onakaruzela
10.12.24, 18:54
No taki problem mam, pewnie zespół jelita drażliwego, albo nietolerancja pokarmowa, albo starość i jelita już dobrze nie pracują. Chodzę na zajęcia sportowe, pilates, rozciąganie, jest tam cicho, muzyczka prawie niesłyszalna, dużo zginania i różnych skrętów, a mnie w brzuchu przeżyna i modlę się w duchu aby nie puścić bąka! Nie chcę z zajęć rezygnować, ale czym bardziej się koncentruję, aby mnie nie wzdymało, ty m bardziej się denerwuję i właśnie wtedy mnie wzdyma koncertowo! Ostatnio musiałam wyjść w połowie zajęć. Tak, czym bardziej się denerwuję tym bardziej problem się nasila. Czy jest jakiś sposób? Jakieś korki wyciszające, jakiś tłumik (bo to nie są śmierdzące gazy), gacie wygłuszające, no nie wiem, coś! Próbowałam espumisanu, maślanu sodu, byłam u gastrologa, mam zaplanowaną gastroskopię i kolonoskopię, nie jem żadnych wzdymaczy w dniu treningów i to nic nie działa. Wymyślcie coś dziewczyny, proszę.