Gość: 2207
IP: *.*
14.03.03, 23:36
Nie martwcie się na zapas. Moja Zuzia też była w szpitalu (zapalenie układu moczowego) - miała wtedy miesiąc - i dostałam całą listę jej potencjalnych chorób (m.in. wady wrodzone układu moczowego i serca). Po wyjsciu ze szpitala zrobiliśmy badania serduszka i okazało się, że wszystko jest w porządku, a na cystografię (badanie przez cewkę moczową)w ogóle sie nie zgodziłam i odpukać jakoś mi dziecko już siódmy miesiąc nie choruje.Po drugie Zuzce również lekarz pediatra wykrył WNM ale nie wysłał nas do neurologa tylko od razu na rehabilitację. Na miejcu od młopdej rehabilitantki dowiedziałam się, że teraz taka moda panuje i nawet praktycznie zdrowe dzieci do nich trafiają. Zuza co prawda chodziła przez jakiś czas na tą rehabilitację ale tak bardziej dla czystego sumienia niż ze względów zdrowotnych. Ostatnie neurolog powiedział, że rozwija się bardzo ładnie.Moja rada - idżcie do dobrego neurologa i jeśli rzeczywiście coś jest nie tak, będziecie chodzić na ćwiczonka kilka razy w tygodniu. Takie ćwiczenia są bardzo przydatne nawet dla zdrowych dzieci, a najłatwiej jest podobno leczyć takie najmłodsze maluszki.Trzymam kciuki - buziaki, Ania.