tamara567
13.10.17, 09:34
Karty są na pewną panią i jej męża. Związek ten trwa już bardzo długo, nawet niedawno obchodzili rocznicę. Pani ta dogadza swojemu mężowi na wszelkie sposoby i sprawia że on czuje się w tym małżeństwie jak w wygodnych kapciach. Wszystko pięknie, ale... pani potrzebuje rady w pewnej sprawie. I na to są karty:
1. Obraz małżeństwa- 4 monety
Finanse i sprawy majątkowe trzymają ich razem. Oboje mają skłonność do gromadzenia, aby zapobiec ewentualnym "czarnym godzinom" w przyszłości. 4 monet jest zapobiegliwa.
2. Ich życie intymne- rydwan
Tu zaczyna się temat, o który pani ta pyta. Jej mąż, choć młodzikiem nie jest, to w tych sprawach niestety jest sprinterem. 2 do 5 minut mu wystarczą, a w trakcie dłuższej przerwy na reklamę jeszcze zdąży zjeść kolację. Ktoś mógłby pomyśleć, że może mają małe dziecko, które płacze i stąd pośpiech w sypialni. Ale nie jest tak. Dzieci dorosłe, poszły w świat można powiedzieć.
3. Jej zaspokojenie po - 4 miecze
Jak widać satysfakcja zerowa, a karta ta może nawet wskazywać na okaleczenia i problemy ginekologiczne wynikające z przedmiotowego traktowania ciała. Dla ciała kobiety takie zbliżenie to barbarzyństwo. Bolesne i nieprzyjemne, bo gry wstępnej nie ma niestety, więc nie można mówić o gotowości do takiego zbliżenia. Ryzyko nadżerek i inne podobne...
4. Dlaczego ona się na to godzi? 9 buław
W ten sposób chce ochronić swoje małżeństwo przed ewentualną zdradą i stratą 4 monet, która daje jej poczucie bezpieczeństwa. Może wchodzić tu w grę zazdrość i wynikać z przekonania, ze męża nie należy wypuszczać z domu "z nabitą bronią".
5. Jak mąż reaguje na sugestię, aby zmienić coś w tym niezdrowym układzie? As mieczy
Mąż nie ma ochoty na dyskusje na ten temat, nie ma chęci zmiany swojego podejścia. Przyzwyczaił się, że wszystko dostaje na tacy i to również mu się należy i to na sposób jaki jemu jest wygodny. Nie obchodzi go, że żonę może to boleć. Przykre.
Co poradzilibyście takiej pani? Czy rzeczywiście warto aż tak się poświęcać? I czy nie ma w tym braku szacunku do siebie...
Moja rada dla niej jest taka, żeby mu też pokazała asa mieczy tak jak on jej. Szkoda zdrowia...