Gość edziecko: Hipcio
IP: *.*
16.02.02, 13:57
Ostatnio dowiedziałam się od mojego super-pediatry, że wszelkie dostępne środki podnoszące odporność są dla dzieci bardzo niebezpieczne. Otóż pobudzony w sposób niespecyficzny do działania (te środki nie mają na celu tak jak szczepionki uodpornić organizm na jeden rodzaj wirusa czy bakterii, ale na wszelkie mikroorganizmy chorobotwórcze), niedojrzały układ odpornościowy dziecka może zareagować w sposób trudny do przewidzenia. Może to wywołać lub nasilić alergię (bo alergia to przecież problem z układem odpornościowym, który alergen, zupełnie niegroźny dla organizmu, traktuje jak wirusa czy bakterię i tak na niego reaguje), może także spowodować choroby autoimmunologiczne (czyli takie, w których układ odpornościowy zwraca się przeciwko swojemu właścicielowi i zaczyna go atakować, należą do nich bardzo groźne choroby nerek, reumatyczne i wiele innych). Dlatego nie powinno się u dzieci stosować tego typu środków, bo prowadzi to w większości przypadków do rozregulowania układu odpornościowego, a nie do zwiększenia doporności na infekcje.Mnie to bardzo poruszyło i postanowiłam Wam to przekazać. Sama nigdy nie stosowałam i nie będę stosować takich środków, choć moja córcia też choruje po pójściu do przedszkola. Jednak lekarz upewnił mnie, że choć rodzicom tak trudno to znieść, to jest to i tak najzdrowszy sposób na uodpornienie: organizm reagując na konkretnego wirusa niejako doskonali swą sprawność i wkrótce dziecko przestanie chorować.Pozdrawiam, Ida.