wycinanie migdałów-Łódź

04.10.06, 22:40
moja sześcioletnia córka ma wyznaczony termin wycięcia migdałów na 16.X. sad
zabieg ma być w szpitalu Korczaka i tu mam prośbę do mam, których dzieci
miały wycinane migdałki w tym właśnie szpitalu co by się podzieliły swoimi
opiniami i "wrażeniami" - strasznie się denerwuję....
pozdrawiam mama Lidki
    • marki0 Re: wycinanie migdałów-Łódź 04.10.06, 23:10
      A czy to juz konieczne.Ja tez juz nie raz dostawałam skierowanie bo laryngolog
      raczej inaczej nie moze, ale ani mi nie chrapie, ani nie ma kłoptów ze słuchem
      zatem postanowiłam się z tym nie spieszyć a tez mi dano termin juz i skierowanie
      na sporna na 11.10.Nie ide.
      • bobinia Re: wycinanie migdałów-Łódź 05.10.06, 13:31
        leczymy te migdały od ponad dwóch lat różnymi specyfikami: robionymi przez
        laryngologa, homeopatycznymi, a nawet sposobami domowymi (jeden laryngolog
        kazał robić okłady z liści kapusty hihi) i nic nie pomaga. Migdały są ogromne,
        córka ma nawet odruchy wymiotne przy jedzeniu bo przełyk jest taki mały,
        chrapie w nocy chyba lepiej niż mój mąż, no i ciągle jest chora. Trzeci migdał
        jest również przerośnięty i rozpulchniony - ostatnio pani doktor stwierdziła w
        obydwu uszach "eustahils" (nie wiem czy to dobrze napisałam, bo namazała
        oczywiście jak kura pazurem)czyli że błona bębenkowa jest nie taka jak być
        powinna i koniecznie trzeba usunąć sad sama już nie wiem, aż mi niedobrze jak
        sobie pomyślę, że 16 już za dziesięć dni
        • kasidom Re: wycinanie migdałów-Łódź 06.10.06, 12:46
          Witam1

          Mój synek, prawie 4-letni miał usuwany 3 migdał i podcinane boczne w czerwcu
          tego roku własnie w Korczku. Wczesniej przez ponad 2 lata próbowałam wszelkich
          sposobów, by uniknąc zabiegu. Bez rezultatów. co do szpitala, to mam mieszane
          uczucia. Oddział jest mały, w salach nie ma miejsca. Tylko 1 osoba może być
          przy dziecku. Noce spędzałam na krześle, nie można położyć się nawet na
          podłodze obok. Personel - albo miły albo nie, w zaleźności od zmiany. Miałam
          trudności w zdobyciu informacji o stanie zdrowia synka. W czasie obchodu byłam
          wypraszana a potem nikt mnie o niczym nie informował. Żeby się czegos
          dowiedzieć musiałam biegać za lekarzem i czekać az łaskawie znajdzie chwilę, by
          ze mną porozmawiać. Byliśmy tam 4 dni!

          Słuchaj, za to widzę olbrzymią poprawę. Moje dziecko nareszcie nie chrapie,
          spokojnie oddycha, nie sapie, nie slini się i nie ma kłopotów z jedzeniem.
          Dopiero teraz widzę, jaką ulgę przyniósł mu ten zabieg! Wierz mi, gdybym
          wiedziała o tym, być może wczesniej zdecydowlibyśmy się na ten zabieg. Życzę
          powodzenia!
          • bobinia Re: wycinanie migdałów-Łódź 06.10.06, 23:31
            dziękuję bardzo za odpowiedź.
            Mam jeszcze pytanie: lekarka powiedziała, że zabieg odbędzie się w niepełnej
            narkozie czy twój synek też taką miał na czym to dokładnie polega czy dziecko
            jest na wpół przytomne? a czy po zabiegu np na drugi dzień odrywały się jakieś
            skrzepy krwi, czy mógł jeść normalnie, jak to się szybko wszystko zagoiło?
            • bobinia Re: up 09.10.06, 13:37

Pełna wersja