Dodaj do ulubionych

konsultacja u neurologa

IP: *.* 15.05.02, 14:18
Dostałam dzisiaj skierowanie do neurologa poniewaz moja 4 tyg. córeczka ma prawostronną asymetrię i tendencję do wyginania główki do tyłu . Bardzo się martwię , bo wiem,ze to mogą być objawy porazenia mózgowego. Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem? Czego mogę spodziewać się po tej wizycie?Pozdrwiam i czekam na odzewAnia z malutką Olą
Obserwuj wątek
    • Gość: goga Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 15.05.02, 14:38
      Po pierwsze, te oznaki wcale nie musza oznaczac porazenia mozgowego.U nie na pierwszje wizycie pani doktor zrobila dokladny wywiad na temat przebiegu ciazy ( lekarstwa, niepokojace objawy itd..)Przebiegu porodu.Bardzo dokladnie Go przebadala, wszelkie odruchy itd..Nastepnie dostalam skierowanie na USG dociemiaczkowe ( wyszlo zreszta pomyslnie) , ale u Ciebie mam wrazenie, ze to juz za puzno , to zalezy od wielkosci ciemiaczka.Ja trafilam do neurologa 2 miesiace wczesniej.Dziecko trafilo do wysmienitej rehabilitanki NDT i wszystko udalo sie wyrehabilitowac!Rozwiaj sie wspaniale, zarowno fizycznie jak i psychicznie.Wiec nie denerwuj sie. Wszystko da sie jeszcze wyrehabiltowac !!!!Wiec tylko spokojnie. Przygotuj sobie liste pytan , bo tam sie czlowiek zawsze gubi i nie zapyta o 1000 spraw. Idz do kpgos z polecenia, do jakiegos dobrego neurologa, ktory bedzie Ci w stanie spokojnie wszysto wytlumaczyc i powiedziec. Nie zakladaj najgorszego. powtarzam te symptomy - to nie jest jednoznacznie porazenie mozgowe. Moj synek tez mial asymetrie i wyprost - i nie mial porazenia mozgowego!Mag!Ps. Napisz skad jestes. Jesli chcesz pogadac to pisz na prywate. mozemy tez telefonicznie!
    • Gość: Słoneczko Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 15.05.02, 14:47
      Aniu,nie denerwuj się. My trafiliśmy do neurologa około 6-7 tygodnia i to tylko dlatego, że zaobserwowałam niepokojące zachowanie dziecka. Diagnoza: asymetria, odgięciowe ułożenie i wzmożone napięcie. Zrobiliśmy też usg przezciemiączkowe i wyszło ok. Teraz Karinka ma 5,5 miesiąca, ćwiczymy w miarę regularnie (staramy się) metodą Vojty i asymetrii i odgięciowości już nie ma, pozostało tylko lekkie napięcie.Madzia
      • Gość: refi Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 15.05.02, 15:26
        CześćNie przejmuj się aż tak bardzo. To, że Twoje dziecię ma asymetrię nie oznacza, że ma porażenie mózgowe!!!. Mój synek (obecnie prawie rok) również miał wzmożone napięcie mięśniowe i tendencję do odchylania główki do tyłu. Do neurologa trafiliśmy po konsultacji z ortopedą, który podjął temat tzn. zauważył nieprawidłowości(w przeciwieństwie do pediatrów, którzy nic niepokojącego nie widzieli)jak Jasio miał 6 tygodni. Zrobiśmy USG przezciemiączkowe-normalna droga w tych przypadkach, które nic nie wykazało. Ale ćwiczyliśmy Vojtą do 7-go miesiąca życia i wszystko się wyprostowało-żadnych przykurczy. Wymaga to samozaparcia bo Cwiczy się 3 razy dziennie codziennie. Ale efekty są.Pozdr,RENATA
    • Gość: DorotaJ Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 15.05.02, 20:03
      Aneczko, nic się nie bój.Radzę Ci skonsultować to z dwoma neurologami i dokładnie się wypytać o możliwe przyczyny i następstwa.Nasza Ninka też się tak wyginała. Jedna neurolog (bez skierowania na USG) kazała ją rehabilitować Voitą (całe serie!). W ogóle była to fanatyczka Voity, więc badała wszystko wg wskazań książowych, co może przyprawić wrażliwe matki o szybsze bicie serca. Np. gwałtowne podnoszenie jednocześnie za nóżkę i rączkę, robienie dzieckiem gwiazdy w powietrzu itp, itd.Poszliśmy do drugiej neurolog (postępowała z Ninką tak delikatnie i tak fachowo; też ją przewracała i stukała młoteczkiem, ale PRZEDE WSZYTSKIM UWAŻNIE obserwowała!), która stwierdziła, że jest to wygięcie łonowe (tzn. pozostałośc po skurczeniu się baby"aka w łonie matki) i pokazał jak wykonywać samemu tylko jedno ćwiczenie.Bądź przygotowana na wszystko i lepiej nakarm maleństwo godzinę przed badaniem, bo jak trafisz na wyznawczynię Voity, to żołądek dzieciaczka może tego nie wytrzymać.I na pewno zrób USG przezciemiączkowe, nawet jakbyś nie dostała skierowania - dla własnego spokoju.PozdrawiamDorotaJ
    • Gość: pumba Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 15.05.02, 20:45
      Aniu, nie martw sie. Moj synek tez mial podobne objawy. Neurolog nic (powaznego) nie stwierdzila. To byl poprostu lekki przykurcz jednostronny. Krzys zle ukladal sie w brzuniu. Teraz cwiczymy metoda NDT Bobath i juz po jednym spotkaniu byla zdecydowana poprawa. Cwiczymy tez w domciu - Krzys to bardzo lubi.Oczywiscie nie robilismy zadnego USG.Nie martw sie!!! Wszystko bedzie dobrze!:hello: anus
    • Gość: slowik Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 16.05.02, 13:59
      Niemartw sie, porazenie mozgowe zdarza sie dwa razy na 1000 dzieci. W tej chwili dzieci z tego typu problemami rehabilituje sie metoda Vojty. Przynosi ona swietne rezulaty. Moj malec jest tym samym wieku jak twoje dzieciatko i poszlismy do neurologa z podobnymi objawami zaczelo sie wszystko od spania z glowka przekrecona tylko w jedna strone. W tej chwili robimy cwiczenia z nim od tygodnia i juz zaczyna krecic glowka w obie strony. Dodatkowo dostal jeszcze skierowanie na USG mozgu. Lekarz powiedzial nam ze dobrze zrobilismy ze przyszlismy z nim tak szybko, bo konsekwencje zaniedbania tego mogly by byc powazne. Oczywiscie trzeba bylo isc prywatnie na konsultacje, w panstwowej przychodni mielismy czekac na wizyte dwa miesiaca (bez komentarza...) Takze na pewno nie mozna z tym zwlekac, im szybciej tym lepiej.
    • Gość: józefina Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 16.05.02, 21:26
      Ja też chcę Cię pocieszyć. W przeciwieństwie do moich przedmówczyń poszłam do neurologa o wiele później - dziecko miało już 2,5 miesiąca. Neurolog stwierdził asymetrię i wiotkość mięśni karku. To było prawie 2 mies. temu, od tego czasu codziennie ćwiczymy Vojtę, ale tylko trzy razy dziennie po dwie minuty, więc da się wytrzymać. Jest już bardzo duża poprawa, ostatnio lekarka zastanawiała się, czy jeszcze ćwiczyć, czy już dać sobie spokój, więc na pewno niedługo skończymy. Skoro Ty tak wcześnie wykryłaś te zaburzenia, to na pewno wszystko będzie O.K. Pozdrawiam.Ewa
    • Gość: Magdzi Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 16.05.02, 21:51
      Hej Aniu,U nas było podobnie. Dominika od poczatku odginała się do tyłu, dość mocno. Nasza pediatra powiedziała, że do ok. 10 tygodnia życia dziecko moze tak robić, oczywiście wysłała nas też do neurologa. Państwowy był beznadziejny (badał małą całe 3 min., ona była śpiąca, więc oczywiście się nie odginała, a moje obserwacje pani doktor nie interesowały). Potem byłam prywatnie u pani profesor, podobno bardzo dobrej, która nie zauważyła żadnych zaburzeń neurologicznych, nie kazała nawet robić usg. Zauważyła lekkie nieprawidłowości w napięciu mięśni, ale stwierdziła, że to kwestia rozwojowa a nie neurologiczna. Chodzimy wiec na rhabilitację i ćwiczymy metodą Bobath, jest delikatna i nie trzeba mieć mocnych nerwów :).Nie martw się na zapas, na pewno wszystko będzie dobrze.Jeśli chcesz mogę dać ci namiar na tą panią profesor, niestety przyjmuje koło mnie.Pozdrawiam,Magdzi
    • Gość: kingak Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 16.05.02, 23:26
      Podajcie mi jakies namiary na sprawdzonego i wnikliwego neurologa w W-wie.Moja mala tez sie odgina i chce isc z nia na kontrole prywatnie, zeby niczego nie przeoczyc.Pozdrawiamkinga
    • Gość: Pucek Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 21.05.02, 13:40
      Aniu!Moja córka dzisiaj skończyła miesiąc i właśnie wczoraj bylismy u neurologa z dokładnie takimi samymi problemami jak u twojego maleństwa. Pan doktor po dokładnym zbadaniu dziecka stwierdziła że nie ma dużego powodu do niepokoju. Zalecił rehabilitacje (od jutra zaczynamy) oraz mamy przesunięte w czasie szczepienia. Skierowanie na USG mózgu dostaniemy dopiero za miesiąc jak nie będzie poprawy. lekarz zalecił nam położyć po prawej stronie główki dziecka kilogram cukru zawiniętego w pieluchę, Pyza śpi więc z cukrem :), parę razy zaprotestowała i zapłakała bo nie mogła przekręcić główki w swoją ulubiona stronę, ale teraz się już pogodziła z losem. Obiecane ma zresztą że jak się już nauczy dobrze trzymać główkę to cukier spożytkujemy do pysznych deserków :)Życzę owocnej rehabilitacji i głowa do góry.Renata z miesięczną Justynką
      • Gość: goga Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 22.05.02, 07:59
        Sorry , ze sie wtrace ale metoda z cukrem tak naprawde nie jest dobra metoda, powie Ci to kazdy dobry rehabilitant i dobry neurolog. To przestarzala metoda. Poradz sie rehabilitanta jakbedziesz na cwiczeniach z dzieckiem. Ale z tego co ja wiem to ta metoda nie jest dobra, bo nie o to chodzi w rehabilitacji by ograniczac ruch , ale by sprawiac aby ruch byl dobry!Jeszcze raz przepraszam, napisalam ,bo wg. mnie to jakies przestarzale metody rehabilitacii.Ale to w kwesti tylko mojej uwagi!Mag
        • Gość: goga Re: konsultacja u neurologa- sprostowanie! IP: *.* 23.05.02, 07:55
          Ktos kto sie zna lepiej odemnie - naprawde dobry znawac. Poprawil moja wypowiedz. Fakt - praktyka z cukrem jest zla. Ale tlumaczenie brzmi tak . Cytuje:"Z tym cukrem to nie tyle jest problem w ograniczeniu ruchu glowy, bo w tymwypadku niczego to nie ogranicza -tak naprawde, ale o to ze czlowiek jesttak skonstruowany, ze jak cos mu przeszkadza, to z tym walczy, a wiec jeslikladziemy dziecku kilo cukru pod buzie, to ono bedzie z tym workiempodswiadomie walczyc, majac jeszcze do tego nawyk ukladania glowy w testrone. I ten worek niczego nie wyhamuje, wrecz przeciwnie bedzie corazgorzej. Powinno sie aktywnie cwiczyc ruch w strone przeciwna ,a nie blokowacnawyku." - koniec cytatu. Dobrze , ze ktos madry to czyta. Bo koryguje moje bledy!Mag
        • Gość: Pucek Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 23.05.02, 12:22
          Dzięki wielkie!Przeczytałam, twój post tuż przed wizytą u rehabilitantki. Potwierdziła to co napisałaś w kolejnym poście, że to tylko pogorszy sprawe. Swoją drogą trochę jestem po tym instruktarzu rehabilitacji zawiedziona, nawet nie wiem jak stymulować dziecko do obracania główki w drugą stronę.Jeszcze raz dzięki :)! Renataps. fajnie że jest forum :)
        • Gość: 010471 Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 24.05.02, 09:24
          Witam!My (tzn własciwie nasi chłopcy) są już prawie po rehabilitacji (2,5 roku).Troszkę doświadczeń jakby nie było mam :)W celu korygowania ułożenia główki przemeblowaliśmy cały dziecinny pokój - łóżeczka musieliśmy przysunąć do ściany (zero obrazków, kolorów - miało być nudno) a strona do tej pory pomijana przez dzieci to była strona na zewnątrz - maskotki, my, goście - nie nachylaliśmy się nad łóżeczkiem tylko zawsze "gugalismy" z boku, żeby zmusić ich do skręcenia główek - to taki przykład. Poza tym odpowiednie noszenie dzieci - np. plecami do naszego brzucha (jedna ręka jest pod pupką, kciuk między nogami, druga nasza ręka jest na korpusie dziecka)staramy się wymusić prostę postawę i swoim poruszaniem się np. w stosunku do lustra (lub drugiego rodzica)wymóc skręcanie główki (cały czas trzeba uważać, żeby dzidzia była była prosta (sprawdzamy najlepiej w dużym lustrze!) i inne oczywiście...ale przyznam się, że wielu już nie pamiętam - swoją drogą jak ten czas leci...Pozdrawiam i życzę wytrwałości i optymizmu :bounce:Ewa
          • Gość: AAneta Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 24.05.02, 17:36
            Mój synek (10 tygodni) też trzymał główkę tylko w prawą stronę. Ma ją aż spłaszczoną. Pani pediatra niczego nie zauważyła tylko ortopeda kazał mi przestawić łóżeczko i wszystkie zabawki przesunąć na lewą stronę. Nie zalecił mi żadnych innych specjalnych ćwiczeń. Nic nie wspomniał też o wizycie u neurologa. Może powinnam sie upomnieć o skierowanie? Jak wygląda rehabilitacja metodą Vojty?
            • Gość: Pucek Re: konsultacja u neurologa IP: *.* 25.05.02, 10:11
              Ja zauwazyla na poczatku u mojej Pyzy tylko trzymanie glowki po jednej stronie i od razu dostałam skierowanie od pediatry do neurologa, nawet nie pytał sie czy chce. Dopiero poźniej zauwazyłam odginanie glowki do tylu, neurolog powiedzial ze to skutek trzymania glowki po jednej stronie, bo malej bylo latwiej popatrzec na cos zadzierajac glowe do tylu niz przewrocic glowe na drugi bok, moze lepiej sie wybrac do neurologa
    • Gość: dagal jalowa martwica poradzcie IP: *.* 25.05.02, 20:20
      wczoraj na nieklanskie u naszego 2 letniego synka stwierdzono jałową martwicę stawu biodrowego i natychmiast ortopeda chciała położyć go na oddział podobno leczenie trwa 2 lata trzeba to unieruchamiać ale jak to możliwe, żeby takiego ruchliwego dzieciaczka jak nasz synek zakuć w szyne na 2 tyg. obawiam się że to może spowodować problemy z jego psychiką. przecież takiemu małemu nie wytłumaczę ,że to dla jego dobra. radzcie coś bo nie spie po nocach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka