IP: *.* 14.06.02, 00:37
lekarz stwierdził u mnie nadżerkę. Rak rak rak takie mam straszne myśli.Czy ktoś może mnie pocieszyć?
Obserwuj wątek
    • Gość: kocurek Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 01:04
      Hej! Też to miałam i żyję i mam się dobrze. Nadżerki robią się często w ciąży, przy używaniu tamponów, ponoć też prezerwatyw...A do raka droga daleka (cytologia gr. IV i V to rak), jeśli nawet masz gr. trójkę, to pewnie stan zapalny - ja tak miałam i brałam globulki Albothyl, po których cytologia wróciła do "dwójki" no i można było zrobić zabieg. Nie martw się, to nic strasznego!
    • Gość: kama Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 08:30
      Witamnie stresuj się tak bardzo, ja również po porodzie miała nadżerkę,wypalono mi ją i już ponad rok mam spokój.To nic strasznego-trzymaj się pozdrawiam
    • Gość: tygrys Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 08:32
      Aniu, nadżerka to jeszcze nie rak, nie martw się :)Moja pani ginekolog powiedziała mi, że bardzo niewiele kobiet nie ma lub nigdy nie miało tej przypadłości.Oczywiście trzeba to leczyć i kontrolować, więc jeśli regularnie odwiedzasz ginekologa to śpij spokojnie :)PozdrawiamKasia B.
    • Gość: joannaz Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 08:38
      Aniu- spoko spoko, ile z nas ma to samo? Myślę , że wiele kobiet podczas wizyty słyszy nadżerka. I ja do niedawan miałam tę przypadłość stwierdzoną podczas badania w ciąży. Oczywiście z uwagi na ciąże lececzenie przeniesiono jak już będę po. Początkowo w grę wchodziła wypalanie. Ale zdaniem pani dr jeżeli planuję jeszcze jedno dziecko to wypalanie nie ma sensu po podczas następnej ciąży sprawa może się odnowić. Dostałam więc receptę, wykupiłam lek (nie pamiętam teraz nazwy- cena 85 zł). Sprawa zakończyła się na dwóch smarowaniach w odstępie 3 tygodni. Oczywiście dokonanych przez ginekologa. Po nadżerce nie zostało nawet śladu. Wszystko będzie dobrze.PozdrawiamJoanna
    • Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 11:44
      Nie martw się, bo to nic strasznego. Ja też po stwierdzeniu u mnie nadżerki, panikowałam że mam raka ;). A do raka to jeszcze długa droga - nieleczona latami nadżerka może go spowodować... Ja miałam ją wymrażaną i mija rok bez nawrotów. Nawet jeśli jednak się wróci - to się często zdarza i też nie jest powodem, żeby żegnać się ze światem :D!Magda :hello:
    • Gość: bridgett Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 21:24
      Aniu, spokojnie! Ja ponad 10 lat temu miałam nadżerkę, leczenie to najpierw zlikwidowanie stanu zapalnego a potem elektrokoagulacja. potem przez lata miałam spokoj,dopiero, gdy byłam w ciąży, nadżerka odnowiła się - po ciązy następna elektrokoagulacja (wypalanie) i znowu spokój. Moja kumpela miala to samo jeszcze wcześniej a moja Mama chyba ze 20 lat temu. Wszystkie żyjemy i mamy się dobrze i żadnej rak się nie zrobił. Trzymaj się dzielnie no i wylecz się!
    • Gość: Isia Re: nadżerka IP: *.* 14.06.02, 23:01
      Jeśli pozwolicie, zasypię Was pytaniami.Od czego zależy rodzaj zabiegu - wypalanie, wymrażanie itp. Czy są to zabiegi bolesne? Czy po wszystkim odczuwa się ból albo dyskomfort? Czy warto zapewnić sobie zastępstwo przy dzieciach i garach na pewien czas?Czy później trzeba jakoś specjalnie uważać, np. unikać tamponów?Czy warto poddać się zabiegowi w prywatnym gabinecie u dobrego specjalisty, czy wystarczy "oddać się" rejonowemu pańswowemu? ;)Oj, dopytuję się tak natrętnie, bo mnie to czeka. A już drugi raz sobie olałam. A może znacie fachowca w rzeczonym fachu o delikatnych rękach i przede wszystkim skutecznego?Ania, czekam na wieści z frontu. Isia
      • Gość: Mika_P Re: nadżerka IP: *.* 15.06.02, 17:57
        * Rodzaj zabiegu chyba zalezy od zamożności i jakości lekarza. Wymrażanie ciekłym azotem jest droższe niż wypalanie prądem.* Ja miałam i wypalanie, i wymrażanie. Pierwsze bolało jak diabli, zakaz seksu przez 6 tygodni, upławy przez kilka tygodni, natomiast drugie nic nie bolało, zalecenie wstrzymania sie od seksu przez kilka dni, płyn surowiczy przez kilka dni i hajda do przodu. :lol:* Zastępstwo - tak między nami kobietami zbędne, ale facetowi możesz wmówic, że przyda się.* Co do tamponów, to nie wiem, wypalanie miałam 5 lat temu i już zapomniałam, a wymrażanie miałam po ciąży, jak jeszcze przez kilka miesięcy problem menstruacji mnie nie dotyczył. * Ja, poza czasami studenckimi, mam jednego ginekologa od lat, prywatnego, amm do niego zaufanie, i wolę sobie żyły wypruć i płacić cięzkie pieniądze za badania i zabiegi, niż powierzyć się pierwszemu lepszemu z przychodni. Kwestia wyboru, nie znam sie na przychodniowych lekarzach.A w ogóle, to nadżerka jest po prostu błednie umiejscowionym nabłonkiem. Inny rodzaj nabłonka jest na ściankach pochwy, a inny na szyjce macicy. Nadżerka jest wtedy, gdy na szyjce macicy umiejscowia sie ten typ nabłonka, ktory pownien byc tylko na sciankach pochwy. Nie jest to bardzo groźne, ale jak każda nienormalność, jest potencjalnie niebezpieczna. Trzymcie sie !
        • Gość: Mika_P Re: nadżerka IP: *.* 15.06.02, 17:59
          Dodam jeszcze słowo: o nadżerce były już miliony postów, wrzuć w wyszukiwarkę słowo "nadżerk" - tu, na emammie i w archiwum emamy.
    • Gość: kocurek Re: nadżerka IP: *.* 16.06.02, 22:42
      Rodzaj zabiegu zależy od wielkości i umiejscowienia nadżerki oraz od tego, czy towarzyszy jej stan zapalny.Wypalanie jest zabiegiem bolesnym, ale koniecznym wtedy, gdy jest to "sprawa" ostra. Ja miałam wymrażanie, które jest niebolesne (odczuwalny jest jedynie lekki skurcz- jak przy okresie, ale tylko chwilkę). Po zabiegu przez jakieś 10 dni do 2 tyg. sączy się podobna do wody wydzielina, no i seks jest zakazany przez jakieś 3-4 tyg., do czasu aż nowa tkanka pokryje miejsce nadżerki. Zabieg wyk. się na początku cyklu, zaraz po miesiączce, a po następnej wszystko już jest o.k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka