Dodaj do ulubionych

euphorbium compositum

10.01.07, 21:02
Znam ten lek od dawna, bralam go jak bylam w ciazy, ale mam nie mile
wspomnienia. Strasznie zageszczal mi katar, ciezko mi bylo oddychac. Teraz
podaje mojej corce. A wlasciwie juz nie psikam jej do noska, bo sytuacja sie
powtorzyla. Corka miala tyle tego kataru w zatokach, ze charczala, dusila
sie. Musialam jej rozrzedzac ten katarek. I takie bledne kolo. Czy wy tez tak
mialyscie?
Obserwuj wątek
    • erka235 Re: euphorbium compositum 10.01.07, 21:26
      powiem Ci że te krople są do kitu też kiedyś używałam ale one nie działają!
      Teraz używam na katar Nasivin i kataru nie ma
    • mzdzieborska Re: euphorbium compositum 10.01.07, 22:34
      Ja używam tych kropelek (właściwie to atomizer)od dawna tzn,aplikuję je synowi.
      One działają ale trzeba je stosować dłuższy czas tak jak większość tych
      homeopatycznych leków. Przy pierwszej intensywnej fazie choroby stosuję
      dodatkowo Nasivin lub Otrivin 2 razy dziennie,a w między czasie Euph.C. i wodę
      w atomizerze do nosa,żeby rozrzedzić katar. Zwykle działa.
    • osmanthus Re: euphorbium compositum 11.01.07, 01:25
      No, popatrz, a na moje dziecko dziala.
      Sa to tak zwane " cudowne krople dziadka", bo dziadek je z Polski przysyla...
      Tylko u nas sa one aplikowane przy pierwszym objawie gluta (i pewno gora 2 x w roku - moje dziecko,
      odpukac, praktycznie nie choruje).
      • ewkamak Re: euphorbium compositum 12.01.07, 23:18
        Ja mam alergika w domu i po dwóch miesiacach stosowania sterydowego Flixonase,
        soli morskich i inych cudów, które miały zmniejszyć obrzęk w nosie i nawilżyć
        błonę śluzową bez konsulatcji z lekarzem przerzuciłam się na Euphorbium
        compositum. Tylko u nas problem polega na ,,zablokowanym nosie"-bez kataru.

        Pomogło - po miesiacu stosowania. Badał go laryngolog i jest OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka