Dodaj do ulubionych

Filip po badaniach

29.11.06, 22:03
Właśnie wróciliśmy ze szpitala w Międzylesiu, gdzie mały miał serię badań
przed decyzją o korekcji wady.W ciągu trzech dni udało się zrobić angio CT,
echo w uśpieniu i holtera. Tempo zabójcze, biorąc pod uwagę, że oddział był
pełen dzieci. Wyniki badań poznam w poniedziałek po kominku
kardiologicznym...Troszkę się boję...Wszystkim lekarzom i całemu zespołowi
pielęgniarskiemu oddziału kardiologii( a wiem że panie są tu stałymi
bywalcamiwinkserdecznie dziękuję za wspaniałą opiekę.
I jeszcze jedno, na oddziale kardiologii CZD w Międzylesiu można już zostać z
dzieckiem na noc.Decyzję taka podejmuje oczywiście lekarz i jeśli sytuacja
tego wymaga (dziecko niespokojne, często się budzi itp)mama dostaje wygodny
rozkładany fotel i może spędzić noc przy łóżeczku dziecka.Super!Tak trzymać!
Obserwuj wątek
    • m.musur Re: Filip po badaniach 29.11.06, 22:04
      ..zapomniałam się podpisać.Pozdrawiam
      Monika mama Filipka i zdrowej Majeczki
      • czemil Re: Filip po badaniach 29.11.06, 22:15
        NIestety nie wszystkie mamy dostają te wygodne leżaki. Moja żona dostała tylko dlatego że karmi piersią, a koleżanka z tej samej sali jesli chciała zostac z dzieckiem musiała sama cos sobie załatwić. NA szczeście nam udało sie załatwic jej leżak plażowy. Lepeij więc wziąć swój do samochodu i w razie czego z niego korzystać.
        Pozdrawiam.Tata Bartka
        • kojat Re: Filip po badaniach 13.12.06, 17:44
          Pani Moniko
          Mam nadzieję, że pisze Pani to z czystym sumieniem a nie dlatego , że
          pielęgniarki z tego oddziału też czytają te informacje, czy Pani myślała, że
          pielęgniarki nie mają dostępu do internetu?
          Powodzenia.
          • m.musur Re: Filip po badaniach 17.12.06, 23:53
            Szanowna Pani!
            Oczywiście, że piszę to z czystym sumieniem i domyślam się że Pani mail odnosi
            się do tego co kiedyś napisałam o oddziale kardiologii CZD. Zapewniam Panią, że
            zarówno to co napisałam wczesniej jak i ostatnia moja wypowiedź są szczere i
            zawieraja prawdziwe informacje. A jeśli pojawiły się tam informacje krytyczne,
            myślę, że dla dobra wszystkich (a zwłaszcza dzieci)należałoby wyciągnąć z tego
            wnioski na przyszłość. Pozdrawiam
            Monika mama Filipka i Majeczki
            • kojat1 Re: Filip po badaniach 18.12.06, 17:29
              Witam
              Ma Pani rację, Szanowna Pani, że to co napisałam odnosi się do meila, który
              Pani kiedyś napisała, ponieważ wtedy nie mogłam się zgodzić się z tym co Pani
              napisała. Niektóre rzeczy przez Panią opisane jako złe są podstawowymi
              procedurami postępowania, które obowiązują w opiece nad dzieckiem po różnego
              rodzaju badaniach i należy ich przestrzegać bez względu na to czy dziecko śpi
              czy też nie, ponieważ pomiar niektórych parametrów jest oceniany zarówno
              podczas snu jak i czuwania dziecka. Nie wnikam w inne sprawy bo pozostałe
              rzeczy są Pani odczuciami i ma Pani jak największe prawo wyrazić je. Do dnia
              dzisiejszego pamiętam każde słowo, które Pani napisała i muszę powiedzieć, że
              nie mogłam w to uwierzyć. Jestem jedną z tych "okropnych pielęgniarek", które
              całe serce wkładają w swoja pracę, pamiętam doskonale Filipka jako maleńkiego
              niemowlaczka, gdzie walczono o każdą kropelkę mleka jaką dostawał aby jak
              najszybciej wracał do zdrowia i przybierał na wadze, radośc Państwa kiedy
              wreszcie mógł wyjśc do domu.
              Cieszę się, że to co Pani teraz pisze jest szczere a nie wymuszone faktem, że
              lekarze i pielegniarki czytały Pani pierwszą opinię na nasz temat. Pozdrawiam i
              życzę zdrowia Filipkowi i Majce.
              • m.musur Re: Filip po badaniach 29.12.06, 00:19
                Szanowna Pani "okropna pielęgniarko", byłoby mi miło gdybym mogła poznać Pani
                imię, nie z ciekawości, a tylko dlatego, że łatwiej jest pisać do kogoś kogo
                można określić...nazwać...Ja nie ukrywam swego nazwiska.
                Odnoszę wrażenie, że z moich wypowiedzi wybrała Pani tylko negatywne dla Pani
                fragmenty. Jeszcze raz podkreślę, że zawsze szanowałam i ceniłam sobie pracę
                pielęgniarek CZD i nigdy nie podważałam Ich kompetencji zawodowych, Zawsze
                odnoszę się do pielęgniarek z szacunkiem i jestem Im wdzięczna za opiekę nad
                moim synkiem. I to kilkakrotnie podkreślałam nie tylko w tym "okropnym mailu",
                ale też w innych wypowiedziach.Zapewniam Panią również, że nie mam zastrzeżeń
                do podstawowych procedur postępowania, do których jednak, proszę wybaczyć,
                trudno zaliczyć otwieranie z hukiem łóżeczka. Pozdrawiam i życzę wszelkiej
                pomyślności w Nowym Roku.
                Monika mama Filipka i Majeczki
              • gosiap10 Re: Filip po badaniach 02.01.07, 19:51
                Witam Pania serdecznie na naszym forum. Moja corka nie jest niestety leczona w
                Warszawie, nie pamietam tez maila Moniki do ktorego Pani sie odnosi, ale bardzo
                zaciekawila mnie sprawa podstawowych procedur postepowania, ktore moga
                zaniepokoic rodzicow. Moze wyjasnilaby nam Pani niektore? Szkoda, gdy
                wywolywane sa niepotrzebne niesnaski miedzy rodzicami, a pielegniarkami lub
                lekarzami z powodow, ktore latwo mozna wytlumaczyc.

                To forum jest otwarte. Nawiazmy wiec dialog. Pomoc pielegniarek moze nam bardzo
                ulatwic pobyt z dzieckiem w szpitalu, ktory prosze mi wierzyc jest niezwykle
                trudny i stresujacy dla kazdego rodzica. Monike znam juz od dluzszego czasu i
                nie wydaje mi sie, zeby opisywala nieprawde. Przypuszczam wiec, ze jej dwie
                rozniace sie opinie na temat dwoch roznych sytuacji w szpitalu, sa prawdziwe.
                Zgadzam sie jednak, ze nam rodzicom moze sie wymknac w sytuacji napiecia troche
                zbytnio uogolnione okreslenie typu "okropne pielegniarki", ktore niepotrzebnie
                rani osoby oddane swojej pracy.
                Patrzac jednak obiektywnie, pewnie i Pani sama przyzna, ze zarowno nie wszyscy
                rodzice, jak i nie wszystkie pielegniarki sa tylko dobrzy, albo tylko zli. A
                sytuacje stresujace tylko przyspieszaja reakcje, ktorych najlepiej unikac.

                W Nowym Roku zycze Pani oraz wszystkim Pielegniarkom i Pielegniarzom ze
                wszystkich szpitali duzo OPTYMIZMU i radosci z wykonywanej pracy. Dzieki
                okazywanej z obu stron zyczliwosci, bedzie nam wszystkim latwiej. Przeciez
                usmiechniete buzie naszych dzieci, to efekt rowniez Waszej pracy.
                Prosze wiec mniej krytyki, mniej poczytywania forum, a wiecej dialogu, kontaktu
                i wyjasniania.
                Pozdrawiam serdecznie smile)))
                • kojatt Re: Filip po badaniach 04.01.07, 17:38
                  Witam bardzo serdecznie.

                  Dziękuję bardzo za miłe życzenia z okazji Nowego Roku, są bardzo piękne i w
                  pełni się z nimi zgadzam oprócz jednego punktu. Lubię od czasu do czasu
                  poczytywać na tym forum aby zdobyć pewne doświadczenie, które według mnie może
                  się przydać w mojej pracy, chociażby dlatego, że wiem na co rodzice zwracają
                  uwagę, co może im pomóc, a co utrudnić pobyt w szpitalu, staram się wtedy
                  wykorzystać tą wiedzę w mojej codziennej pracy, tak aby choć trochę w realiach
                  polskiego szpitala było lepiej. Zapewniam Panią, że będę poczytywała nadal.

                  Lubię czytać opinie Państwa, zarówno te pozytywne jak i negatywne. Nie jestem
                  osoba próżną, nastawioną tylko i wyłącznie na pochwały, zdaję sobie doskonale
                  sprawę z tego, że ilu jest ludzi na świecie tyle jest charakterów. Niektóre
                  opinie nie dziwią mnie,doskonale rozumiem rodzica, który jest z dzieckiem w
                  szpitalu i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w pewnych sytuacjach nie
                  jesteśmy w stanie siebie kontrolować.

                  Nie chciałabym nadal wałkować sprawy dawnego meila Pani Moniki, ponieważ to w
                  tej chwili nie ma już najmniejszego znaczenia.

                  Chętnie wytłumaczę niektóre procedury jeśli tylko będzie Pani miała jakieś
                  konkrety na myśli.

                  Moim zdaniem różnice pomiędzy dwoma meilami Pani Moniki wynikają z tego, że
                  Pani Monika otrzymała informację o tym, że jej pierwsza opinia została
                  przeczytana, chciałabym jednak zaznaczyć, że jest to moje osobiste zdanie.

                  Tak jak wcześniej napisałam, zgadzam się z Pani opinią, że ilu ludzi tyle
                  charakterów.Proszę jednak popatrzeć od stony pielęgniarki, jej praca jest
                  również związana z narażaniem na działanie stresu i jak Pani słusznie zaznacza
                  sytuacje stresowe przyspieszają niepożądane reakcje. Czasami wydaje mi się, że
                  dobrze by się stało gdyby rodzice mogli poznać naszĄ prace od tzw." kuchni ",
                  wówczas pewnie było więcej zrozumienia i dialogu między nami.

                  W Nowym Roku Życzę Pani wszystkiego co najlepsze, dużo optymizmu, mniej
                  krytyki, również dialogu, aby pewne sprawy, które z reguły można łatwo
                  wyjasnić, nie dzieliły, wręcz przeciwnie, by łatwiej można było znaleźć
                  sytuacje wzajemnego zrozumiena i szacunku.
                  Pozdrawiam

                  • gosiap10 Re: Filip po badaniach 06.01.07, 00:28
                    Dziekuje za zyczenia smile
                    Jezeli obserwuje Pani dzialalnosc Funduszu, to z pewnoscia zauwazyla Pani, ze
                    bardzo staramy sie nawiazac dialog i wspolpracowac ze srodowiskiem medycznym.
                    I szczesliwie udaje nam sie to!
                    Miejmy wiec nadzieje, ze w tym Nowym Roku uda nam sie jeszcze lepiej
                    zrozumiec smile))
                    Pozdrawiam serdecznie
    • asiajulk Re: Filip po badaniach 27.01.07, 19:35
      No w końcu odnalazłam na forum jakieś wieści o Filipkusmile A co po kominku? To,
      że na kardiologii można zostać na noc z dzieckiem to naprawdę wspaniała
      wiadomość, dla mnie to, że trzeba wyjść na noc było najgorszą wadą oddziału. Co
      prada nie wybieramy się na oddział, ale zawsze miło słyszeć dobre wiadomości. A
      co do obecności pielęgniarek na forum to już jakiś czas temu tak mi się
      wydawało, że jest ktoś "stamtąd", też wyrażałam się niepochlebnie o odzdziale,
      ale wiecie, że to z upływem czasu zupełnie przestało mieć znaczenie i pamiętam
      tylko to co dobre, staram się. I nie piszę tego dlatego, że zagląda tu
      pielęgniarka. Przecież wszyscy chyba jesteśmy po tej samej stronie, więc nie
      będziemy walczyćsmile Pozdrawiamsmile
      • m.musur Re: Filip po badaniach 28.01.07, 23:24
        Asiu!Jak Adaś?Nic nie piszesz a jestem ciekawa!Na kominku Filip został
        zakwalifikowany do pełnej korekcji wady za pomocą homograftu.Termin wstępnie
        jest ustalony na przełom lutego i marca(zostaniemy powiadomieni listownie).No i
        dobrze bo teraz przechodzimy w związku z tą beznadziejną pogodą infekcje gardła
        (z Majką na zmianę) i jeszcze dodatkowo ospę(na szczęście bardzo łagodną, tata
        miał gorszą wersję...))więc mamy trochę czasu zeby organizm Filipka doszedł do
        siebie.A co do kardiologii to chyba nie chce mi się już pisać czegokolwiek na
        ten temat. Bo jeśli napiszę dobrze to powiedzą, że nieszczerze a jeśli źle to
        znów w czasie pobytu na oddziale zostanie mi to wypomniane i to pewnie
        kilkukrotnie...crying(Nie, żebym się bała, bo przecież nikt nie musi mnie lubić ale
        też jestem za tym, że nie ma sensu walczyć.Po prostu"róbmy swoje" jak śpiewał
        Młynarski, a reszta jest nieistotna.Asiu, napisz co u Adasia bo to już pewnie
        duuuży mężczyzna!Pozdrawiam i przesyłam buziaki
        Monika mama Filipka i Majeczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka