Dodaj do ulubionych

Sanatorium dla mamy i dzieci

IP: *.* 13.05.02, 18:37
Cześć mamusie!We wrześniu prawdopodobnie pojadę do sanatorium z moimi 5- letnimi bliźniakami ( Dąbki- nad morzem). Jeśli macie jakieś doświadczenia związane z takim lub podobnym wyjazdem to napiszcie czego mogę się spodziewać. Moje dzieci chorują na częste anginy, zapalenie oskrzeli, mają też niedowagę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: Sanatorium dla mamy i dzieci IP: *.* 15.05.02, 18:33
      Mija, ja byłam w Dąbkach nad morzem. W "Cegielskim". Warunki bytowe FATALNE. W budynku bród, smród i ubóstwo. Przede wszystkim naprawdę piekielnie brudno. Jeśli Twoje dzieci są alergikami, to stanowczo Ci odradzam przebywanie w tym ośrodku. Piach i kurz już na amen wbiły się w wykładziny dywanowe (!!!!), którymi wyłożony jest cały ośrodek (czego za nic nie mogłam zrozumieć, po co, skoro o wiele łatwiej utrzymać w czystości podłogę). Panie sprzątaczki przychodziły sprzątać RAZ W TYGODNIU!!! Dzięki Bogu odkurzacz stał w korytarzu, więc sama sobie odkurzałam codziennie, choć to i tak nie pomagało: w powietrzu fruwały tumany kurzu. Druga rzecz, która na zawsze mnie wyleczyła z sanatorium dla matki z dzieckiem to choróbska. Moje dzieci właściwie nie chorowały aż tak często, ale za to są alergikami i pobyt nad morzem był wysoce wskazany. Po dwóch tygodniach uciekaliśmy stamtąd z chorymi i wysoko gorączkującymi dziećmi. A w ośrodku panowała epidemia..... Wszystkie, dosłownie wszystkie dzieci były chore. Nie da się odizolować dziecka od innych. Nawet jak matka z maleńkim dzieckiem była chora, miała bardzo wysoką gorączkę, żadna z pań z obsługi nie pomogła, nie zaniosła Jej posiłku do pokoju, twierdząc, że to nie hotel...... Z nami był jeszcze mój mąż, tak więc nasze dzieci nie musiały schodzić na posiłki, zawsze któreś z nas zostawało z nimi, a drugie szło po jedzonko, ale i tak nie ustrzegliśmy Ich przed infekcją. Bardzo się zawiodłam na sanatorium, bardzo. Obiecałam sobie, że będę jeździć tylko na prywatne kwatery, które (o zgrozo) są tańsze od sanatorium. A warunki sama sobie wybieram i które są o niebo lepsze od tych sanatoryjnych. Niestety niewiele Ci pomogłam, a właściwie tylko nastraszyłam. Ale nie chciałam Cię okłamywać. Napisałam tak, jak to widziałam ja. Ty zrobisz tak, jak będziesz chciała. Życzę Ci miłego odpoczynku i zdrowia dla Maluchów. Pozdrawiam GosiaP.S. Odwiedziliśmy w Dąbkach drugi ośrodek. Jest o niebo lepszy. Przede wszystkim jest czyściej. Spróbuj może tam. Niestety nie pamiętam nazwy. Powinni Ci podać w kasie chorych. :hello:
      • Gość: XXL Re: Sanatorium dla mamy i dzieci IP: *.* 15.05.02, 20:24
        Dziękuję Gosiu! Postaram sie o załatwienie tego drugiego ośrodka, albo innego - nie " Cegielski"!!!!!!!!!Zależy mi na pobycie dzieci nad morzem,a nie stać nas na pobyt w sezonie. Urlop poza sezonem jest niemożliwy ze względu na moją pracę.Czy mogę liczyć w sanatorium na jakieś zabiegi typu kąpiele- czy coś w ten deseń? Jaka jest opieka medyczna? A może zrezygnować?
        • Gość: Gosia1 Re: Sanatorium dla mamy i dzieci IP: *.* 16.05.02, 09:52
          Ogólnie rzecz biorąc nie ma co rezygnować. Pobyt nad morzem, zwłaszcza w Dąbkach gdzie panuje specyficzny mikroklimat, jest wysoce wskazany dla dzieci. Moje dziabągi po tym choróbsku z którym wracaliśmy z sanatorium nie chorowały mi przez cały rok!!! Nawet kataru nie mieli. To ostatecznie trochę złagodziło moje fatalne wspomnienia z tego pobytu. Ale nadal zdania nie zmienię o ośrodku. Byłam "z odwiedzinami" w tym drugim, stąd wiem, że jest lepszy. Jeśli chodzi o zabiegi, nie polecam. To właśnie przez te zabiegi dzieci zaczęły się zarażać jedno od drugiego. Wystarczy, jak będziesz z nimi całe dnie na powietrzu, spacerować nad brzegiem morza - samo przebywanie w tym mikroklimacie zrobi swoje. Lekarze? No cóż. Była jedna pani doktor, o wzroście siedzącego psa :-), która ordynowała leki każdemu to samo, bez zaglądania nawet do gardła...... Ale przecież w miasteczku na pewno są jeszcze inni lekarze. Podsumowując - wyjazd nad morze to świetny pomysł. A że wiesz już o co chodzi, to będziesz mogła uniknąć pewnych nieprzyjemności. Powiem Ci jeszcze, że pobyt w Dąbkach ma sens właśnie poza sezonem. Najwięcej jodu jest w tym rejonie wiosną i jesienią. A nie latem. Przygotuj się jeszcze na to, że tam wiecznie wieje wiatr. Ale to dobrze. Po prostu zaopatrz się w wiatrówki dla dzieci. Aha - weź ze sobą jeszcze co najmniej po dwie pary kaloszków dla każdego Malca. Dzieci uwielbiają bawić się nad brzegiem morza, są fale i o przemoczenie bardzo łatwo. Buty schną dosyć długo, a z tego powodu szkoda by było zostawać w ośrodku. Ja nie wiedziałam o tym, i musiałam zaopatrzyć się w kalosze na miejscu, niestety płacąc półtora razy więcej za parę.....Z tego samego powodu weź również po kilka par spodni dresowych. Oczywiście łopatki, wiaderka - to wszystko na miejscu jest bardzo drogie. Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, pisz. Pozdrawiam Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka