meralda
24.11.06, 20:49
Bo ja oczywiście nie wiedziłam i nikt mi do ostatniej chwili nic nie powiedziła, a ja głupia też nie dopytałam.
Na poprzedniej wizycie, na badaniu echo, mój ruchliwy synek nie mógł uleżeć zbyt długo w jednej pozycji, łapał za rękawy lekarza i popłakiwał, bo nie mógł zobaczyć wszystkich ciekawych rzeczy, które były w gabinecie.
Doktor poradziła nam, żebyśmy go natępnym razem uśpili.
Myślałam, że dostanie tabletkę, albo syropek, a tu wlew do odbytniczy... Strasznie się umęczył... Rozumiem wskazania lekarskie, ale ja osobiście już się nie zgodzę na usypianie w taki sposób. Środek który dostał to chloral... Jakby co, to wszystkie będziecie już wiedziały i zdecydujecie same. Ja się potwornie zdenerowowałam. Prokocim to trudne miejsce dla maluchów, tyle ludzi, długie czekanie, a tu jeszcze taka przykrość na koniec. Nie napiszę nic wiecej, bo mi strasznie źle, że go nie ochroniłam - znowu.