Ale tak jest ze wszyskim, co lekarz to opinia, zwariować można!
              Kwestia burzliwa i niestety jest kilka szkół. Ja bym się zdała na opinię
              zaufanego lekarza pediatry, najlepiej matki/ojca chłopców. A jesli ktoś ma
              jeszcze wątpliwości, można podejśc do chirurga-urologa dziecięcego i on
              najlepiej obejrzy siusiaka, zobaczy czy nie ma stulejki i powie co dalej z
              higieną, czy ewentualnym leczeniem.
      • arras-k Re: justyhna 07.09.06, 11:46
        justyhna napisała:

        > mialam ten sam problem przede wszystkim poszukaj w wyszukiwarce, moja lekarka
        > mowiła absolutnie nie dotykać kiedy poszlam prywatnie do innej kazała zacząc
        > odciągać codziennie po kapieli wczasie ubierania odciągam skórkę na tyle ile
        > się da, czasem rzadko ale sie zdarzyło ze pękła skóreczka jak mały bardzo
        > wierzgał.I tak po okolo m-cu doprowadzilismy siusiaczka do tego ze juz
        pojawia
        > sie czubek teraz zrobiła mu sie mastka pod siusiakiem czyli taki osad ktory
        > nie ma ujscia i pani dr kazala dalej odciagać az skórka sie odklei i mastka
        > znajdzie ujście, ale wszytsko w ramach rozsądku nalezy ćwiczyć siusiaczka i
        > bedzie ok! ale tzreba to tobić regularnie bo 2, 3 dni przerwy sprawiaja ze
        znow
        >
        > przyrasta

        Nie zawsze przyrasta znowu!!!Mój syn miał sciagnięty naletek przez chirurga i
        chirurg kazał ściągać małemu raz na jakiś czas.Najdłuższą przerwę w ściąganiu
        miał 2 tygodnie i nie było najmniejszego problemu ze sciagnieciem, skórka
        schodziła tak jak by miał ściągniętą wczoraj. Jeśli chodzi o to, ze twojemu
        synkowi czasami pękała skórka przy ściąganiu to mój chirurg powiedział , że
        takie pekanie skórki może doprowadzic do prawdziwej stulejki.
        • aga216 Re: do arras-k 07.09.06, 12:08
          a mozesz mi napisac jak wygladał zabieg u samego chirurga ,my wybieramy sie
          sie w poniedziałek własnie,i troche sie martwie o boje ze bedzie go to
          bolało,.....pozdrawiam
          • mimimo Re: do arras-k 07.09.06, 15:39
            dziecko ma najpierw nakładana maśc emla (znieczulająca)
            Jeli przez około pół godziny się nie zsiusia to maść za około godzinę znieczuli
            miejsce "operacji"
            Póxniej między napletek a zołądź wprowadzany jest (wygląda to jak) metalowy
            rysik i ... wygląda to tak jak "oddzielanie ciasta od tortownicy".
            Rada (mój synek przechodził ten zabieg 3 razy): po zabiegu, przy każdym
            przewijaniu myjemy cżłonka z odciągnietym napletkiem rumiankiem i polewamy
            olejem parafinowym (zapobiega ponownemu przyklejeniu). Po około 3 dniach
            wszytsko pieknie zagojone.
            • arras-k Re: do arras-k 07.09.06, 19:54
              U nas to wygladało inaczej.Małego bolał siusiak i pojechałam z nim do chirurga.
              Pani chirurg połozyła go na stole, ja małego przytrzymywałam by sie nie
              podnosił i szczerze mówiąc nawet nie wiem czy mały miał smarowanego siusiaka
              jakąs maścią czy nie bo dostłownie po może 3 sekundach od położenia go na stole
              spojrzałam na ręce chirurga i zobaczyłam jak obmywa mu rivanolem odklejonego
              już siusiaka.Takze przypuszczam, że ona po prostu ściagneła mu jednym ruchem tą
              skórkę w ciagu dosłownie sekundy.Przez trzy dni mały strasznie płakał przy
              siusianiu, ale po tych trzech dniach wszystko było w porządku. Jeździłam z nim
              na kontrolę pierw po tygodniu, później po dwóch tygodniach.Miałam zakaz
              samodzielnego ściagania skórki, bowiem wszystko było jeszcze swieże i mógłby
              powstać ZAŁUPEK!Raz jednak skusiłam sie i ściagnełam małemu wbrew zaleceniom
              lekarza napletek i o mało nie powstał ten załupek (a to jest stan bardziej
              poważny niz stulejka, warto poczytać na ten temat).Tak mniej więcej po 3-4
              tyg.siusiak został już całkowicie wyleczony i lekarz zalecił odciągać skórke
              raz na jakis czas. Sciągam wiec synkowi po lub w kapieli napletek od czasu do
              czasu, nigdy nie ma pod spodem żadnej mastki i nigdy nie mam problemu ze
              ściągnieciem dlatego trudno mi zrozumieć jak ktos pisze, ze jak sie nie ściąga
              to sie skleja na nowo.
              ________________-
              mimimo napisała:
              (mój synek przechodził ten zabieg 3 razy)

              A dlaczego twój synek miał ten zabieg trzy razy?
    • kasiadamianka Re: Co robić z siusiakiem 10.09.06, 10:43
      Nigdy żadnen z pediatrów, do ktorego chodziłam z moim synkiem nie kazał
      odciągać skórki. Gdy mały skończył 5 lat, miał stan zapalny na końcówce
      siusiaka. Badania moczu wyszły ok, więc pediatra próbowała się przyjrzeć
      siusiakowi. Nie mogła odciągnąć skórki, stwierdziła, że to kompletna stulejka i
      była zszokowana, że dotychczas to nie wyszło. Na gwałt skierowanie do chirurga -
      chirurg odciągnął skórkę z łatwością i bez najmniejszego problemu - nie była
      nawet odrobinę przyklejona, zrobił to ze zdumiewającą wprawą. Powiedział, że
      żadnej stulejki nie ma. Pediatra może nie umieć tego zrobić właściwie...Dziecko
      trzeba było solidnie przytrzymać, żeby się nie rzucał - u pediatry próbowała to
      zrobić gdy stał i sie wyrywał. Od tej pory synek sam odciąga sobie skórkę w
      kąpieli (nie codziennie) żeby dokładnie umyć siusiaka smile Podkreślam - nigdy od
      żadnego lekarza (a mam takowych również w rodzinie) nie słyszałam, że dziecku
      trzeba odciągąć skórkę. Podobno niektóre położne środowiskowe każą to robić już
      gdy przychodzą na wizyty patronażowe po porodzie. Dla mnie to nie do pomyślenia.
      • nikosigusia Re: Co robić z siusiakiem 10.09.06, 21:48
        Oj , to co w końcu robić??????
        MI mówiono w szpitalu po porodzie że kiedy maluch skończy 6m-cy to po malutku
        odciągac kilka razy dziennie , ??!!! Są różne szkoły takowego obciagania , i
        sama juz nie wiem co robić ...
    • olusza3 Re: Co robić z siusiakiem 11.09.06, 00:28
      Ja mam podobny problem!Synek ma 22 mce.
      Nasza pani pediatra poradzila, zeby nie sciagac malemu napletka, dopoki nie skonczy roku,tak tez zrobiam.
      Potem sciagalam mu powoli ,co kilka dni przy kapieli i zaczal schodzic ,a potem nagle zarosl i jest tak do dzis.
      Ale lekarka mowi ,zeby nie panikowac,jesli nie ma stanu zapalnego, ani problemow z siusianiem ,to mozna jeszcze poczekac, bo czasem jest, tak ze sam napletek odchodzi poprzez nagromadzenie mastki.
      Do chirurga nie chce go wysylac, bo wie ze to bardzo boli i stwierdzila ,ze pomyslimy nad tym za kilka mcy ,zeby dziecka nie stresowac.
      I po tym co czytam to sie z nia zgadzam,poczekamy i zobaczymy moze zejdzie sam.
      Pozdrawiam.
      • monkey1 Re: Co robić z siusiakiem 11.09.06, 08:47
        witam ja tez miałam taki problem z synka siusiakiem. Lekarka z przychodni
        stwierdziła że trzeba zrobic zabieg.(miała przyjść do domu ale odwołałam TA
        wizyte)zamówiłam prywatna wizyte lekarza W... powiedział że z siusiak jest
        tylko sklejony i żeby szybciej sie odkleił to po kąpieli odciągać tyle ile się
        da i smarować atecortinem. W tej chwili nie ma żadnego problemu ze stulejką. Po
        prostu nie wierze w nia bo my sie na tych sprawach nie znamy i nie potrafimy
        odróżnic czy siusiak jest sklejony czy to stulejka. pozdrawiam M
    • monisia74 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:16
      witam
      my dostalismy skierowanie do chirurga na kontrole napletka
      i tak nas wczoraj zbadał ze maly mi placze i wstrzymuje siusiki
      niewiem co mam robic
      strasznie sie o niego martwie
      juz do tego dziada niepojde
      zestresował mi dziecko, które teraz boi sie zrobic siku i kupe
      a do siusiaka to nieda sie dotknąc

      monika
      • mami7 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:47
        Siusiu w ciepłej wodzie, przynosi ulgę i z reguły dzieci "po przejściach" nie
        mają oporów.
        Na napletek, przymoczki z riwanolu.
        • monisia74 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:50
          a riwanol szczypie??
          jak mam to zrobic??
          tylko zwierzchu czy troszke skórke sciągnąć??
          • mami7 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:54
            A lekarz odciągnłą ten anpletek? Lała się krew?
            Skoro dziecko jest obolałe i stanowi to jakąs traumę, to zostaw, wsadz na kilka
            minut siusiaka do np. kieliszka z rivanolem. Nie piecze.
            • monisia74 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 13:58
              ja poszłam tylko na kontrole
              a ten jak sie dorwał to ogladał i ogladał
              i naciagał naplatek
              i powiedział ze trzeba cwiczyc codziennie to niebedzie trzeba nacinac
              maly podczas badania tylko mowił ała ała
              ale nieplakal
              a w domu jak robił siusiu to sie zaczeło
              placz i mowi szczypie i szczypie
              koncówka siusiaka jest czerwona ale krew nieleci
              jak troszke odsloniłam skórke to jest to bardzo czerwone
              wczoraj troszke polałam mo woda utleniona to plakał i sie wyrywał
              • mami7 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 14:08
                Riwanol! jak ci sie udaje trochę odciągnąć, to zrób to i wymocz siusiaka, albo
                chcoaiż go solidnie zlej tym riwanolem. On odkaża i goi, będzie dobrze.
                • monisia74 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 14:12
                  a jest chyba riwanol masc i plyn??
                  oj chyba za bardzo sie tym wszytskim przejmuje
                  • mami7 Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 14:17
                    jest w płynie i tabletkach. Jest też rivelżel.
                    W sumie tania sprawa, a przydatna. Sprawdz co ci bardziej podejdzie.
                  • betik150 Re: Co robić z siusiakiem 13.09.06, 21:28
                    radzę ci abyś codziennie podczas kąkieli w wodzie sama naciągała małemu
                    siusiaczka ja jeczcze przed kąpiela smaruję oliwką lekko naciągając a w wodzie
                    już robię to mocniej.Mam 2 synółw 4.5roku i6miesięcy.Powodzenia rób to
                    systematycznie i nie daj się zwariować mojemu 4 latkowi odkleiłam dopiero teraz
              • joanna_poz Re: Co robić z siusiakiem 12.09.06, 14:35
                Do kąpieli dodawaj mu zaparzony rumianek + rywanol.

                Moj 2 letni synek tydzien temu mial odklejony napletek.
                Tez czytalam milion rad, że nie ruszac, nie odciągać, ze samo się odklei,
                tymczasem moja pediatra i dwoch chirurgow dzieciecych orzeklo zgodnie, ze jesli
                nie odkleilo sie do tego czasu to juz samo się nie odklei.
                Zaznacze tylko że synek nie mial stulejki, a sklejkę.
                No i zaliczylismy wiztytę - samo odklejanie trwalo ulamek sekundy, ja nie
                zdązyłam wziąć glębokiego oddechu, a synek nawet zaplakać. Pod napletkiem -
                pierscien sklejonej mastki, ktora nie miala ujścia i się gromadzila. Chirurg
                powiedzial, że przyszlismy w dobrym momencie bo za chwilę mogłby się z tego
                zrobić niezły stan zapalny i dopiero byłby bol.
                4 dni "po" były faktycznie paskudne - siusiak opuchniety, synek strasznie
                plakal przy siusianiu. Dawalam mu przeciwbolowy lek + tak jak napisalam wyzej
                do kapieli rumianek + rywanol (inaczej nic tam sobie polac ani posmarowac nie
                dal). Po 4 dniach wszystko ustapilo, wczoraj na kontroli lekarz pochwalił, że
                wszystko pieknie sie wygoilo.
                Wole nie myślec co by bylo, gdybysmy czekali dalej a zrobilby sie naprawdę
                groźny stan zapalny.
                • kasssannndra Re joanna_poz 13.09.06, 20:42
                  joanna_poz napisała:

                  > Do kąpieli dodawaj mu zaparzony rumianek + rywanol.
                  >
                  > Moj 2 letni synek tydzien temu mial odklejony napletek.
                  > Tez czytalam milion rad, że nie ruszac, nie odciągać, ze samo się odklei,
                  > tymczasem moja pediatra i dwoch chirurgow dzieciecych orzeklo zgodnie, ze
                  jesli
                  >
                  > nie odkleilo sie do tego czasu to juz samo się nie odklei.
                  __
                  Z tyms ie nie zgodzę.Mojemu meżowi i dwum dorosłym baraciom napletek odkleił
                  sie całkowicie w wieku dojrzewania jak zaczeli się porządnie bawić siusiakiem wink
                  Moja mama ani tesciowa NIGDY nie ściagały synom skórki!
                  Twój synek ma 2 latka a sklejony napletek moze utrzymywać sie do lat 3 i to
                  jest normalne
                  ____
                  > No i zaliczylismy wiztytę - samo odklejanie trwalo ulamek sekundy, ja nie
                  > zdązyłam wziąć glębokiego oddechu, a synek nawet zaplakać. Pod napletkiem -
                  > pierscien sklejonej mastki, ktora nie miala ujścia i się gromadzila. Chirurg
                  > powiedzial, że przyszlismy w dobrym momencie bo za chwilę mogłby się z tego
                  > zrobić niezły stan zapalny i dopiero byłby bol.
                  > 4 dni "po" były faktycznie paskudne - siusiak opuchniety, synek strasznie
                  > plakal przy siusianiu. Dawalam mu przeciwbolowy lek + tak jak napisalam wyzej
                  > do kapieli rumianek + rywanol (inaczej nic tam sobie polac ani posmarowac nie
                  > dal). Po 4 dniach wszystko ustapilo, wczoraj na kontroli lekarz pochwalił, że
                  > wszystko pieknie sie wygoilo.
                  __________
                  Co do tych słów, to musze przyznac, ze u mojego chrzesniaka zabieg wyglądał
                  podobnie z tą różnicą że mały nie płakał a wrzeszczał w niebogłosy.Jednak
                  reszta była dokładnie taka sama, zarówno gojenie sie, jak i ta mastka i 4
                  dniowy ból...
                  • joanna_poz Re: kasssannndra 14.09.06, 11:34
                    nie wiem czy by się odkleił czy nie - teraz to juz gdybanie.

                    natomiast bardzo sugestywnie zadział na mnie wudok tej nagromadzonej pod spodem
                    mastki i wizja jakiegos paskudnego stanu zapalnego... ile może jej się
                    nagromadzić gdyby czekać 3,4 czy 5 lat, skoro tyle jej było po 2 latach?

                    odnoszę wrażenie, że teorie o nieruszaniu siusiaka funkcjonują tylko w
                    wydawnictwach i internecie. a praktyka jest jednak taka, że większośc lekarzy
                    mówi zeby to jednak "interwencyjnie" naprawiać. sama - chcąc jednak zostawić
                    tego siusiaka w spokoju - skonsultowałam to u naprawdę b. dobrych poznanskich
                    chirurgów.
      • kasssannndra monisia 13.09.06, 20:36
        po 3-4 dniach synkowi przejdzie.Teraz bidulek bardzo cieri, wiem to bo mój
        chrzesniak miał cos takiego, ale zobaczysz ze po 3-4 dniach bedzie dobrze!
    • adulka30 Re: Co robić z siusiakiem 13.09.06, 19:28
      Mój synek pierwszy raz miał odsiągniety napletek w Instytucie Matki i Dziecka
      ale dosyś wcześnie ponieważ musiał mie zrobione cewnikowanie. Pielęgniarka
      najpierw moczyła go w ciepłej wodzie a potem pod wodą powoli odciągała skórkę.
      Myślę że najlepiej zapyta pediatre w przychodni kiedy należy to zrobic pierwszy
      raz potem chyba najlepiej w czasie kąpieli. U mojego synka ten pierwszy raz mimo
      że wcześnie był bezbolesny smile) podrawiam smile
      • mamakluska Re: Co robić z siusiakiem 13.09.06, 21:32
        Drogie panie a gdzie macie swoich facetow? Jestem TATA kluska i pisze na nicku
        mojej zony. Wiec tak. Napletek sciagam synowi przy kazdej kapieli odkad
        pamietam a ma juz 3 lata. Mezczyzna wie na ile moze sobie pozwolic jesli chodzi
        o sile dzialania na napletek malego mezczyzny.
        Wystarczy podczas kazdej kapieli z wyczuciem naciagnac napletek i umyc ptaszka
        nic wiecej. Moj syn ma 3 lata i nalpetek schodzi mu ladnie do polowy zoledzi.
        W przypadku zbiorow pod napletkiem wystarczy ciut mocniej naciagnac napletek w
        danym miejscu i czekac. Czesto po oproznieniu zbiorow lub odklejeniu sie
        wiekszej czesci napletka dziecko placze ale taki stan nie trwa dlugo.
        Tyle z meskiego punktu widzenia... wink
        • filipinka79 Re: Co robić z siusiakiem 13.09.06, 21:38
          Moj maluch miał 2 latka jak pediatra sprawdził siusiaka. Lekarkanie chciała go
          narażać na ból i zabieg i dała nam maśc sterydową.Smarowalismy kilka dni i 3/4
          skórki ładnie schodziło.Został przyklejony mały kawałek ale lekarka kazała nam
          zostawic w spokoju i juz nie smarować> Mielismy tylko ściągać napletek chociaz
          co drugi dzień.Małego kąpie mąż i co wieczór siusiaczka mu sprawdzał i któregoś
          dnia jak mu ściągał skórkę w wannie mały się ruszył po zabawke i ta przyklejone
          część sie sama oderwała.Synek nawet się nie zorientował że się cos stało.
    • doti_cz Re: Co robić z siusiakiem 14.09.06, 21:19
      Witam .Ja jestem zdania, że czekać aż sam "sobie poradzi" smile Jak byliśmy na
      wizycie kontrolnej to lekarka tak odciągneła że aż troszkę krwawiło sad i
      oczywiście jest zdania żeby odciągać na maksa. Olałam ją po tym jej "zabiegu" i
      wziełam sprawę w swoje ręce. Nie odciągałam aż się zagoiło a potem delikatnie
      ile się dało nic na siłę. Po pewnym czasie sam elegancko odszedł. Mój synek ma 9
      miesięcy i co kilka dni odciągam tak "pożądnie". A że jest wiercipięta
      przychodzi mi to z nielada trudem smile)A lekarki już w tej kwesti nie
      słucham.Pozdrawiam
      • mamakluska Re: Co robić z siusiakiem 18.09.06, 12:44
        no właśnie, Doti ma rację, na wszystko przyjdzie czas, a musimy sie kierować
        rozumem swoim bo tylko chłopcu krzywde na całe życie mozna zrobic
        pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka