Gość: blaire
IP: *.*
25.08.02, 14:13
Jestem mamą 11miesięcznego Kuby. Gdy skończył 6 miesięcy pierwszy raz trafił do szpitala. Nikt nie podejrzewał wtedy, że Mały ma astmę, alergię pokarmową i niedobór przeciwciał. Zawsze uczono mnie, że karmienie piersią wzmacnia odporność dziecka, że takie maluchy rzadko chorują. Ja karmiłam dokładnie 9 miesięcy. I po co? Po to żeby dowiedzieć się, że odporność mojego synka jest równa zero????? Teraz Kuba ma za sobą 6 pobytów w szpitalu. Stwierdzono u niego astmę wczesnodziecięcą- i to ma być dla mnie pocieszenie??????Jestem załamana, nie wiem co robić. Lekarze kazali ograniczyć do minimum kontakty z dziećmi, bo zwykły katar może skończyć się szpitalem-kolejnym zapaleniem płuc czy oskrzeli. Codzienne inhalacje, podawanie leków... Ja przyzwyczajam się już do tego. Podobnie jak do sprawdzania do chwilę oddechu mojego dziecka. On też miał się z tym wszystkim oswoić, jednak tak nie jest. Jak mam mu pomóc?