busia177
23.10.13, 10:27
Pani Doktor. Córka (4 lata) ma gęsty, zalegający katar. Rano, po przebudzeniu kicha i wydmucha trochę zielonej wydzieliny. W ciągu dnia, pomimo czyszczenia sterimarem nic nie wychodzi. Stosujemy też euphorbium, raz dziennie inhalacje z samej soli fizjologicznej. Ale dalej słyszę takie charakterystyczne "chrumkanie" i nosową, "kluskowatą" mowę.
Trzy tygodnie temu córa była leczona antybiotykiem augmentin ES na zapalenie gardła, tydzień temu zaliczyła wirusówkę (2 dni temperatura 38,5, bez kaszlu i kataru). Trzeciego migdała wykluczam, gdyż córka miała go usuniętego w lipcu tego roku. Na razie mała nie kaszle, ale boję się, że gdy wydzielina zacznie spływać znowu dojdzie do przewlekłego kaszlu, do którego ma tendencję.
W lipcu tego roku miała usuwany 3-migdał. Na zalecenie alergologa dostaje zyrtec (10 kropli na noc) i tabletki promonta.
Moje pytanie: co jeszcze mogę zrobić? Spróbować kuracji pneumolanem, sinupretem? A może wskazana byłaby wizyta u laryngologa celem zbadania zatok??
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam