malagosia76
28.12.06, 22:22
no właśnie, mąż ma gorączkę, katar i pokasłuje a ja martwie się o moją 6
miesięczną córeczkę, sama jestem na granicy przeziębienia ale trzymam się,
mała też jak narazie. mieliśmy kontakt w święta z zakatarzoną babcią i mocno
przeziębioną teściową. mam nadzieję, że się nie zaraziła jak do tej pory jest
ok. wczoraj byłyśmy na szczepieniu i liczę na to, że malutka się będzie
trzymać ale wiadomo, że się martwię, taka już jestem.