Dodaj do ulubionych

Prywata o mnie

28.01.10, 12:57
Przepraszam, będzie zupełnie nie na temat (chyba że miałabym dać tytuł "Poród
domowy nie gwarantuje szczęścia w życiu") ale wytłumaczę się, że z niektórymi
z was mam teraz kontakt tylko na forum a chciałabym dać znać co u mnie.
Otóż mój mąż zostawił trójkę dzieci i wyniósł się do kochanki. Chyba bez
komentarza, bo co można dodać. Wnoszę o separację z orzeczeniem o winie,
alimenty, ustalenie kontaktów itp.
Trzymajcie kciuki za moją siłę i za moje oszukane życiem dzieci. A potem
ewentualnie skasujcie wątek.
Obserwuj wątek
    • bonga_dax1 Re: Prywata o mnie 28.01.10, 13:16
      Wyrazy współczucia.
    • deigratia Re: Prywata o mnie 28.01.10, 14:20
      Strasznie mi przykro, choć zupełnie Cię nie znam sad(((((
      Niedawno ktoś zwrócił mi książkę: "Miłość potrzebuje stanowczości"
      Dobsona. O tym, jak ratować rozpadający się związek (podejście raczej
      mocno nietypowe). Gdybyś chciała przeczytać, to daj znać.
    • sun.pl Re: Prywata o mnie 28.01.10, 14:29
      Również współczuję - jeśli masz ochotę spotkać się lub porozmawiać, to znasz mój
      numer telefonu. Życzę Wam dużo siły i spokoju na przetrwanie tej sytuacji.
      Pozdrawiam serdecznie
    • mala_ika Re: Prywata o mnie 28.01.10, 15:17
      Bardzo dobrze, że dajesz o sobie znać. Jeśli chcesz żeby Ci jakoś potowarzyszyć,
      daj znać. Przepraszam, że wtedy na Centralnym, zaaferowana nieoczekiwanym
      spotkaniem, nie zdobyłam się na więcej wrażliwości...
      Uściskismile
    • w_oparach_absurdu Re: Prywata o mnie 28.01.10, 15:28
      zawsze z ciekawoscia czytalam to co pisalas i czuje sie jakbym Cie poprostu znala...
      strasznie mi przykro...
      nawet nie potrafie sobie pewnie wyobrazic jak to boli ale wiedz ze myslami
      jestem z Toba
      gdybys chciala sie wyzalic albo poprostu pogadac to pisz na gg 900422
    • annairam Re: Prywata o mnie 28.01.10, 17:26
      Zawsze ceniłam twoje wypowiedzi (i rozmowy na żywo choć było ich tylko dwie) i
      ostatnio zastanawiałam się co u Ciebie. Bardzo mi przykro z powodu Twojego
      położenia sad. Nie umiem sobie dokładnie wyobrazić co czujesz i przezywasz ale
      szczerze współczuję. Gdybym mogła jakoś pomóc (jakkolwiek) to daj znać.
    • oldzinka Re: Prywata o mnie 28.01.10, 18:14
      KOchana, przytulam wirtualnie. Nawet nie wyobrażam sobie jak musisz się czuć.
      Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siły aby to przetrwać. Będę myśleć o was.



    • ciociacesia sciskam mocno 28.01.10, 19:07
      bedzie dobrze. bo jak my nie damy rady to kto?
      • ciociacesia i ja akurat wyobrazam sobie jak musisz sie czuc 28.01.10, 19:09

      • kaczkastrofa Re: sciskam mocno 28.01.10, 19:15
        Nie znam Cię i tylko mogę sobie wyobrażać co czujesz i przeżywasz.
        Przykro mi bardzo, że Ciebie to spotkało. Też Cię przytulam i ślę
        słowa otuchy dla Ciebie i dzieci. Wierzę, że wszystko się poukłada
        po Twojej mysli i jeszcze będziesz szczęśliwa.
        A teraz musisz być silna dla siebie i dla maluchów, chcociaz wiem,
        że czasem tej siły zupełnie brak. Niemniej przesyłam wirytualnie
        wsparcie. Mam nadzieję, że chociaz te słowa będą stanowiły
        przynajmniej minimum otuchy.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • gos85 Re: Prywata o mnie 28.01.10, 20:40
      trzymam kciuki i bardzo Ci współczuje..sad nie wiem co więcej napisać..trzymam kciuki, dasz rade!!smile
      • marianna0077 Re: Prywata o mnie 28.01.10, 21:25
        I ja współczuję bardzo, zwłaszcza dzieciom. Życzę wielu sił i
        nadziei. No i może da się jeszcze tę rodzinę uratować? Nigdy nie
        jest za poźno.
    • 987ania Re: Prywata o mnie 28.01.10, 21:32
      A na pewno nic się nie da zrobić? Może jednak warto spróbować ratować
      małżeństwo. Ściskam Cię mocno!
    • bibba Re: Prywata o mnie 28.01.10, 21:56
      kochana silije, wciaz pamietam nasze rozmowy na czacie e-dziecka.
      wierze w ciebie, w twoja madrosc, w twoja sile.
      bardzo, bardzo mi przykro, ze musicie przechodzic przez to - ty, i
      dzieci sad
      sciskam cie mocno. przesylam fluidy energii, nie daj sie dolom, nie
      daj sie zlym slowom, nie daj sie zlym myslom, badz silna!
    • kaakaa Re: Prywata o mnie 28.01.10, 22:42
      silije.amj napisała:

      > "Poród
      > domowy nie gwarantuje szczęścia w życiu"

      Obawiam się, że nic tego szczęścia zagwarantować nie może sad
      Silije, bardzo mi przykro... Już wcześniej z jakiegoś Twojego postu
      wnioskowałam, że coś Ci się w rodzinie psuje ale nie chciałam być wścibska. Mam
      nadzieję, że fakt, że podzieliłaś się z nami tą troską sprawi, że będzie Ci choć
      trochę lżej. Myślę, że masz tu wiele przyjaznych osób, które będą gotowe pomóc
      jeśli tylko dasz znać, jakiej pomocy potrzebujesz. Ja, w każdym razie, chętnie
      służę, jeśli tylko będę mogła Wam jakoś pomóc.
      • jola-kropek Re: Prywata o mnie 29.01.10, 05:02
        szczerze wspolczuje. i zycze sily.
        • juleg Re: Prywata o mnie 29.01.10, 08:46
          Bardzo mi przykro... W razie czego służę pomocąkiss
        • kaeira Re: Prywata o mnie 29.01.10, 09:22
          jola-kropek napisała:
          > szczerze wspolczuje. i zycze sily.

          I ja także.
    • donkaczka Re: Prywata o mnie 29.01.10, 10:38
      silije, ja cie bardzo pozytywnie z wpisow kojarze, jestes rozsadna kobieta i
      masz duzo sily w sobie
      bedzie bolalo, nie ma cudow, powiem ci tylko jakkolwiek banalnie to brzmi, ze
      potem bedzie spokoj i ulga

      wasz najmlodszy ma jakies 2,5 roku? nigdy nie zrozumiem, jak majac dzieci i
      rodzine mozna dac sobie przyzwolenie na to, by jakiekolwiek zainteresowanie inna
      osoba zakwitlo
      w closer bylo to ladnie ujete "there is always a moment"
      to kulturalne forum, wiec nie napisze dosadnie, co mysle i panu mezu i pani wywloce

      przytulam i zycze duzo sily
      • monicus Re: Prywata o mnie 29.01.10, 11:52
        ja tu sie nie wychylam za bardzo - ale zastanawiam sie: co to za babsko!? nie
        miesci mi sie w glowie.
        trzymaj sie silije - dla dzieciakow
        • kaczkastrofa Re: Prywata o mnie 29.01.10, 12:04
          ja nie chcę nikogo urazić, ale
          monicus napisała:

          > ja tu sie nie wychylam za bardzo - ale zastanawiam sie: co to za
          babsko!? nie
          > miesci mi sie w glowie.
          Mi też się to nie mieści w głowie. jednak dlaczego oskarżać tamta
          kobietę. Myślę, że to wina faceta, skoro nie potrafi utrzymać f..ta
          w spodniach.
          Przepraszam, ale to on podjął decyzję o odejściu do innej.
          Silije 3maj się. Bądź dzielna.
          • monicus Re: Prywata o mnie 29.01.10, 12:06
            no to jest oczywiste. wink
            • kaczkastrofa Re: Prywata o mnie 29.01.10, 12:10
              wink
              • ciociacesia oczywista oczywistosc 29.01.10, 12:18
                to wina faceta w takiej sytuacji.
                ale ja i tej trzeciej bym nie rozgrzeszała. mineło pół roku, oni nie sa juz
                razem a ja nada mam ochote zrobic jej fizyczną krzywdę. niedojrzałe to moze i
                głupie, ale cóz zrobic.
                • jola-kropek Re: oczywista oczywistosc 29.01.10, 16:54
                  nie ma co baby oskarzac. ZAWSZE facet winny w takiej sytuacji. sama kiedys bylam
                  "ta trzecia" i uwierzcie, nie mialam pojecia...
    • hyris Re: Prywata o mnie 29.01.10, 12:16
      trzymaj się Kobieto mądra i silna!!!
      będę o Tobie myśleć, bo na pewno jeszcze wiele ciężkich chwil przed
      Tobą
    • imbirka Re: Prywata o mnie 29.01.10, 19:21
      Silije, ogromnie ci współczuję. Trzymaj się, pozdrawiam gorąco
    • kropkaa Re: Prywata o mnie 29.01.10, 21:54
      ???
      O niebiosa...
      Silije, zastanawiałam się ostatnio co u Ciebie, bo z rzadkiego
      ostatnio kontaktu forumowego wywnioskowałam, że coś nie halo, ale
      nie chciałam być wścibska i pytać na mailu. Raczej podejrzewałam
      kryzys finansowy, ale coś takiego? Nie wyobrażam sobie zostawić
      trójkę małych dzieci i iść do wywłoki. SZOK. Bardzo współczuję. Może
      jak emocje (i nie tylkowink) opadną da się jescze coś zrobić?
      Generalnie zdrada to zdrada, ale życie jest ciężkie, nie zawsze
      różowe i wiele można naprawić, pod waruniek, że obie strony wyrażają
      choć cień chęci. Jakby tej pani trzeba było skopać tyłek i potrzebna
      była by pomoc, to pisz!!!
    • silije.amj Re: Prywata o mnie 29.01.10, 23:50
      Chciałam tylko krótko powiadomić, ale ponieważ pytacie to odpowiem.
      Moja Julia ma 10 lat, Emilka pojutrze skończy 6, a dobrze urodzony Dominik 2,5
      roku. Sprawa jest bardzo poważna i właściwie nadaje się tylko do ostatecznego
      rozwiązania, gdyż nie ma to nic wspólnego z jednorazowym skokiem w bok, po
      którym pan mąż wróci na kolankach.
      Romans trwał około roku, tak przypuszczam, ja wiedziałam od czerwca.
      Zrobiłam wszystko co w mojej mocy, aby ocalić moje małżeństwo. Wiem, że zrobiłam
      wszystko co trzeba. Ale wszystko trafiło w próżnię, gdyż druga strona nie miała
      chęci, dokonała wyboru, że woli trwać w amoku. Teraz mieszka z 26-letnią
      koleżanką z pracy, z którą lubi sobie o mnie wulgarnie porozmawiać, co wiem z
      rozmów gg.
      Dziewczynki bardzo cierpią, najstarsza rozchorowała się ze stresu. Dominik nie
      rozumie i nie będzie pamiętał, że mieszkał z tatą sad
      Teściowie trzymają stronę syna. Nie wiem jak zdołam utrzymać dom, raczej to
      niemożliwe - i pójdziemy "z torbami".
      No i tak zawalił nam się świat. Ale wierzę że kiedyś zbudujemy nowy.
      • kaczkastrofa Re: Prywata o mnie 29.01.10, 23:56
        napewno Ci się uda, wszystko się jakoś ułoży.
        A teraz skoncentruj się na dzieciach. No i na tym aby tego sk-syna
        oskubać do suchej nitki. Niech płci wysokie alimenty. Dom i samochód
        dla Ciebie i dzieci, niech przejmuje opłaty za wszystko, niech
        odczuje to chociaz finansowo.
        Boże zabiłabym drania gołymi łapami. No scyzoryk mi sie juz w
        kieszeni otworzył (chociaż jestem juz w koszuli nocnejwink )
        • kropkaa Re: Prywata o mnie 30.01.10, 00:02
          Silije, a Ty pracujesz?
          • juleg Re: Prywata o mnie 30.01.10, 09:36
            Ciekawe, że teściowie często stają po stronie syneczków, koszmarne...

            Mam nadzieję, że masz dużo wsparcia wśród przyjaciół i rodziny, czego Ci
            serdecznie życzękiss
      • kropkaa Re: Prywata o mnie 29.01.10, 23:56
        Niewyobrażalnie przykre...
    • iluzyt Re: Prywata o mnie 30.01.10, 13:29
      Nie znam Ciebie, tylko podczytywałam Twoje posty,, jako że to moje
      ulubione forum jest. Bardzo mi przykro, i chyba potrafię wyobrazić
      sobie Twoj ból. Myslę że wiekszość kobiet ma cos takiego jak pewnego
      rodzaju kobieca empatia.. i myslę że wiele z nas dotknely podobne
      dramaty, mniejszego lub większego kalibru. Bądź dzielna, dla siebie,
      dla dzieci. Jeszcze wiele pieknych chwil przed Tobą.
    • silije.amj Re: Prywata o mnie 30.01.10, 22:18
      Ja straciłam pracę w żłobku na początku grudnia. Jak się wali to seriami.
      • fizula Re: Prywata o mnie 31.01.10, 02:04
        Ojej, bardzo mi przykro.
        Współczuję ogromnie.
        Jeślibym mogła czymś pomóc, to służę.
        Na razie przytulam.
    • kasiaimichael Re: Prywata o mnie 31.01.10, 14:22
      Bardzo mi przykro... trzymaj sie
      • marcy_83 Re: Prywata o mnie 31.01.10, 17:35
        Ja tez zycze duzo sily i przytulam mocno kiss***
    • monicus siły i siły 31.01.10, 21:26
      a może silije by chciała jakiejs pomocy innej. bo sił jak wiadomo potrzebuje
      wiele. ale proza zycia zostaje.
      moze ktos cos o jakiejs robocie w poznaniu wie.
      nie chce sie z tym narzucac, ale moze niech nam silije napisze co trzeba.
      • kropkaa Re: siły i siły 01.02.10, 00:57
        Też nad tym myślałam - ale z racji odległości i braków znajomości w
        tym pięknym mieście nic nie udało mi się wymyślić.

        >moze niech nam silije napisze co trzeba.
        To jest dobra sugestia.
        • marianna0077 Re: siły i siły 01.02.10, 10:54
          Silije, a ja tak właśnie wczoraj przy usypianiu dzieci sobie o Tobie
          rozmyślałam i przyszła mi do głowy jedna myśl: może by przy okazji
          takiej zmiany w życiu pójśc na całość i samej się zatrudnić? Pewnie
          wałkujesz wszystkie mozliwe opcje, może juz cos nawet wymyśliłaś. Ale
          taki mini żłobek albo jakaś grupka zajęciowa dla malutkich maluszków w
          każdym dużym mieście jest jak kropla wody na pustyni, miejsc w złobkach
          jak na lekarstwo a mniej lub bardziej opieki nad dziećmi każdy
          potrzebuje. Jesteś specjalistą, mądrą, silną i na pewno odważną kobietą.
          Rozejżyj się u siebie, kiedy są otwarte konkursy na wnioski z programu
          operacyjnego kapital ludzki z kroku 6.2, to jest wsparcie
          przedsiębiorczości i samozatrudnienia i można dostać do 40.000 na start
          plus "pomostowe" do 800 zł do 12 miesięcy. Zawsze coś, może się udać, ja
          w każdym razie w Ciebie wierzę smile.
          • monicus Re: siły i siły 01.02.10, 12:07
            yhm. to jest super pomysl, ale jesli dobrze pamietam to silije mieszka z
            teściami (albo z rodzicami).
            ale napewno cos sie da zrobic
            • orzechowa1 Re: siły i siły 01.02.10, 23:26
              silije, na sytuacje trudne i beznadziejnie absolutnie i na serio
              polecam ustawienia systemowe met. Berta Hellingera.
    • silije.amj Re: Prywata o mnie 03.02.10, 16:38
      My od 2 lat mamy dom obciążony kredytem, w który włożyliśmy dorobek życia i
      dodatkowo pieniądze rodziców i teściów.
      Nie mam pojęcia jak facet może zechcieć to wszystko stracić dla wypróbowania
      "nowości".
      • joannapoznan Re: Prywata o mnie 04.02.10, 11:02

        brak słów naprawdę. Ja dużo moge starać się zrozumieć, kłopoty z
        dogadaniem się w związku, osłapbnięcie emocji łóżkowych, nawet to że
        na szalę kładzie się dorobek swojego życia ale tego że się porzuca
        dzieci, i ryzykuje się utratę ich zaufania i wspaniałej relacji na
        całe życie - tego nie zrozumiem nigdycrying

        napisz parę slów o swoim doswiadczeniu zawodowym, trzeba rozpuścić
        wici, ja jestem z Poznania moge popytac tylko musże wiedzieć o co.

        Gdybys odważyła się rzucić na glęboką wodę to pomysł z mini żłobkiem
        jest super. Chętnych nie zabraknie i tak jak dziewczyny pisza
        z "Kapitału Ludzkiego" można wyciągnąc niezlą kase na start.

        Idź na forum Żłobki tam jest sporo osób ktore wspierają się w
        otwieraniu takiej dzialalności. A moze poszukamy kogoś kto chciałaby
        to otworzyć z Tobą, zawsze w dwie osoby raźniej i łatniej
        logistycznie.
      • ciociacesia Re: Prywata o mnie 04.02.10, 11:59
        bo wiesz, zyje sie przede wszystkim dla siebie i on teraz naprawde jest
        szczesliwy i chociaz serce mu kraje sie z tesknoty za dziecmi to nigdy by sobie
        nie darował gdyby nie spróbował, bo moze to jest własnie ta jedyna. mój tak
        oswiadczył pół roku temu. teraz sprawdza ta jedyną nr 3. i tym razem jak i
        porzednimi jest przekonany ze to własnie to. tak ze łączę się z Toba w bólu
      • kaakaa Re: Prywata o mnie 04.02.10, 12:21
        silije.amj napisała:

        > Nie mam pojęcia jak facet może zechcieć to wszystko stracić dla
        wypróbowania
        > "nowości".

        Ja też nie mam pojęcia... Może to dlatego, że żadna z nas nie jest
        facetem? Niektórzy piszą (faceci zapewne...), że to się "kryzys
        wieku średniego" nazywa...

        A tak bardziej konstruktywnie - Pisz, co Ci potrzeba! Mam różnych
        znajomych w Poznaniu, dużo jest też na forum dziewczyn z Poznania i
        one też mają swojch znajomych. Jak się zbierzemy w kupę, to
        wspólnymi siłami możemy prawie wszystko. Tylko daj znać, co możemy
        dla Ciebie zrobić.
        • mala_ika Re: Prywata o mnie 04.02.10, 21:57
          kaakaa napisała:
          > A tak bardziej konstruktywnie - Pisz, co Ci potrzeba! Mam różnych
          > znajomych w Poznaniu, dużo jest też na forum dziewczyn z Poznania i
          > one też mają swojch znajomych. Jak się zbierzemy w kupę, to
          > wspólnymi siłami możemy prawie wszystko. Tylko daj znać, co możemy
          > dla Ciebie zrobić.

          Podpisuję się pod tym.
          A i dodam jeszcze, że w Komitecie Ochrony Praw Dziecka na Garbarach można w
          takich razach uzyskać pomoc prawników(na naprawdę dobrym poziomie) za darmo.
        • aldakra Re: Prywata o mnie 05.02.10, 09:09
          Jestem z Poznania i też chętnie pomogę (czy to w sprawie szukania
          pracy czy innych)!
          • annairam Re: Prywata o mnie 05.02.10, 21:25
            Też się podpisuję. Chętnie pomogę. O pracy każda z nas może coś niespodziewanie
            usłyszeć, zorganizować.
            Przesyłam ciepłe myśli.
    • nuit4 Re: Prywata o mnie 11.02.10, 10:02
      Silije,nawet nie potrafie sobie wyobrazic jak jest ci ciezko..
      Ja tez jestem juz samotna mama i powiem ci moze to teraz nie wyglada
      rozowo i na pewno jest inaczej,pewniej duzo ciezej,ale potem
      przychodzi ulga - taka wewnetrzna.Trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka