Dodaj do ulubionych

ku przestrodze i dla informacji dla wszytskich....

24.11.06, 20:49
Bo ja oczywiście nie wiedziłam i nikt mi do ostatniej chwili nic nie powiedziła, a ja głupia też nie dopytałam.
Na poprzedniej wizycie, na badaniu echo, mój ruchliwy synek nie mógł uleżeć zbyt długo w jednej pozycji, łapał za rękawy lekarza i popłakiwał, bo nie mógł zobaczyć wszystkich ciekawych rzeczy, które były w gabinecie.
Doktor poradziła nam, żebyśmy go natępnym razem uśpili.
Myślałam, że dostanie tabletkę, albo syropek, a tu wlew do odbytniczy... Strasznie się umęczył... Rozumiem wskazania lekarskie, ale ja osobiście już się nie zgodzę na usypianie w taki sposób. Środek który dostał to chloral... Jakby co, to wszystkie będziecie już wiedziały i zdecydujecie same. Ja się potwornie zdenerowowałam. Prokocim to trudne miejsce dla maluchów, tyle ludzi, długie czekanie, a tu jeszcze taka przykrość na koniec. Nie napiszę nic wiecej, bo mi strasznie źle, że go nie ochroniłam - znowu.
Obserwuj wątek
    • ewelia5 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 24.11.06, 21:15
      Przykro mi że tak żle znieśliscie badania. Przytul maluszka od nas. Wiem że w
      wielu ośrodkach się to stosuje (my w Poznaniu potem ruszalismy w drogę do domu
      po takiej kontrolii 270 km). Ja równiez nie lubiałam kiedy robili takie
      zalecenie wiec kiedys poprosiłam panią ordynator żeby jej nie usypiali.
      Zgodzili sie. Od tamtej pory nikt jej do badania nie usypiał. Pozdrawim Ewelina.
      Życzę milszych kontroli. Takich jak my mamy w tej chwili.
      Pozdrawiam Was serdecznie Ewelina
    • emka72 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 24.11.06, 22:46
      Witam! Leczymy się w Prokocimiu od 3 lat. Echa robimy u dr. Kordona i mwiąc
      szczerze to jestem zaskoczona tym co piszesz.Kuba też nie należał do spokojnych
      podczas badania , ale ani razu nie dostał nic na spanie (chyba ,że podczas
      leżenia na oddziale przed kolejnymi etapami.Ale wtedy echo trwa powyżej godz. i
      rzadko który malec wytrzymałby to na spokojnie).Ale jeżeli dochodzi już do tego
      ze dziecko jest naprawdę niespokojne, najczęściej dr. zleca syropek , bardziej
      na uspokojenie niż na spanie. Ale naprawdę robi to sporadycznie, zresztą sam
      jest świetnym uspokajaczem. Niekiedy przechodzi sam siebie! Pozdrawiam dr.
      Kordona
      • i.w.a Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 24.11.06, 23:00
        hej bardzo fajnie macie że dzieci są spokojne podczas badania moja 2 letnia
        córka dostaje histerii nic niee jest jej w stanie uspokoić więć niestety musimu
        ją usypiać do badania żeby wyniki były jak nakjbardziej realistyczne.ale to
        usypianie nie jest obowiązkowe przynajmniej w poznaniu jeżeli maluszek jest
        spokojny i daje się zbadać nie ma problemu nie musi byc uspany.sama bym chciała
        zeby Wiktoria przestała tak się wydzierac bo po tym usypianiu cały dzień
        wymiotuje i boli ją brzuszek,ale to jest 2 razy do roku.mam nadzieję ze wkrótce
        z tego wyrośnie.pozdrawiam Iwona i Wiki TGA
        • m.musur Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 24.11.06, 23:18
          My leczymy sie w CZD w Międzylesiu i mój syn też dostał doodbytniczo srodek
          uspokajajacy, o ile dobrze pamiętam to było to dormicum.Dawka była niewielka a
          efekt super bo wrzeszczące i nie dające się dotknąć dziecko leżało sobie
          grzeczniutko i bawiło się telefonem p.doktor. Nie pamiętam żeby Filip po tym
          środku miał jakieś nieprzyjemne następstwa(taki grzeczniutki był jescze przez
          jakieś 10min. po badaniu)a przynajmniej udało się dobrze zrobić echo.Pozdrawiam
          Monika mama Filipka i Majeczki
    • bartek251205 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 08:56
      ja nigdy nie spotkałam sie z usypianiem na kontroli ale w Łodzi dzień przed
      baloikiem uśpili Bartusia czopkiem bo chcieli go dokładnie zbadać.straszne było
      głodzenie go kilka godzin przed.

      Celina-mama Bartusia
    • ewaoriana Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 09:51
      Kasiu, moja 9 miesięczna (wówczas)córeczka też była usypiana do badania echo,
      było to przed operacją, właśnie w Prokociumiu. Dostała z tego co kojarzę
      dormicum i jakiś czopek. Wiem że to przykre ale dokładne badanie echo przed
      operacją jako diagnostyka przedoperacyjna zastępuje często cewnikowanie więc
      dla dobra i bezpieczeństwa dziecka trzeba pomóc mu to przeżyć. Teraz jesteśmy
      pod kontrolą dr Kordona, który faktycznie doskonale sobie radzi z dziećmi i ma
      dużo cierpliwości i farmakologiczne uspokajacze nie są potrzebne. (Dwa razy
      pomóg mi lizak, mimo, że na codzień Oriana nie znała jego smaku.)Zawsze warto
      zapyać lekarz czy uśpienie jest niezbędne. Pozdrawiamy Was gorąco. Ewa z Orianką
      • kamisa Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 12:50
        nasz synek w trakcie echa u dr Kordona zawsze jest jak zaczarowany, nie mam
        pojęcia jak doktor to robi, ale nigdy przy kontolnym badaniu nie bylo potrzeby
        usypiania, synek ma już 2,5 roku i dodam, że mieliśmy nie dawno dwa echa w
        odstępie 2 dni, jedno na litewskiej w warszawie na kardiologii, a drugie u dr
        Kordona i w przypadku pierwszego kompletna klapa, syn nie dał nic zrobić
        na "trzeźwo",dopiero po czopku się udało na 15 minut, a w prokocimiu dr kordon
        jak zwykle go zaczarował po swojemu i nie było problemu.to dobry moment na
        wyrażenie mojego podziwu dla tego niesamowitego człowieka,o najwspanialszym
        sercu, którego trochę pomijamy w naszych postach, bojąc się że profesor Malec
        wyjedzie, a ja zupełnie nie wiem co zrobilibyśmy bez Kordona.za każdym razem po
        wyjściu od niego, i wogóle obserwując jego pracę i zaangażowanie w dzieci, nie
        wiem w jaki sposób mu dziękować,
    • basikrzy Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 13:48
      nie gryź się kochana, nie jesteśmy w stanie wszystkiego upilnować, też byłam
      świadkiem kilku sytuacji, w których mojemu dziecku zrobiono krzywdę (głównie
      dotyczy to działań pielęgniarek) i też byłam na siebie wściekła, że w porę nie
      zareagowałam, ale najważniejsze, że macie to już za sobą, teraz trzeba jak
      najszybciej zapomnieć i cieszyć się dobrymi wynikami synka,
      drugi raz już się to nie powtórzy - to pewne, a może na następnej kontroli
      synek Cię zaskoczy i będzie spokojnie leżał i z ciekawością oglądał zabawki i
      książeczki? trzymajcie się ciepło i z uśmiechem, pozdrawiam
    • kamila9621 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 17:59
      Jak Max byl jeszcze maly ,przezywalismy to przy kazdym badaniu w Poznaniu a
      szczegulnie gdy mial nie caly rok byl uspany podwujna dawka i wtedy po badaniu
      musialam czekac pzez 5 godzin bo niemogl sie wybudzic.Balam sie tak bardzo
      wowczas!Ale takie nie przyjemne badania powtazaly sie czesciej np przy
      przeswietleniu majadz 4 miesiace gdy wsadzili go w rure przykleszczajadz mu
      nosek ,plakal wuwczas nie do wysuchania a ja plakalam po drugiej stronie
      szyby,i to skometowala jedna z pielegniarek ze jestem nadopiekuncza matka???Co
      znaczy w takiej chwili takie slowo.????Nazsczescie teraz ma juz 9 i badania sa
      bezstresowe dla niego.Tamte badania sa tylko w mojej pamieci,i dowodem ile juz
      wycierpial. Justyna mama Maxa(zwezenie i niedomykalnosc zastawki aortalnej)
    • emi_lubin Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 25.11.06, 22:33
      Witaj My na kontrole jezdzimy do wroclawia, moj synek ma 7 miesiecy skonczone.
      Ja Ci dziekuje ze poruszylas ten temat bo nie mialam pojecia ze tak robia.
      Potafie sobie wyobrazic ze bylo to dla ciebie bardzo ciezkie chwile.Mysle sobie
      jednak ze moze lepiej zeby dziecko sie pomeczylo niz gdzyby mialo miec nie
      dokladne badanie.Nie mysl o tym bo nie warto sie dreczyc. Wez na rece swego
      malca. On Ci zapewne pokaze ze juz o tym nie pamieta. Pozdrawiamy i calujemy
      papa
      • teletombola1 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 26.11.06, 00:18
        Tak, pozostaje pewien niesmak, że nie tak musiało być. My też jeździmy do dr.
        Kordona i podpisuje się pod wszystkim co napisała kamisa. Ja mam pewien niesmak
        właśnie po działaniu niektórych pielęgniarek i do tej pory jak to wspominam to
        mnie ściska gdzieś w dołku, że moje dziecko się tyle (niepotrzebnie)
        wycierpiało. Bardzo nie lubię tych wspomnień, ale chociaż wiem, że moje dziecko
        było zbyt małe, żeby to teraz pamiętać - to jest jakieś pocieszenie.
        • kuba1206 Re: ku przestrodze i dla informacji dla wszytskic 27.11.06, 18:09
          nie wiem o czym piszecie, ale z rozwowy widze,ze jestescie w temacie.
          Nie spotkałam sie z tym środkiem (jak widze chyba dobrze).
          postram sie zapamiętac nazwę.

          przykro mi,ze spotkało was dodatkowe niepotrzebne cierpienie.
    • basikrzy dodatkowa przestroga 30.11.06, 09:47
      jeszcze mi się przypomniała jedna sprawa:
      RTG klatki piersiowej dla maluszków - trzeba być czujnym, bo w niektórych
      ośrodkach do prześwietlenia wkładają maluszki w taką ciasną, plastikową rurę i
      wieszają!!! to straszny szok dla dziecka, a zwłaszcza dla maluszka z obniżoną
      wydolnością serca,
      nam chcieli to zrobić na Karowej w Warszawie, ale mąż stanowczo zaprotestował i
      powiedział, że RTG ma być robiony na leżąco (tak jak zawsze nam robili w
      Krakowie), więc pani się trochę obraziła, ale zgodziła się pod warunkiem, że
      ktoś z nas będzie dziecko trzymał za rączki,
      wiadomo, że lepiej unikać szkodliwego promieniowania, ale nie mogliśmy pozwolić
      na takie metody badania,
      i jeszcze jedna WAŻNA RZECZ - pamiętajcie o ochraniaczu na narządy płciowe
      (zarówno dla dziecka, jak i dla siebie, kiedy jesteście z dzieckiem przy
      prześwietlaniu) - nałożenie ochraniacza jest OBOWIĄZKIEM pracownika RTG, ale
      nie każdy tego przestrzega, a biorąc pod uwagę, że mój synek miał już ponad 60
      prześwietleń, to nie wiem jakie mam szanse na wnuczki... nie przy każdym
      prześwietleniu byłam i nie wszystkiego mogłam dopilnować...
      pozdrawiam
      • aaparzoch1 Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 10:03
        Basiu jak będziesz juz babcią to Ci przypomnimy o Twoich obawach.
        • basikrzy Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 10:05
          bardzo na to liczę smile
          • agamista Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 11:39
            Te prześwietlenia są okropone.My na Ligocie mieliśmy kilka. Kubuś ma 22
            miesiące i dal je sobie zrobiś na stojąco. Ja musialam przy nim stać żeby się
            nie rusza. Mialam ochraniacz ale jemu nic nie zaożyli na narządy. Ciągle chodzi
            mi też po glowie pewna sytuacja. Po operacji mial też prześwietlenie. Na sali
            pooperacyjnej leżal z innym dzieckiem ono też miao RTG. Kiedy lekarz robil
            zdjęcie temu chopcu nie przykry Kuby niczym. Odbywao się to wszystko w jednym
            pokoju. Dręczy mnie to że nie zareagowalam Okazuje się że bęldnym jest myślenie
            że jeżeli lekarz czegoś nie robi to jest to zbędne. Zawsze trzeba być
            wyczulonym.
            Pozdrawiam
            Mama Kubulinki.
      • teletombola1 Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 10:06
        Tak, słyszałam o tej metodzie wieszania... To straszne, całe szczęście ja się z
        tym nie spotkałam, w Krakowie tak nie robią, a na rączki dają takie obciążenia,
        żeby dziecko nimi nie ruszało. Moja córka ma 3.5 roku i pierwszy raz miała
        robione rtg na stojąco, ale żadnych ochraniaczy jej ani mnie nie dali, tylko się
        pytali czy nie jestem w ciąży.
      • ewelia5 Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 10:07
        Mi pani w Poznaniu nie pozwoliła jej trzymać. Powiedziała, że z nia rodzice nie
        bedą się naświetlali. I.... powiesiła ją w tą straszną rurę. I jak tu dziecko
        ma spać w domu jak aniołek w nocy po takim czymś..... Ryczeć mi się chce...
        Pozdrawiam E.
        • basikrzy Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 10:16
          trudno, było-minęło, trzeba jakoś zapomnieć, przynajmniej Wam oszczędzono
          promieniowania, a Malutka też zapomni,
          ważne, żeby wiedzieć, że można tego uniknąć w przyszłości
          pozdrawiam
          • ewelia5 Re: dodatkowa przestroga 30.11.06, 11:20
            Dziękuje Basiu za słowa pocieszenia. Jakos staram się zapomniec. Jest lepiej
            tym bardziej że od 2 lat nie odwiedzam Poznania, szczęśliwie nie ma takiej
            potrzeby. Ale "tych" wspomnień sporo. Jak dziewczyny piszą tu czasami to mi
            wszystko wraca...
            Ściskam Ewelina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka